Reguła 

św. Benedykta

 

 

z odniesieniami do poszczególnych artykułów Deklaracji

 

 

Reguła św. Benedykta

Deklaracja Kapituły Generalnej Zakonu Cystersów o głównych elementach współczesnego życia cysterskiego

 


 


PROLOG

Textfeld: 21-III
23-VI
25-IX
28-XII

Pr 1-7

S

łuchaj, synu, nauk mistrza i nakłoń [ku nim] ucho swego serca. Napomnienia łaskawego ojca przyjmuj chętnie i wypełniaj skutecznie, 2abyś przez trud posłuszeństwa powrócił do Tego, od którego odszedłeś przez gnuśność nieposłuszeństwa. 3Do ciebie więc kieruję teraz moje słowa, kimkolwiek jesteś ty, co wyrzekasz się własnych chęci, a chcąc służyć pod rozkazami Chrystusa Pana, prawdziwego Króla, przywdziewasz potężną i świętą zbroję posłuszeństwa. 4Przede wszystkim, gdy coś dobrego zamierzasz uczynić, módl się najpierw gorąco, aby On sam to do końca doprowadził. 5Wówczas, skoro raczył nas już zaliczyć do grona swoich synów, nie będzie musiał kiedyś się smucić naszymi złymi postępkami. 6Posługując się dobrem, jakie w nas złożył, powinniśmy zatem zawsze być Mu posłuszni, bo w przeciwnym razie mógłby nas nie tylko wydziedziczyć, jak rozgniewany Ojciec swoich synów, 7lecz także jak groźny Pan, obrażony naszą nikczemnością, wydać na wieczną karę sługi niegodne, gdyż nie chcieliśmy iść za Nim do chwały.

 

Deklaracja

Deklaracja  1-2

l. My, uczestnicy Kapituły Generalnej zgromadzeni w celu dokonania przystosowanej odnowy naszego Zakonu, po wyczerpującej dyskusji, zasięgnięciu rady, po zbadaniu złożonych wniosków i po konsultacji ze wszystkimi członkami Zakonu, postanowiliśmy określić przede wszystkim główne elementy naszego powołania i życia monastycznego Cystersów, aby w ten sposób położyć niejako fundamenty pod dzieło odnowy.

Przeto pragniemy w tej Deklaracji przedstawić szczerze i uczciwie to, co zamierzamy dokonać w dziele przystosowanej odnowy, jakie cele chcemy osiągnąć i jaką drogą mamy podążać do ich osiągnięcia.

 

2. Przez wydanie niniejszej Deklaracji w żaden sposób nie chcemy zamykać drogi do dalszych rozważań i nowych rozwiązań, bowiem przyszłe pokolenia Cystersów również będą miały prawo i obowiązek poszukiwania bardziej odpowiednich i lepszych form życia monastycznego, nie mniej niż czynili to założyciele Cystersów w XII wieku lub następujące po nich pokolenia mnisze. Wtedy, bowiem będziemy prawdziwie naśladować Ojców Założycieli "Nowego Klasztoru", jeśli nie zaprzestaniemy poszukiwania nowych dróg i nowych sposobów, dzięki którym będziemy mogli żyć wciąż coraz pełniej naszym powołaniem według woli Bożej.

Textfeld: 22-III
24-VI
26-IX
29-XII

Pr 8-20

P

owstańmy więc wreszcie, skoro Pismo Święte zachęca nas słowami: Teraz nadeszła dla nas godzina powstania ze snu (Rz 13,11). 9Otwórzmy nasze oczy na przebóstwiające światło, a nasze uszy na głos Boży, który nas codziennie napomina wołając: 10Obyście usłyszeli dzisiaj głos Jego: nie zatwardzajcie serc waszych (Ps 96,8). 11I znowu: Kto ma uszy niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów (Ap 2,7). 12A co mówi? Pójdźcie,synowie, słuchajcie mnie, nauczę was bojaźni Pańskiej. 13Biegnijcie, dopóki macie światłość życia, aby ciemności śmierci was nie ogarnęły (Ps 34[33],12; J 12,35). 14Pośród licznego tłumu, któremu Pan mówi te słowa, szuka On sobie współpracownika i raz jeszcze powtarza: 15Któż jest człowiekiem, co miłuje życie i pragnie widzieć dni szczęśliwe? (Ps 33,13 Wlg). 16Jeśli słysząc to, odpowiesz: Ja, rzecze ci Bóg: 17Skoro chcesz mieć prawdziwe i wieczne życie, powściągnij swój język od złego, od słów podstępnych twe wargi. Odstąp od złego, czyń dobro; szukaj pokoju, idź za nim (Ps 34[33],14-15). 18Gdy tak będziecie postępować, oczy Moje zwrócone będą na was, a uszy moje otwarte na prośby wasze. I zanim mnie wezwiecie, powiem: <Oto jestem> (Iz 58,9). 19Cóż dla nas milszego, bracia najdrożsi, nad ten Boży głos zaproszenia? 20Oto w swej łaskawości Pan sam ukazuje nam drogę życia.

Deklaracja  11

11. Nie jest naszym zadaniem tworzenie ideałów teoretycznych, dalekich od praktyki życiowej, bądź też konserwowanie i odnawianie form przestarzałych. Chodzi o zbadanie i udoskonalanie naszego życia dzisiejszego, współczesnego, rzeczywistego, posługując się odpowiednimi zasadami w jego odnowie. Winniśmy kształtować właściwe i owocne monastyczne życie cysterskie XX wieku, idąc za powołaniem danym nam w każdym konkretnym przypadku przez Boga. Pan Bóg, bowiem, powołuje nas tu i teraz, pragnąc abyśmy byli świętymi w tym czasie i w takich okolicznościach, abyśmy według możliwości dzisiejszego człowieka naśladowali Chrystusa i służyli ludziom w miłości.

 

Trzeba, aby nasze prace opierały się zawsze na prawdzie i realizmie życia. Dlatego w Deklaracji tej chcemy mieć zawsze przed oczyma: fakty, możliwości, potrzeby, obowiązki poszczególnych członków, jak i naszych wspólnot, a także życie Kościoła i świata współczesnego.

 

Jednakże ów zmysł i poczucie rzeczywistości nie oznacza jednak akceptacji czy aprobaty niedoskonałości i wad obecnej sytuacji w taki sposób, byśmy zadowalali się pospolitą i przyziemną rzeczywistością, a nie chcieli dążyć do wartości wyższych. Wiemy jednakże zbyt dobrze, że na nic zda się stawianie ideałów i wzniosłych zamierzeń, jeżeli nie będą one przyjęte przez ludzi, którym się je proponuje w sposób wolny, co więcej: ochoczo i w sposób możliwy i skuteczny do wykonania.

Textfeld: 23-III
25-VI
27-IX
30-XII

Pr 21-38

P

rzepasawszy więc biodra wiarą i pełnieniem dobrych uczynków, podążajmy ścieżkami Pana za przewodem Ewangelii, abyśmy zasłużyli na oglądanie Tego, który nas wezwał do swego Królestwa. 22Jeśli zaś pragniemy zamieszkać w Przybytku Jego Królestwa, musimy biec drogą dobrych uczynków, gdyż inną tam się nie dochodzi. 23Zapytajmy zatem Pana razem z Prorokiem: Kto będzie przebywał w przybytku Twym, Panie, kto zamieszka na Twojej świętej górze? (Ps 15[14],1). 24A zapytawszy słuchajmy, bracia, jak Pan odpowiada i ukazuje nam drogę do swego przybytku mówiąc: 25Ten, kto postępuje bez skazy, działa sprawiedliwie, 26a mówi prawdę w swym sercu i nie zwodzi swym językiem; ten, 27który nie czyni bliźniemu nic złego i nie słucha oszczerstw przeciw swemu sąsiadowi (Ps 14,2-3 Wlg). 28A gdy diabeł mu coś doradza, odtrąca go razem z jego podszeptami daleko od swego serca i od razu wniwecz obraca, a rodzące się pokusy rozbija o Chrystusa [jak o skałę]. 29Tacy ludzie, pełni bojaźni Pańskiej, nie wpadają w zarozumiałość, gdy widzą, że dobrze postępują. Uważają bowiem, że nawet to dobro, jakie w nich jest, nie z własnej ich mocy, lecz od Pana pochodzi. 30Wielbią zatem Pana, który w nich działa i wołają razem z Prorokiem: Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę (Ps 115,1[113,9]). 31Podobnie i Paweł Apostoł nie przypisywał sobie zasługi z racji swej pracy apostolskiej, lecz mówił: Z łaski Bożej jestem tym, czym jestem (1 Kor15,10), 32a kiedy indziej znowu: Kto się chlubi, niech się w Panu chlubi (2 Kor 10,17). 33Dlatego też Pan powiada w Ewangelii: Każdego, kto tych słów moich słucha i wypełnia, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. 34Wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony (Mt 7,24-25). 35Aby wszystko doprowadzić do końca, Pan oczekuje że będziemy codziennie, odpowiadać czynami na te Jego święte napomnienia. 36A chcąc, byśmy zdążyli poprawić się z grzechów, przedłuża nam dni tego życia 37zgodnie ze słowami Apostoła: Czyż nie wiesz, że dobroć Boża chce cię przywieść do nawrócenia? (Rz 2,4). 38Łaskawy bowiem Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i żył (Ez 33,11).

Deklaracja  12

12. Odnowa życia zakonnego winna obejmować całe nasze życie, uwzględniając wszystkie jego istotne elementy i przyznając każdemu z nich właściwe znaczenie. Byłoby zgoła błędem wynosić w takim stopniu niektóre aspekty naszego życia, jak gdyby w nich tylko leżała istota życia cysterskiego, przy zaniedbaniu innych elementów, uznając je jedynie za dodatki, co więcej: za przeszkody prawdziwego życia monastycznego. Jesteśmy, bowiem i winniśmy być cystersami w jakimkolwiek momencie życia. A więc nie tylko wtedy, gdy gromadzimy się na modlitwie czy wypełniamy wspólnie obserwancje, ale również w studiach i innych pracach, w posłudze kapłańskiej, w modlitwie prywatnej, w posługiwaniu ludzkim potrzebom i tym podobnych.

 

Należy, więc poszukiwać integralnej wizji łączącej harmonijnie wszystkie elementy życia w jedną Służbę Pańską. Jeżeli więc niektóre elementy współczesnego życia Cystersów nie dotyczą wszystkich członków Zakonu (jak kapłaństwo) lub nie odnoszą się do wszystkich klasztorów (jak wychowanie młodzieży, czy duszpasterstwo), należy je jednak akceptować, przyznając im właściwe znaczenie i ciężar gatunkowy. Elementów życia monastycznego, których czy to w Regule czy u początków Cystersów zupełnie, albo prawie, że nie ma, nie należy oceniać jako drugorzędne lub podejrzane. Życie monastyczne, bowiem, jak każdy byt żyjący, z biegiem czasu rośnie, rozwija się, przyswaja sobie wiele rzeczy nowych, nierzadko też odrzucając to, co przestarzałe.

Textfeld: -III
26-VI
28-IX
31-XII

Pr 39-50

G

dyśmy więc, bracia, zapytali Pana, kto może zamieszkać w Jego Przybytku, usłyszeliśmy w odpowiedzi, co należy czynić, by w nim zamieszkać. Obyśmy wypełniali obowiązki tego, który tam ma mieszkać! 40Powinniśmy więc przygotować nasze serca i ciała do walki pod świętym posłuszeństwem przykazaniom Bożym, 41A gdy coś zbyt trudne będzie dla naszej natury, prośmy wówczas Pana, by kazał łasce swojej przyjść nam z pomocą. 42Jeśli pragniemy uniknąć kar piekła i osiągnąć życie wieczne, 43to póki jest jeszcze czas, póki w tym ciele będąc możemy wszystko to wypełniać w świetle ziemskiego życia, 44śpieszmy się i to tylko czyńmy, co nam przyniesie korzyść na wieczność. 45Mamy zatem założyć szkołę służby Pańskiej. 46Ufamy przy tym, że zakładając ją nie ustanowimy nic surowego ani nazbyt trudnego. 47Jeśli jednak niekiedy dla naprawienia błędów i zachowania miłości, tam gdzie sprawiedliwość i rozsądek tego wymagają, okażemy się nieco bardziej surowi, 48nie uciekaj od razu, przejęty strachem, z drogi zbawienia, bo wejść na nią można tylko ciasną bramą. 49Gdy będziesz postępował naprzód w życiu wspólnym i w wierze, serce się rozszerzy i pobiegniesz drogą przykazań Bożych z niewysłowioną słodyczą miłości. 50Tak nie odstępując nigdy od nauki Pana, w Jego prawdzie wytrwajmy w klasztorze aż do śmierci, abyśmy przez cierpliwość stali się uczestnikami Męki Chrystusowej i zasłużyli na udział w Jego Królestwie. <Amen>

Deklaracja  13-14

13. Formami instytucjonalnymi, w których dzisiaj objawia się w sposób konkretny rzeczywistość życia Cystersów, są różne żyjące wspólnoty. Wiadomo zaś, że społeczności nasze przyjęły z biegiem czasu w różnych regionach różne formy życia i różne rodzaje posługiwania. Różnorodności tej, samej przez się, nie należy traktować z ubolewaniem jako wypaczenia wywodzącego się z ludzkiej przewrotności, lecz raczej należy ją uznać nie tylko za fakt bezsporny, ale za znak żywotności i za Boże wezwanie do działania. Wszystkie, bowiem wartości i różne zadania poszczególnych Kongregacji i klasztorów, jeżeli panować będzie wzajemne zaufanie, mogą przyczyniać się przez współpracę społeczności do dobra i rozwoju całego Zakonu. O wiele więcej, bowiem znaczy zgodna różnorodność niż ciasna i niezgodna jednolitość. Dlatego Kapituła Generalna uznaje i popiera prawną autonomię Kongregacji i klasztorów przy wypracowywaniu własnych form życia i będzie starać się pomagać im w tych poczynaniach. Stąd też w dziele odnowy najważniejszym jest, aby poszczególne społeczności przede wszystkim rozpoznały swoje cele i wartości oraz by na nowo je rozważyły, a następnie ukształtowały odpowiednio do nich formy swojego życia. Cały, bowiem ciężar pracy spoczywa w pierwszym rzędzie na poszczególnych wspólnotach. Kapituła Generalna pragnie jedynie nieść im pomoc przez popieranie i koordynację dzieła odnowy, nie może jednak ani odbierać, ani brać na siebie tego zadania należącego do klasztorów i Kongregacji.

 

14. Mając powyższe przed oczyma, pragniemy w taki sposób odnowić rzeczywisty kształt życia cysterskiego, aby ta odnowa była naturalną ciągłością i jakby organicznym rozwojem tradycji monastycznej i cysterskiej przez wieki. Z pewnością chcemy poznać /i to może bardziej niż dotąd/ tradycje monastyczne i cysterskie, pragnąc czerpać jak najwięcej dla naszego pożytku i inspiracji. Nie chcemy jednak, ażeby te tradycje ograniczały lub przeszkadzały w rozwiązywaniu dzisiejszych problemów, o których ze względu na gruntownie zmienione warunki życia dawne pokolenia niewiele albo zgoła nic nie mogły wiedzieć. Nie wolno nam zrzekać się własnej odpowiedzialności za kształtowanie naszego życia zakonnego ani odrzucać nowych dróg i rozwiązań. Historia ma być dla nas mistrzynią życia, ale nie panią, winna napominać i inspirować, ale nigdy przeszkadzać.

1. O różnych rodzajach
mnichów

Textfeld: 25-III
27-VI
29-IX
01-I

C

ztery są, jak wiadomo, rodzaje mnichów. 2Pierwszy nosi nazwę cenobitów, tj. tych, którzy żyją w klasztorze i pełnią służbę pod regułą i opatem. 3Drugi to anachoreci, tzn. pustelnicy. Oni to nie w pierwszym porywie zachwytu nad życiem mniszym, lecz przechodząc długą próbę w klasztorze, 4od wielu uczyli się, jak należy walczyć z diabłem, 5a dobrze przygotowani w szeregach braci do samotnej walki na pustyni i dość już silni, by obejść się bez pomocy bliźniego, są w stanie, z pomocą Bożą, zmagać się w pojedynkę ze złem czającym się w ciele i w myślach. 6Trzecim, całkiem obrzydliwym rodzajem mnichów, są sarabaici. Żadna reguła nie była im mistrzynią i nie wypróbowała ich jak złoto w ogniu. Rozmiękli jak ołów, 7w postępowaniu zachowują nadal wierność światu, a swoją tonsurą jawnie kłamią Bogu. 8Zamykają się po dwóch lub trzech, a nawet samotnie, bez żadnego pasterza, w owczarniach nie Pańskich, lecz swych własnych. Prawem ich jest zaspakajanie swych pragnień. 9Cokolwiek sobie zamyślą lub co wybiorą, to mianują świętym, a czego nie chcą, to uważają za niedozwolone. 10Czwarty rodzaj mnichów to ci, których nazywają mnichami wędrownymi (gyrowagi). Przez całe życie wędrują oni po różnych okolicach, goszcząc po trzy lub cztery dni w rozmaitych klasztorach. 11Zawsze się włóczą, pozbawieni wszelkiej stałości, a służą tylko własnym zachciankom i rozkoszom podniebienia, pod każdym względem gorsi jeszcze od sarabaitów. 12O godnym pożałowania postępowaniu tych wszystkich lepiej jest milczeć niż mówić. 13Pominąwszy ich zatem przejdźmy z pomocą Pana do zasad regulujących życie cenobitów, tego najdzielniejszego rodzaju mnichów.

Deklaracja  79-80

79. Idąc za naszym powołaniem, wstąpiliśmy do klasztoru cysterskiego wybranego w sposób wolny, ażeby być w Szkole Służby Pańskiej. Następnie przez złożenie profesji dobrowolnie przyjęliśmy obowiązki i ideały życia naszego klasztoru. Zatem życie monastyczne nie jest nam nałożone z, zewnątrz, ale przyjęte przez nas przez dobrowolne oddanie się jemu. Społeczności, zatem nasze składają się z jednostek dobrowolnie tu obecnych i dążących do jednego celu znanego wszystkim i przez wszystkich zamierzonego. Tak, więc według jednej myśli zamieszkujemy w klasztorze i winniśmy mieć jedno serce i jedną duszę.

 

80. Fundamentem wspólnoty monastycznej jest wolne i dobrowolne poświęcenie się zakonników, którzy wysoko sobie cenią wartości i obowiązki życia w klasztorze i za takie je uznają. To dobrowolne oddanie się i mocne przekonanie wewnętrzne stanowi siłę skłaniającą do zachowania praw i pełnienia posłuszeństwa i jednocześnie jest fundamentem całej struktury prawnej. Bez niej społeczność monastyczna, jak zresztą każda społeczność dobrowolna, nie może zachować swojej żywotności. Dlatego jest bardzo ważnym, aby mnisi zachowywali żywym i mocnym swoje oddanie się, z jakim przyjęli życie monastyczne w sposób wolny. Każda zaś organizacja życia wspólnotowego i jego układanie winno patrzeć na ową dobrowolność gorliwą, rozwijać ją i pobudzać.

2. Jaki powinien być opat

Textfeld: 26-III
28-VI
30-IX
02-I

RB 2,1-10

O

pat, który zasługuje, aby stać na czele klasztoru, powinien zawsze pamiętać, jakie nosi miano, i czynami dawać wyraz swojej godności. 2Wiara widzi w nim w klasztorze zastępcę Chrystusa, skoro nazywa go Jego imieniem. 3Mówi przecież Apostoł: Otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: <Abba, Ojcze!> (Rz 8, 15). 4Dlatego też opat nie powinien uczyć, ani ustanawiać, ani rozkazywać niczego, co by było poza prawem Pańskim, 5ale polecenie jego, albo nauka niech zapada w serca uczniów jako zaczyn Bożej sprawiedliwości. 6Niechaj opat zawsze pamięta, że przed budzącym bojaźń trybunałem Bożym będzie odpowiadał za dwie sprawy: za własną naukę i za posłuszeństwo swoich uczniów. 7I niech wie, że jeśli gospodarz ma zbyt mało pożytku z owiec, obwinia za to pasterza. 8Z drugiej strony jednak jeśli pasterz zajmie się z całą gorliwością niespokojną i nieposłuszną trzodą, usiłując na wszelki sposób leczyć choroby jej postępowania, 9Pan uniewinni go na sądzie swoim, tak że wraz z Prorokiem będzie mógł wołać: Sprawiedliwości Twojej w sercu nie skryłem. Wyjawiłem Twą wierność i pomoc; lecz oni wzgardzili mną i przeciw mnie wystąpili (Ps 40[39],11; Iz 1,2). 10I wówczas karą dla owiec nieposłusznych jego zabiegom będzie w końcu sama przemożna śmierć.

Deklaracja  94-96

94. Opat jest przede wszystkim pasterzem dusz, a więc jego urząd jest nade wszystko urzędem duchownym, skierowanym do dobra dusz. Władza jego jest posługą i ma charakter pokornej służby według nauki i przykładu Chrystusa, którego zastępuje. Wypada, więc, aby miłość ojcowską, którą miłuje jako Ojciec swoich mnichów, okazywał i wyrażał względem braci.

 

95. Opat jest nadto pośrednikiem Słowa Bożego, wypełniającym obowiązek wykładania Pisma Świętego w wielorakich okolicznościach codziennego życia. Nigdy nie może wynosić się Opat ponad Słowo Boże, co więcej: coraz bardziej winien być jemu uległym.

 

96. Nie mniejsze znaczenie ma inny obowiązek, który Apostoł nazywa rozpoznawaniem duchów. Opat winien starać się rozpoznawać czy każdy z jego mnichów jest prowadzony przez Ducha Świętego, czy też kieruje się ziemskimi tylko aspiracjami swojego umysłu lub też jest oszukiwany przez duchy kłamliwe. Aby zaś mógł odróżnić głos Ducha Świętego od jakiegokolwiek innego głosu, winien sam być biegły w rzeczach duchownych, tak pod względem nauki, jak i doświadczenia.

Textfeld: 27-III
29-VI
01-X
03-I

RB 2,11-22

A

 zatem gdy więc ktoś przyjął miano opata, powinien uczyć swoich uczniów na dwa sposoby, 12a znaczy to: niechaj wszystko, co dobre i święte okazuje raczej swoim postępowaniem, niż słowami. Uczniom bardziej pojętnym musi wykładać naukę Pana także słowami, tych zaś, którzy trudniej rozumieją i są twardego serca, niechaj własnym życiem uczy Bożych przykazań. 13Niech pokaże swoim postępowaniem, że istotnie nie należy czynić wszystkiego tego, czego polecał unikać swoim uczniom, aby innym głosząc naukę sam nie został uznany za niezdatnego (1 Kor 9, 27). 14Jeszcze Bóg mógłby jego grzechy kiedyś mu wypomnieć mówiąc: Czemu o mych przykazaniach rozprawiasz i na ustach masz moje przymierze? Ty, co nienawidzisz karności i słowa me rzuciłeś za siebie! (Ps 50[49],16-17), 15a także Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? (Mt 7,3). 16Opat nie powinien nikogo w klasztorze wyróżniać, 17ani kochać jednego mnicha bardziej od innego, chyba że, ktoś okaże się lepszym w dobrych uczynkach i w posłuszeństwie. 18Jeżeli nie ma jakiejś innej rozumnej przyczyny, wolno urodzonemu nie należy przyznawać żadnego pierwszeństwa przed tym, który wstąpił do klasztoru jako niewolnik. 19Gdyby jednak opat uznał, że tego wymaga sprawiedliwość, on sam zdecyduje o miejscu takiego mnicha, kimkolwiek by on był. W innym przypadku niech wszyscy bracia zachowują swoje miejsca. 20Czy wolni bowiem, czy niewolnicy, wszyscy jesteśmy jednym w Chrystusie i pod rozkazami jednego Pana dźwigamy równy [dla wszystkich] ciężar Jego służby. Albowiem u Boga nie ma względu na osobę (Rz 2, 11). 21Tylko w jeden sposób możemy się wyróżnić w Jego oczach: jeśli będziemy pokorni, a zarazem lepsi od innych w dobrych uczynkach. 22Niech więc opat darzy wszystkich jednakową miłością i niech wszystkich traktuje jednakowo zgodnie z ich zasługami.

Deklaracja  97-98

97. Opat jest ośrodkiem jedności wspólnoty, kierującym dążenia jednostek do wspólnych celów, koordynującym wszystkie wysiłki i prace. Opat winien, zatem wysoko cenić osobowość wszystkich członków, rozumieć i traktować z należnym szacunkiem. Opat zawsze winien mieć czas dla wszystkich i serce otwarte. Winien troszczyć się nie o jakiekolwiek, lecz o aktywne i odpowiedzialne posłuszeństwo i o serdeczną współpracę poszczególnych jednostek, aby uzdolnienia wszystkich owocowały w służbie Bogu. Niech stara się o szczery i otwarty dialog, członków domu niech czyni uczestnikami trosk i narad o życiu klasztoru i wszystkich sprawach, gdyż idzie tu o ich sprawy. Winien jednak przyjąć odpowiedzialność, jaka z urzędu na nim spoczywa, gdy trzeba jasno określić to, co po starannym zbadaniu wydaje się dla niego być wolą Bożą.

 

98. Opat jako promotor jedności winien odsuwać wszystko, co zmierza do oddzielenia go od współbraci, winien prowadzić życie wspólne z braćmi, dając im w sobie przykład wierności i gorliwości, ograniczając wedle możliwości do minimum to wszystko, co wymaga jego nieobecności w klasztorze. Zostawszy opatem pozostaje mnichem i bratem wśród braci tak, by jako centrum jedności i miłości, cały oddawał się braciom w miłości Chrystusa.

Textfeld: 28-III
30-VI
02-X
04-I

RB 2,23-29

J

ako nauczyciel powinien opat trzymać się zawsze tej oto zasady Apostoła: Przekonywaj, proś, karć! (2 Tm 4,2 Wlg), 24to znaczy stosownie do czasu i okoliczności łączyć surowość z łagodnością, okazując się raz wymagającym mistrzem, to znowu pełnym miłości ojcem. 25Tak więc niekarnych i niespokojnych trzeba karcić bardziej surowo, posłusznych zaś, łagodnych i cierpliwych nakłaniać usilnie, by w dobrym postępowali. Co do niedbałych natomiast i lekceważących [jego polecenia] przypominamy, by ich ganił i karał. 26Niech nie przemilcza grzechów błądzących braci, lecz w miarę swych możliwości wyrywa je z korzeniami, gdy tylko zaczną się pokazywać, pomny na los Helego, kapłana z Silo. 27Szlachetniejsze i rozumniejsze umysły niech gani słowami raz lub dwa; 28występnych zaś, zatwardziałych i pysznych, jak również nieposłusznych niech karci chłostą lub wyznacza im inną karę cielesną już za pierwszym razem, gdyż czytamy w Piśmie Świętym: Głupiego słowa nie naprawią (Prz 29,19) 29i na innym miejscu: Uderz syna twego rózgą, a uwolnisz duszę jego od śmierci (Prz 23,14).

Deklaracja  115

115. Opat Prezes rządzi Kongregacją po myśli Kapituły Kongregacji i jest znakiem braterskiej jedności, jaką złączone są klasztory między sobą. Wypełnia swoją posługę w tym celu, aby rozwijało się i umacniało życie klasztorne w rodzinach monastycznych według Konstytucji Kongregacji.

 

Do niego należy rozwijać związki między klasztorami dla dobra całej Kongregacji. W zadaniu tym winni wspomagać Opata Prezesa opaci i mnisi poszczególnych klasztorów w ten sposób, że pielęgnują wzajemne braterskie kontakty, chętnie odwiedzają się, współpracują w przedsięwzięciach, zbierają się na narady o sprawach duchownych czy administracyjnych i starają się z upływem czasu lepiej siebie poznać nawzajem i docenić.

Textfeld: 29-III
01-VII
03-X
05-I

RB 2,30-40

O

pat powinien zawsze pomiętać, kim jest, jak go nazywają i wiedzieć, że komu dają więcej, od tego więcej będą wymagać. 31Niech wie, jak trudnego i ciężkiego zadania się podjął: rządzić duszami i służyć wielu w dążeniu do naprawy obyczajów. Jednego musi łagodnie zachęcać, drugiego ganić, innego jeszcze przekonywać. 32Niechaj do wszystkich tak dopasuje się i przystosuje, zależnie od charakteru i inteligencji każdego, aby powierzona mu trzoda nie tylko nie doznała uszczerbku, lecz nawet cieszyła go jeszcze swoim postępem w dobrem. 33Przede wszystkim nie wolno mu zaniedbywać ani lekceważyć zbawienia dusz, które poddano jego władzy, a troszczyć się więcej o rzeczy przemijające, ziemskie i znikome. 34Niech zawsze myśl o tym, że powierzono mu rządy nad duszami i że za nie ponosi też odpowiedzialność. 35A niech się nie tłumaczy ubóstwem klasztoru, pamiętając, że napisano: Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (Mt 6,33) 36oraz na innym miejscu: Bojący się Boga nie doświadczą biedy (Ps 34[33],10). 37Niech wie, że kto się podjął rządów nad duszami, musi być gotowy do zdania z nich sprawy. 38A ilukolwiek braci miałby pod swoją opieką, niech będzie pewny, że w dzień sądu odpowie przed Panem za dusze ich wszystkich, jak również oczywiście i za swoją własną. 39W ten sposób będzie żył zawsze w obawie przed tą chwilą, gdy zapytają go jako pasterza, co uczynił z powierzonymi mu owcami, a to poczucie odpowiedzialności za innych zmusi go do zwracania większej uwagi także na siebie samego. 40Napominając swoich braci, by im pomóc w poprawie, sam jednocześnie dojdzie do naprawienia własnych błędów.

Deklaracja  123

123. Opat Generalny wybrany przez Kapitułę Generalną kieruje Zakonem według woli Kapituły Generalnej i według Konstytucji, dążąc do celów naszej wspólnoty monastycznej. Opat Generalny jest, zatem:

 

a/ Promotorem i centrum braterskiej jedności w Zakonie, przede wszystkim przez gotowość służenia innym dobrymi obyczajami, przez sprawiedliwe i niepodzielne podejmowanie wysiłku, by rozwijać i reprezentować wszystkie rodziny Zakonu. Wartości i wspólne ideały Zakonu bierze za swoje tak przez osobisty sposób postępowania, jak i poprzez akty urzędowe. Czuje z Zakonem realnie istniejącym w naszych wspólnotach, przyjmując z otwartym umysłem ich troski, dążenia, opinie.

 

b/ Jest promotorem koordynującym wspólne zamierzenia i wnioski, które przekraczają siły poszczególnych wspólnot lub Kongregacji, ale są pożyteczne dla wszystkich lub przynajmniej dla wielu. W podejmowaniu lub wypracowaniu takich projektów bierze czynny udział, pobudza inicjatywy innych, a następnie dąży do ich realizacji swoimi radami i działaniem.

 

c/ Używając swojej władzy określonej w Konstytucjach na służbę wszystkim jest ojcem, co więcej - współbratem między braćmi, pragnąc w duchu Chrystusowym bardziej być pożytecznym niż przewodzić. W swoich pismach, przemówieniach i innych komunikatach kierowanych do Zakonu używa stylu konfratra współucznia i współsługi Pańskiego, który razem z innymi szuka woli Bożej. Sam pełen przekonania i widzenia wartości powołania zakonnego, stara się okazywać również członkom czy społecznościom Zakonu nowe perspektywy lub możliwości, wlewając im również nadzieję na przyszłość.

3. O zwoływaniu braci na radę

30-III

02-VII

04-X

06-I

 

 
 


I

lekroć trzeba w klasztorze podjąć jakąś ważną decyzję, niechaj opat zwoła całą wspólnotę i przedstawi jej, o co chodzi. 2Wysłuchawszy opinii braci, niech ją sam rozważy, a następnie zrobi to, co uzna za bardziej wskazane. 3Powiedzieliśmy zaś, że wszystkich należy wzywać na radę, gdyż Pan często właśnie komuś młodszemu objawia to, co jest lepsze. 4Bracia zaś powinni wyrażać swe zdanie z wielką pokorą i uległością. A niech się nie ośmielają bronić zuchwale tego, co im samym wyda się słuszne. 5Decyzja musi zależeć głównie od sądu opata, tak że gdy on coś uzna za bardziej wskazane, wszyscy się do tego zastosują. 6Jednakże podobnie jak godzi się, by uczniowie słuchali mistrza, tak trzeba by i on zarządzał wszystkim w sposób mądry i sprawiedliwy. 7We wszystkim więc niech wszyscy idą za Regułą, jak za mistrzynią, i niech nikt lekkomyślnie od niej nie odstępuje. 8Niech nikt w klasztorze nie idzie za wolą własnego serca. 9Niechaj nikt nie śmie spierać się ze swoim opatem zuchwale lub poza klasztorem. 10A gdyby się ktoś na to poważył, należy go ukarać zgodnie z Regułą. 11Sam jednak opat niech robi wszystko z bojaźnią Bożą, zawsze zachowując Regułę, musi bowiem pamiętać, że z całą pewnością ze wszystkich swoich rozstrzygnięć zda sprawę przed Bogiem, który jest najsprawiedliwszym Sędzią. 12Jeśli zaś chodzi o jakieś mniej ważne sprawy klasztoru, niech opat wzywa na radę jedynie starszych, 13bo napisane jest: Nic nie czyń bez rady, a po uczynku nie będziesz żałował (Syr 32,24 Wlg).

Deklaracja  102-107

102. Ilekroć chodzi o ważniejsze sprawy klasztoru, zwłaszcza w wypadkach określonych w Konstytucjach Kongregacji lub w prawie powszechnym, Kapituła Konwentu uczestniczy w zarządzie domu. Przez akt prawdziwie kolegialny dokonuje się, więc wybór Opata. Podobnie w sposób kolegialny podejmuje się decyzje dotyczące działalności klasztoru, przyjmowania i formacji nowych członków oraz zarządu dobrami.

 

103. Jednakże zadania Kapituły nie należy ograniczać jedynie do wypadków, w których na podstawie prawa powszechnego czy partykularnego, członkowie Kapituły obowiązani są dać swoje głosy czy to decydujące czy doradcze. Członkowie winni być częściej zbierani na rozmowę, dialog prawdziwie braterski, ażeby członkowie skutecznie uczestniczyli w staraniu o dobro klasztoru. Dlatego Kapituła Konwentu winna być również forum informacji o sprawach klasztoru, Kongregacji oraz Zakonu i miejscem, gdzie oficjaliści składają sprawozdanie z rzeczy dokonanych, zaś biegli informują o sprawach bieżących.

 

104. Sprawy, które mają być rozpatrywane na Kapitule należy ustalać przy współpracy bardziej ścisłej Rady Opata, biorąc pod uwagę pragnienia i problemy zgłoszone przez kogokolwiek z członków i niezwłocznie podać je do wiadomości Konwentu, aby był czas na przestudiowanie zagadnienia i na refleksje. W niektórych sprawach lepiej będzie dać odpowiedź pisemną.

Obowiązek zachowania sekretu w łonie Kapituły należy ograniczyć do tego, co absolutnie wymaga sekretu, ale na, zewnątrz, gdy idzie o sprawy rodziny monastycznej należy zachować jak największą dyskrecję.

 

105. W poszczególnych społecznościach należy też przewidzieć odpowiedni sposób, by członków przebywających poza domem, bezzwłocznie i dokładnie informować o sprawach klasztoru, Kongregacji i Zakonu.

 

106. Radę Opata w liczbie bardziej ograniczonej, która zwie się niekiedy Radą Starszych, należy zwoływać z jakiejkolwiek potrzeby czy pożytku rodziny klasztornej, jak również w sprawach, które mają być rozpatrywane jako sekret. Prawie połowę członków tejże Rady zwykle wybiera Konwent, drugą połowę mianuje Opat.

 

107. Przez wprowadzenie w praktykę powyższych zasad i wskazówek, wspólnoty mogą nabierać nowego zapału. Będą one rodzinami zamieszkującymi przez miłość w Domu Bożym, jako braterskie szyki dobrze ułożone, cieszące się mocną jednością, gdzie każdy wypełniając swój obowiązek służy wszystkim i przez wszystkich jest umacniany.

4. Jakie są narzędzia dobrych

31-III

03-VII

05-X

07-I

 

 
uczynków

P

rzede wszystkim kochać Boga z całego serca, z całej duszy i z całej mocy, 2następnie bliźniego, jak siebie samego. 3Następnie: nie zabijać. 4Nie cudzołożyć. 5Nie kraść. 6Nie pożądać. 7Nie świadczyć fałszywie. 8Szanować wszystkich ludzi. 9Nie czynić nikomu tego, co tobie niemiłe. 10Wyrzekać się samego siebie, aby iść za Chrystusem. 11Ciało poskramiać. 12Nie szukać przyjemności. 13Kochać post. 14Ubogich wspierać. 15Nagich przyodziewać. 16Chorych nawiedzać. 17Zmarłych grzebać. 18Cierpiącym pomagać. 19Smutnych pocieszać. 20Zerwać ze sposobem postępowaniem tego świata. 21Niczego nie przekładać nad miłość Chrystusa. 22Nie działać pod wpływem gniewu. 23Nie zachowywać urazy. 24Nie kryć w sercu podstępu. 25Nie dawać fałszywego znaku pokoju. 26Nie schodzić z drogi miłości. 27Nie przysięgać, aby przypadkiem nie dopuścić się krzywoprzysięstwa. 28Prawdę wyznawać sercem i ustami. 29Złem za zło nie odpłacać. 30Krzywdy nie wyrządzać a wyrządzone cierpliwie znosić. 31Miłować nieprzyjaciół. 32Złorzeczącym nie złorzeczyć, ale raczej ich błogosławić. 33Dla sprawiedliwości znosić prześladowanie. 34Nie być pysznym. 35Ani pijącym zbyt dużo. 36Ani żarłokiem. 37Ani ospałym. 38Ani leniwym. 39Nie szemrać. 40Nie obmawiać. 41Nadzieję swoją w Bogu pokładać. 42Widząc w sobie jakieś dobro, przy- pisywać je Bogu, nie sobie. 43Zło zaś uznawać zawsze za własne dzieło i sobie je przypisywać. 44Lękać się dnia sądu. 45Drżeć przed piekłem. 46Całą duszą pragnąć życia wiecznego. 47Śmierć nadchodzącą codziennie mieć przed oczyma. 48W każdej chwili strzec swego postępowania.  49Uważać za rzecz pewną, że Bóg patrzy na nas na każdym miejscu. 50Złe myśli przychodzące do serca natychmiast rozbijać o Chrystusa i wyjawiać je ojcu duchownemu. 51Strzec ust swoich od złej i przewrotnej mowy. 52Nie mieć upodobania w wielomówstwie. 53Nie wypowiadać słów czczych lub pobudzających do śmiechu. 54Nie lubować się w nadmiernym lub głośnym śmiechu. 55Słuchać chętnie czytania duchownego. 56Często znajdować czas na modlitwę. 57Dawne swoje grzechy codziennie ze łzami i wzdychaniem na modlitwie wyznawać Bogu. 58A na przyszłość poprawić się z tych grzechów. 59Nie spełniać zachcianek ciała. 60Nienawidzić własnej chęci. 61Poleceń opata we wszystkim słuchać, nawet jeśliby on, co nie daj Boże, sam inaczej postępował, mając wówczas w pamięci ten nakaz Pana: Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie (Mt 23,2). 62Nie pragnąć, by nas nazywano świętymi, zanim nimi zostaniemy; lecz najpierw świętym zostać by nazwa ta odpowiadała prawdzie. 63Przykazania Boże codziennie w czynach wypełniać. 64Kochać czystość. 65Nikogo nie nienawidzić. 66Nie zazdrościć. 67Nie czynić niczego z zawiści. 68Nie lubić kłótni. 69Unikać wyniosłości. 70Starszych szanować. 71Młodszych miłować. 72W duchu miłości Chrystusowej modlić za nieprzyjaciół. 73Jeśli zdarzy się jakaś kłótnia, pojednać się przed zachodem słońca. 74I nigdy nie tracić ufności w miłosierdzie Boże. 75Oto są środki postępu duchowego. 76Jeżeli zasady te będziemy nieustannie, we dnie i w nocy, wypełniać i jeżeli w dzień sądu zyskają one uznanie, wówczas otrzymamy od Pana nagrodę, którą On sam obiecał: 77Czego oko nie widziało, ani ucho nie słyszało... jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1 Kor 2,9). 78Naszą zaś pracownią, w której mamy się posługiwać pilnie tymi wszystkimi [narzędziami dobrych uczynków], jest stałe życie we wspólnocie w ramach klauzury klasztornej.

Deklaracja  46-47

46. Bóg powołuje nas nie tylko do celu, jaki wyżej został przedstawiony, ale również do tego, abyśmy zastosowali środki przez Niego wskazane. Należą do nich przede wszystkim rady ewangeliczne, życie we wspólnocie cysterskiej, modlitwa, miłość Krzyża i służba społeczności ludzkiej przez naszą pracę.

 

47. Jako uczniowie, którzy naśladują w sposób szczególny Chrystusa swojego Mistrza, przyjmujemy rady zwane ewangelicznymi, abyśmy coraz bardziej z Nim się jednoczyli i poprzez życie nasze monastyczne naśladowali Go wierniej i bardziej wewnętrznie.

01-IV

04-VII

06-X

08-I

 

 
5. O posłuszeństwie

N

ajprzedniejszym stopniem pokory jest bezzwłoczne posłuszeństwo. 2Osiągnęli go ci, dla których nie ma nic droższego od Chrystusa. 3Czy to ze względu na Świętą Służbę, jaką ślubowali, czy to z lęku przed piekłem, czy wreszcie dla chwały życia wiecznego, 4gdy tylko przełożony wyda jakieś polecenie, nie zwlekają oni ani chwili z jego wykonaniem tak, jak gdyby sam Bóg rozkazywał. 5O nich to mówi Pan: Są posłuszni na pierwsze wezwanie (Ps 18[17],45) 6a tym, którzy uczą, powiada także: Kto was słucha, Mnie słucha (Łk 10,16). 7Tacy właśnie porzucają natychmiast swoje sprawy i wyrzekają się własnej woli. 8Od razu wszystko wypuszczają z ręki i pozostawiają nie ukończoną pracę, którą wykonywali, aby jak najrychlej w duchu posłuszeństwa odpowiedzieć czynem na otrzymane polecenie. 9Dzięki bojaźni Bożej wszystko odbywa się tak szybko, że dwa te akty: rozkaz mistrza i czyn wypełniającego ów rozkaz ucznia, następują bezpośrednio po sobie niemal w jednym momencie. 10To miłość nakazuje im spieszyć do życia wiecznego. 11Dlatego wybierają drogę wąską, o jakiej Pan mówi: Wąska jest droga, która prowadzi do życia (Mt 7,14). 12Nie żyją oni według swojego upodobania, posłuszni własnym pożądaniom i zachciankom, lecz stosują się do rozstrzygnięć i poleceń drugiego człowieka. Mieszkają w klasztorze i pragną podlegać opatowi. 13Bez wątpienia, ci właśnie naśladują prawdziwie Pana, który mówi o sobie: Nie przyszedłem czynić swoją wolę, ale wolę Tego, który mnie posłał (J 6,38). 14Posłuszeństwo to jednak tylko wówczas jest Bogu przyjemne i miłe ludziom, jeśli polecenie spełnimy nie wahając się, nie ociągając, nie ozięble, bez szemrania, bez słowa sprzeciwu. 15Posłuszeństwo bowiem okazywane przełożonym zwraca się do Boga. On sam przecież powiedział: Kto was słucha, Mnie słucha (Łk 10,16). 16Trzeba również, by posłuszeństwo uczniów było pogodne, gdyż radosnego dawcę miłuje Bóg (2 Kor 9,7 za Prz 22,8 LXX). 17Jeśli uczeń słucha niechętnie i protestuje nie tylko słowem, lecz także buntuje się w sercu, 18to choćby nawet rozkaz wypełnił, nie może podobać się Bogu, który widzi jego zbuntowane serce. 19Taki czyn nie przyniesie mu żadnej łaski, a wręcz przeciwnie może ściągnąć na niego karę za szemranie, jeśli nie poprawi się szybko i za błąd swój nie zadośćuczyni.

Deklaracja  52-53

52. Posłuszeństwo oznacza przede wszystkim otwartość serca na przyjmowanie poruszeń Ducha Świętego, który tchnie, kędy chce i wieloma sposobami objawia nam wolę Bożą. Jak dla Chrystusa pokarmem było pełnić wolę Tego, który go posłał i jak Chrystus przyjął postać sługi stawszy się posłusznym do śmierci i to śmierci krzyżowej, tak i my, pragnąc wierniej naśladować Chrystusa, winniśmy szukać woli Ojca, aby ją wypełniać ochoczym sercem.

Głos Boga przekazuje nam najczęściej głos Kościoła, nauczanie i wskazania Papieża, Stolicy Świętej, biskupów i opata, które to nauczanie winno kierować nie tylko sprawami zewnętrznymi, ale kształtować również naszą duchowość.

 

53. Dlatego mnisi w duchu wiary i miłości, pragnąc pełnić Wolę Bożą, poddają się pod władzę Opata, który zastępuje im Chrystusa. Opatowi, zatem okazują pokorną uległość według Reguły i Konstytucji, dając siły umysłu jak również swojej woli i łaski do zachowania przykazań i wypełniania powierzonych sobie obowiązków, mając świadomość, że w ten sposób przyczyniają się do budowania Ciała Chrystusowego według zamysłu Bożego. W ten sposób posłuszeństwo zakonne nie tylko nie pomniejsza godności osoby ludzkiej, ale obdarowując ją wolnością dzieci Bożych, prowadzi do dojrzałości.

02-IV

05-VII

07-X

09-I

 

 
6. O cnocie milczenia