Reguła 

św. Benedykta

 

 

z odniesieniami do poszczególnych artykułów Deklaracji

 

 

Reguła św. Benedykta

Deklaracja Kapituły Generalnej Zakonu Cystersów o głównych elementach współczesnego życia cysterskiego

 


 


PROLOG

Textfeld: 21-III
23-VI
25-IX
28-XII

Pr 1-7

S

łuchaj, synu, nauk mistrza i nakłoń [ku nim] ucho swego serca. Napomnienia łaskawego ojca przyjmuj chętnie i wypełniaj skutecznie, 2abyś przez trud posłuszeństwa powrócił do Tego, od którego odszedłeś przez gnuśność nieposłuszeństwa. 3Do ciebie więc kieruję teraz moje słowa, kimkolwiek jesteś ty, co wyrzekasz się własnych chęci, a chcąc służyć pod rozkazami Chrystusa Pana, prawdziwego Króla, przywdziewasz potężną i świętą zbroję posłuszeństwa. 4Przede wszystkim, gdy coś dobrego zamierzasz uczynić, módl się najpierw gorąco, aby On sam to do końca doprowadził. 5Wówczas, skoro raczył nas już zaliczyć do grona swoich synów, nie będzie musiał kiedyś się smucić naszymi złymi postępkami. 6Posługując się dobrem, jakie w nas złożył, powinniśmy zatem zawsze być Mu posłuszni, bo w przeciwnym razie mógłby nas nie tylko wydziedziczyć, jak rozgniewany Ojciec swoich synów, 7lecz także jak groźny Pan, obrażony naszą nikczemnością, wydać na wieczną karę sługi niegodne, gdyż nie chcieliśmy iść za Nim do chwały.

 

Deklaracja

Deklaracja  1-2

l. My, uczestnicy Kapituły Generalnej zgromadzeni w celu dokonania przystosowanej odnowy naszego Zakonu, po wyczerpującej dyskusji, zasięgnięciu rady, po zbadaniu złożonych wniosków i po konsultacji ze wszystkimi członkami Zakonu, postanowiliśmy określić przede wszystkim główne elementy naszego powołania i życia monastycznego Cystersów, aby w ten sposób położyć niejako fundamenty pod dzieło odnowy.

Przeto pragniemy w tej Deklaracji przedstawić szczerze i uczciwie to, co zamierzamy dokonać w dziele przystosowanej odnowy, jakie cele chcemy osiągnąć i jaką drogą mamy podążać do ich osiągnięcia.

 

2. Przez wydanie niniejszej Deklaracji w żaden sposób nie chcemy zamykać drogi do dalszych rozważań i nowych rozwiązań, bowiem przyszłe pokolenia Cystersów również będą miały prawo i obowiązek poszukiwania bardziej odpowiednich i lepszych form życia monastycznego, nie mniej niż czynili to założyciele Cystersów w XII wieku lub następujące po nich pokolenia mnisze. Wtedy, bowiem będziemy prawdziwie naśladować Ojców Założycieli "Nowego Klasztoru", jeśli nie zaprzestaniemy poszukiwania nowych dróg i nowych sposobów, dzięki którym będziemy mogli żyć wciąż coraz pełniej naszym powołaniem według woli Bożej.

Textfeld: 22-III
24-VI
26-IX
29-XII

Pr 8-20

P

owstańmy więc wreszcie, skoro Pismo Święte zachęca nas słowami: Teraz nadeszła dla nas godzina powstania ze snu (Rz 13,11). 9Otwórzmy nasze oczy na przebóstwiające światło, a nasze uszy na głos Boży, który nas codziennie napomina wołając: 10Obyście usłyszeli dzisiaj głos Jego: nie zatwardzajcie serc waszych (Ps 96,8). 11I znowu: Kto ma uszy niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów (Ap 2,7). 12A co mówi? Pójdźcie,synowie, słuchajcie mnie, nauczę was bojaźni Pańskiej. 13Biegnijcie, dopóki macie światłość życia, aby ciemności śmierci was nie ogarnęły (Ps 34[33],12; J 12,35). 14Pośród licznego tłumu, któremu Pan mówi te słowa, szuka On sobie współpracownika i raz jeszcze powtarza: 15Któż jest człowiekiem, co miłuje życie i pragnie widzieć dni szczęśliwe? (Ps 33,13 Wlg). 16Jeśli słysząc to, odpowiesz: Ja, rzecze ci Bóg: 17Skoro chcesz mieć prawdziwe i wieczne życie, powściągnij swój język od złego, od słów podstępnych twe wargi. Odstąp od złego, czyń dobro; szukaj pokoju, idź za nim (Ps 34[33],14-15). 18Gdy tak będziecie postępować, oczy Moje zwrócone będą na was, a uszy moje otwarte na prośby wasze. I zanim mnie wezwiecie, powiem: <Oto jestem> (Iz 58,9). 19Cóż dla nas milszego, bracia najdrożsi, nad ten Boży głos zaproszenia? 20Oto w swej łaskawości Pan sam ukazuje nam drogę życia.

Deklaracja  11

11. Nie jest naszym zadaniem tworzenie ideałów teoretycznych, dalekich od praktyki życiowej, bądź też konserwowanie i odnawianie form przestarzałych. Chodzi o zbadanie i udoskonalanie naszego życia dzisiejszego, współczesnego, rzeczywistego, posługując się odpowiednimi zasadami w jego odnowie. Winniśmy kształtować właściwe i owocne monastyczne życie cysterskie XX wieku, idąc za powołaniem danym nam w każdym konkretnym przypadku przez Boga. Pan Bóg, bowiem, powołuje nas tu i teraz, pragnąc abyśmy byli świętymi w tym czasie i w takich okolicznościach, abyśmy według możliwości dzisiejszego człowieka naśladowali Chrystusa i służyli ludziom w miłości.

 

Trzeba, aby nasze prace opierały się zawsze na prawdzie i realizmie życia. Dlatego w Deklaracji tej chcemy mieć zawsze przed oczyma: fakty, możliwości, potrzeby, obowiązki poszczególnych członków, jak i naszych wspólnot, a także życie Kościoła i świata współczesnego.

 

Jednakże ów zmysł i poczucie rzeczywistości nie oznacza jednak akceptacji czy aprobaty niedoskonałości i wad obecnej sytuacji w taki sposób, byśmy zadowalali się pospolitą i przyziemną rzeczywistością, a nie chcieli dążyć do wartości wyższych. Wiemy jednakże zbyt dobrze, że na nic zda się stawianie ideałów i wzniosłych zamierzeń, jeżeli nie będą one przyjęte przez ludzi, którym się je proponuje w sposób wolny, co więcej: ochoczo i w sposób możliwy i skuteczny do wykonania.

Textfeld: 23-III
25-VI
27-IX
30-XII

Pr 21-38

P

rzepasawszy więc biodra wiarą i pełnieniem dobrych uczynków, podążajmy ścieżkami Pana za przewodem Ewangelii, abyśmy zasłużyli na oglądanie Tego, który nas wezwał do swego Królestwa. 22Jeśli zaś pragniemy zamieszkać w Przybytku Jego Królestwa, musimy biec drogą dobrych uczynków, gdyż inną tam się nie dochodzi. 23Zapytajmy zatem Pana razem z Prorokiem: Kto będzie przebywał w przybytku Twym, Panie, kto zamieszka na Twojej świętej górze? (Ps 15[14],1). 24A zapytawszy słuchajmy, bracia, jak Pan odpowiada i ukazuje nam drogę do swego przybytku mówiąc: 25Ten, kto postępuje bez skazy, działa sprawiedliwie, 26a mówi prawdę w swym sercu i nie zwodzi swym językiem; ten, 27który nie czyni bliźniemu nic złego i nie słucha oszczerstw przeciw swemu sąsiadowi (Ps 14,2-3 Wlg). 28A gdy diabeł mu coś doradza, odtrąca go razem z jego podszeptami daleko od swego serca i od razu wniwecz obraca, a rodzące się pokusy rozbija o Chrystusa [jak o skałę]. 29Tacy ludzie, pełni bojaźni Pańskiej, nie wpadają w zarozumiałość, gdy widzą, że dobrze postępują. Uważają bowiem, że nawet to dobro, jakie w nich jest, nie z własnej ich mocy, lecz od Pana pochodzi. 30Wielbią zatem Pana, który w nich działa i wołają razem z Prorokiem: Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę (Ps 115,1[113,9]). 31Podobnie i Paweł Apostoł nie przypisywał sobie zasługi z racji swej pracy apostolskiej, lecz mówił: Z łaski Bożej jestem tym, czym jestem (1 Kor15,10), 32a kiedy indziej znowu: Kto się chlubi, niech się w Panu chlubi (2 Kor 10,17). 33Dlatego też Pan powiada w Ewangelii: Każdego, kto tych słów moich słucha i wypełnia, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. 34Wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony (Mt 7,24-25). 35Aby wszystko doprowadzić do końca, Pan oczekuje że będziemy codziennie, odpowiadać czynami na te Jego święte napomnienia. 36A chcąc, byśmy zdążyli poprawić się z grzechów, przedłuża nam dni tego życia 37zgodnie ze słowami Apostoła: Czyż nie wiesz, że dobroć Boża chce cię przywieść do nawrócenia? (Rz 2,4). 38Łaskawy bowiem Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i żył (Ez 33,11).

Deklaracja  12

12. Odnowa życia zakonnego winna obejmować całe nasze życie, uwzględniając wszystkie jego istotne elementy i przyznając każdemu z nich właściwe znaczenie. Byłoby zgoła błędem wynosić w takim stopniu niektóre aspekty naszego życia, jak gdyby w nich tylko leżała istota życia cysterskiego, przy zaniedbaniu innych elementów, uznając je jedynie za dodatki, co więcej: za przeszkody prawdziwego życia monastycznego. Jesteśmy, bowiem i winniśmy być cystersami w jakimkolwiek momencie życia. A więc nie tylko wtedy, gdy gromadzimy się na modlitwie czy wypełniamy wspólnie obserwancje, ale również w studiach i innych pracach, w posłudze kapłańskiej, w modlitwie prywatnej, w posługiwaniu ludzkim potrzebom i tym podobnych.

 

Należy, więc poszukiwać integralnej wizji łączącej harmonijnie wszystkie elementy życia w jedną Służbę Pańską. Jeżeli więc niektóre elementy współczesnego życia Cystersów nie dotyczą wszystkich członków Zakonu (jak kapłaństwo) lub nie odnoszą się do wszystkich klasztorów (jak wychowanie młodzieży, czy duszpasterstwo), należy je jednak akceptować, przyznając im właściwe znaczenie i ciężar gatunkowy. Elementów życia monastycznego, których czy to w Regule czy u początków Cystersów zupełnie, albo prawie, że nie ma, nie należy oceniać jako drugorzędne lub podejrzane. Życie monastyczne, bowiem, jak każdy byt żyjący, z biegiem czasu rośnie, rozwija się, przyswaja sobie wiele rzeczy nowych, nierzadko też odrzucając to, co przestarzałe.

Textfeld: -III
26-VI
28-IX
31-XII

Pr 39-50

G

dyśmy więc, bracia, zapytali Pana, kto może zamieszkać w Jego Przybytku, usłyszeliśmy w odpowiedzi, co należy czynić, by w nim zamieszkać. Obyśmy wypełniali obowiązki tego, który tam ma mieszkać! 40Powinniśmy więc przygotować nasze serca i ciała do walki pod świętym posłuszeństwem przykazaniom Bożym, 41A gdy coś zbyt trudne będzie dla naszej natury, prośmy wówczas Pana, by kazał łasce swojej przyjść nam z pomocą. 42Jeśli pragniemy uniknąć kar piekła i osiągnąć życie wieczne, 43to póki jest jeszcze czas, póki w tym ciele będąc możemy wszystko to wypełniać w świetle ziemskiego życia, 44śpieszmy się i to tylko czyńmy, co nam przyniesie korzyść na wieczność. 45Mamy zatem założyć szkołę służby Pańskiej. 46Ufamy przy tym, że zakładając ją nie ustanowimy nic surowego ani nazbyt trudnego. 47Jeśli jednak niekiedy dla naprawienia błędów i zachowania miłości, tam gdzie sprawiedliwość i rozsądek tego wymagają, okażemy się nieco bardziej surowi, 48nie uciekaj od razu, przejęty strachem, z drogi zbawienia, bo wejść na nią można tylko ciasną bramą. 49Gdy będziesz postępował naprzód w życiu wspólnym i w wierze, serce się rozszerzy i pobiegniesz drogą przykazań Bożych z niewysłowioną słodyczą miłości. 50Tak nie odstępując nigdy od nauki Pana, w Jego prawdzie wytrwajmy w klasztorze aż do śmierci, abyśmy przez cierpliwość stali się uczestnikami Męki Chrystusowej i zasłużyli na udział w Jego Królestwie. <Amen>

Deklaracja  13-14

13. Formami instytucjonalnymi, w których dzisiaj objawia się w sposób konkretny rzeczywistość życia Cystersów, są różne żyjące wspólnoty. Wiadomo zaś, że społeczności nasze przyjęły z biegiem czasu w różnych regionach różne formy życia i różne rodzaje posługiwania. Różnorodności tej, samej przez się, nie należy traktować z ubolewaniem jako wypaczenia wywodzącego się z ludzkiej przewrotności, lecz raczej należy ją uznać nie tylko za fakt bezsporny, ale za znak żywotności i za Boże wezwanie do działania. Wszystkie, bowiem wartości i różne zadania poszczególnych Kongregacji i klasztorów, jeżeli panować będzie wzajemne zaufanie, mogą przyczyniać się przez współpracę społeczności do dobra i rozwoju całego Zakonu. O wiele więcej, bowiem znaczy zgodna różnorodność niż ciasna i niezgodna jednolitość. Dlatego Kapituła Generalna uznaje i popiera prawną autonomię Kongregacji i klasztorów przy wypracowywaniu własnych form życia i będzie starać się pomagać im w tych poczynaniach. Stąd też w dziele odnowy najważniejszym jest, aby poszczególne społeczności przede wszystkim rozpoznały swoje cele i wartości oraz by na nowo je rozważyły, a następnie ukształtowały odpowiednio do nich formy swojego życia. Cały, bowiem ciężar pracy spoczywa w pierwszym rzędzie na poszczególnych wspólnotach. Kapituła Generalna pragnie jedynie nieść im pomoc przez popieranie i koordynację dzieła odnowy, nie może jednak ani odbierać, ani brać na siebie tego zadania należącego do klasztorów i Kongregacji.

 

14. Mając powyższe przed oczyma, pragniemy w taki sposób odnowić rzeczywisty kształt życia cysterskiego, aby ta odnowa była naturalną ciągłością i jakby organicznym rozwojem tradycji monastycznej i cysterskiej przez wieki. Z pewnością chcemy poznać /i to może bardziej niż dotąd/ tradycje monastyczne i cysterskie, pragnąc czerpać jak najwięcej dla naszego pożytku i inspiracji. Nie chcemy jednak, ażeby te tradycje ograniczały lub przeszkadzały w rozwiązywaniu dzisiejszych problemów, o których ze względu na gruntownie zmienione warunki życia dawne pokolenia niewiele albo zgoła nic nie mogły wiedzieć. Nie wolno nam zrzekać się własnej odpowiedzialności za kształtowanie naszego życia zakonnego ani odrzucać nowych dróg i rozwiązań. Historia ma być dla nas mistrzynią życia, ale nie panią, winna napominać i inspirować, ale nigdy przeszkadzać.

1. O różnych rodzajach
mnichów

Textfeld: 25-III
27-VI
29-IX
01-I

C

ztery są, jak wiadomo, rodzaje mnichów. 2Pierwszy nosi nazwę cenobitów, tj. tych, którzy żyją w klasztorze i pełnią służbę pod regułą i opatem. 3Drugi to anachoreci, tzn. pustelnicy. Oni to nie w pierwszym porywie zachwytu nad życiem mniszym, lecz przechodząc długą próbę w klasztorze, 4od wielu uczyli się, jak należy walczyć z diabłem, 5a dobrze przygotowani w szeregach braci do samotnej walki na pustyni i dość już silni, by obejść się bez pomocy bliźniego, są w stanie, z pomocą Bożą, zmagać się w pojedynkę ze złem czającym się w ciele i w myślach. 6Trzecim, całkiem obrzydliwym rodzajem mnichów, są sarabaici. Żadna reguła nie była im mistrzynią i nie wypróbowała ich jak złoto w ogniu. Rozmiękli jak ołów, 7w postępowaniu zachowują nadal wierność światu, a swoją tonsurą jawnie kłamią Bogu. 8Zamykają się po dwóch lub trzech, a nawet samotnie, bez żadnego pasterza, w owczarniach nie Pańskich, lecz swych własnych. Prawem ich jest zaspakajanie swych pragnień. 9Cokolwiek sobie zamyślą lub co wybiorą, to mianują świętym, a czego nie chcą, to uważają za niedozwolone. 10Czwarty rodzaj mnichów to ci, których nazywają mnichami wędrownymi (gyrowagi). Przez całe życie wędrują oni po różnych okolicach, goszcząc po trzy lub cztery dni w rozmaitych klasztorach. 11Zawsze się włóczą, pozbawieni wszelkiej stałości, a służą tylko własnym zachciankom i rozkoszom podniebienia, pod każdym względem gorsi jeszcze od sarabaitów. 12O godnym pożałowania postępowaniu tych wszystkich lepiej jest milczeć niż mówić. 13Pominąwszy ich zatem przejdźmy z pomocą Pana do zasad regulujących życie cenobitów, tego najdzielniejszego rodzaju mnichów.

Deklaracja  79-80

79. Idąc za naszym powołaniem, wstąpiliśmy do klasztoru cysterskiego wybranego w sposób wolny, ażeby być w Szkole Służby Pańskiej. Następnie przez złożenie profesji dobrowolnie przyjęliśmy obowiązki i ideały życia naszego klasztoru. Zatem życie monastyczne nie jest nam nałożone z, zewnątrz, ale przyjęte przez nas przez dobrowolne oddanie się jemu. Społeczności, zatem nasze składają się z jednostek dobrowolnie tu obecnych i dążących do jednego celu znanego wszystkim i przez wszystkich zamierzonego. Tak, więc według jednej myśli zamieszkujemy w klasztorze i winniśmy mieć jedno serce i jedną duszę.

 

80. Fundamentem wspólnoty monastycznej jest wolne i dobrowolne poświęcenie się zakonników, którzy wysoko sobie cenią wartości i obowiązki życia w klasztorze i za takie je uznają. To dobrowolne oddanie się i mocne przekonanie wewnętrzne stanowi siłę skłaniającą do zachowania praw i pełnienia posłuszeństwa i jednocześnie jest fundamentem całej struktury prawnej. Bez niej społeczność monastyczna, jak zresztą każda społeczność dobrowolna, nie może zachować swojej żywotności. Dlatego jest bardzo ważnym, aby mnisi zachowywali żywym i mocnym swoje oddanie się, z jakim przyjęli życie monastyczne w sposób wolny. Każda zaś organizacja życia wspólnotowego i jego układanie winno patrzeć na ową dobrowolność gorliwą, rozwijać ją i pobudzać.

2. Jaki powinien być opat

Textfeld: 26-III
28-VI
30-IX
02-I

RB 2,1-10

O

pat, który zasługuje, aby stać na czele klasztoru, powinien zawsze pamiętać, jakie nosi miano, i czynami dawać wyraz swojej godności. 2Wiara widzi w nim w klasztorze zastępcę Chrystusa, skoro nazywa go Jego imieniem. 3Mówi przecież Apostoł: Otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: <Abba, Ojcze!> (Rz 8, 15). 4Dlatego też opat nie powinien uczyć, ani ustanawiać, ani rozkazywać niczego, co by było poza prawem Pańskim, 5ale polecenie jego, albo nauka niech zapada w serca uczniów jako zaczyn Bożej sprawiedliwości. 6Niechaj opat zawsze pamięta, że przed budzącym bojaźń trybunałem Bożym będzie odpowiadał za dwie sprawy: za własną naukę i za posłuszeństwo swoich uczniów. 7I niech wie, że jeśli gospodarz ma zbyt mało pożytku z owiec, obwinia za to pasterza. 8Z drugiej strony jednak jeśli pasterz zajmie się z całą gorliwością niespokojną i nieposłuszną trzodą, usiłując na wszelki sposób leczyć choroby jej postępowania, 9Pan uniewinni go na sądzie swoim, tak że wraz z Prorokiem będzie mógł wołać: Sprawiedliwości Twojej w sercu nie skryłem. Wyjawiłem Twą wierność i pomoc; lecz oni wzgardzili mną i przeciw mnie wystąpili (Ps 40[39],11; Iz 1,2). 10I wówczas karą dla owiec nieposłusznych jego zabiegom będzie w końcu sama przemożna śmierć.

Deklaracja  94-96

94. Opat jest przede wszystkim pasterzem dusz, a więc jego urząd jest nade wszystko urzędem duchownym, skierowanym do dobra dusz. Władza jego jest posługą i ma charakter pokornej służby według nauki i przykładu Chrystusa, którego zastępuje. Wypada, więc, aby miłość ojcowską, którą miłuje jako Ojciec swoich mnichów, okazywał i wyrażał względem braci.

 

95. Opat jest nadto pośrednikiem Słowa Bożego, wypełniającym obowiązek wykładania Pisma Świętego w wielorakich okolicznościach codziennego życia. Nigdy nie może wynosić się Opat ponad Słowo Boże, co więcej: coraz bardziej winien być jemu uległym.

 

96. Nie mniejsze znaczenie ma inny obowiązek, który Apostoł nazywa rozpoznawaniem duchów. Opat winien starać się rozpoznawać czy każdy z jego mnichów jest prowadzony przez Ducha Świętego, czy też kieruje się ziemskimi tylko aspiracjami swojego umysłu lub też jest oszukiwany przez duchy kłamliwe. Aby zaś mógł odróżnić głos Ducha Świętego od jakiegokolwiek innego głosu, winien sam być biegły w rzeczach duchownych, tak pod względem nauki, jak i doświadczenia.

Textfeld: 27-III
29-VI
01-X
03-I

RB 2,11-22

A

 zatem gdy więc ktoś przyjął miano opata, powinien uczyć swoich uczniów na dwa sposoby, 12a znaczy to: niechaj wszystko, co dobre i święte okazuje raczej swoim postępowaniem, niż słowami. Uczniom bardziej pojętnym musi wykładać naukę Pana także słowami, tych zaś, którzy trudniej rozumieją i są twardego serca, niechaj własnym życiem uczy Bożych przykazań. 13Niech pokaże swoim postępowaniem, że istotnie nie należy czynić wszystkiego tego, czego polecał unikać swoim uczniom, aby innym głosząc naukę sam nie został uznany za niezdatnego (1 Kor 9, 27). 14Jeszcze Bóg mógłby jego grzechy kiedyś mu wypomnieć mówiąc: Czemu o mych przykazaniach rozprawiasz i na ustach masz moje przymierze? Ty, co nienawidzisz karności i słowa me rzuciłeś za siebie! (Ps 50[49],16-17), 15a także Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? (Mt 7,3). 16Opat nie powinien nikogo w klasztorze wyróżniać, 17ani kochać jednego mnicha bardziej od innego, chyba że, ktoś okaże się lepszym w dobrych uczynkach i w posłuszeństwie. 18Jeżeli nie ma jakiejś innej rozumnej przyczyny, wolno urodzonemu nie należy przyznawać żadnego pierwszeństwa przed tym, który wstąpił do klasztoru jako niewolnik. 19Gdyby jednak opat uznał, że tego wymaga sprawiedliwość, on sam zdecyduje o miejscu takiego mnicha, kimkolwiek by on był. W innym przypadku niech wszyscy bracia zachowują swoje miejsca. 20Czy wolni bowiem, czy niewolnicy, wszyscy jesteśmy jednym w Chrystusie i pod rozkazami jednego Pana dźwigamy równy [dla wszystkich] ciężar Jego służby. Albowiem u Boga nie ma względu na osobę (Rz 2, 11). 21Tylko w jeden sposób możemy się wyróżnić w Jego oczach: jeśli będziemy pokorni, a zarazem lepsi od innych w dobrych uczynkach. 22Niech więc opat darzy wszystkich jednakową miłością i niech wszystkich traktuje jednakowo zgodnie z ich zasługami.

Deklaracja  97-98

97. Opat jest ośrodkiem jedności wspólnoty, kierującym dążenia jednostek do wspólnych celów, koordynującym wszystkie wysiłki i prace. Opat winien, zatem wysoko cenić osobowość wszystkich członków, rozumieć i traktować z należnym szacunkiem. Opat zawsze winien mieć czas dla wszystkich i serce otwarte. Winien troszczyć się nie o jakiekolwiek, lecz o aktywne i odpowiedzialne posłuszeństwo i o serdeczną współpracę poszczególnych jednostek, aby uzdolnienia wszystkich owocowały w służbie Bogu. Niech stara się o szczery i otwarty dialog, członków domu niech czyni uczestnikami trosk i narad o życiu klasztoru i wszystkich sprawach, gdyż idzie tu o ich sprawy. Winien jednak przyjąć odpowiedzialność, jaka z urzędu na nim spoczywa, gdy trzeba jasno określić to, co po starannym zbadaniu wydaje się dla niego być wolą Bożą.

 

98. Opat jako promotor jedności winien odsuwać wszystko, co zmierza do oddzielenia go od współbraci, winien prowadzić życie wspólne z braćmi, dając im w sobie przykład wierności i gorliwości, ograniczając wedle możliwości do minimum to wszystko, co wymaga jego nieobecności w klasztorze. Zostawszy opatem pozostaje mnichem i bratem wśród braci tak, by jako centrum jedności i miłości, cały oddawał się braciom w miłości Chrystusa.

Textfeld: 28-III
30-VI
02-X
04-I

RB 2,23-29

J

ako nauczyciel powinien opat trzymać się zawsze tej oto zasady Apostoła: Przekonywaj, proś, karć! (2 Tm 4,2 Wlg), 24to znaczy stosownie do czasu i okoliczności łączyć surowość z łagodnością, okazując się raz wymagającym mistrzem, to znowu pełnym miłości ojcem. 25Tak więc niekarnych i niespokojnych trzeba karcić bardziej surowo, posłusznych zaś, łagodnych i cierpliwych nakłaniać usilnie, by w dobrym postępowali. Co do niedbałych natomiast i lekceważących [jego polecenia] przypominamy, by ich ganił i karał. 26Niech nie przemilcza grzechów błądzących braci, lecz w miarę swych możliwości wyrywa je z korzeniami, gdy tylko zaczną się pokazywać, pomny na los Helego, kapłana z Silo. 27Szlachetniejsze i rozumniejsze umysły niech gani słowami raz lub dwa; 28występnych zaś, zatwardziałych i pysznych, jak również nieposłusznych niech karci chłostą lub wyznacza im inną karę cielesną już za pierwszym razem, gdyż czytamy w Piśmie Świętym: Głupiego słowa nie naprawią (Prz 29,19) 29i na innym miejscu: Uderz syna twego rózgą, a uwolnisz duszę jego od śmierci (Prz 23,14).

Deklaracja  115

115. Opat Prezes rządzi Kongregacją po myśli Kapituły Kongregacji i jest znakiem braterskiej jedności, jaką złączone są klasztory między sobą. Wypełnia swoją posługę w tym celu, aby rozwijało się i umacniało życie klasztorne w rodzinach monastycznych według Konstytucji Kongregacji.

 

Do niego należy rozwijać związki między klasztorami dla dobra całej Kongregacji. W zadaniu tym winni wspomagać Opata Prezesa opaci i mnisi poszczególnych klasztorów w ten sposób, że pielęgnują wzajemne braterskie kontakty, chętnie odwiedzają się, współpracują w przedsięwzięciach, zbierają się na narady o sprawach duchownych czy administracyjnych i starają się z upływem czasu lepiej siebie poznać nawzajem i docenić.

Textfeld: 29-III
01-VII
03-X
05-I

RB 2,30-40

O

pat powinien zawsze pomiętać, kim jest, jak go nazywają i wiedzieć, że komu dają więcej, od tego więcej będą wymagać. 31Niech wie, jak trudnego i ciężkiego zadania się podjął: rządzić duszami i służyć wielu w dążeniu do naprawy obyczajów. Jednego musi łagodnie zachęcać, drugiego ganić, innego jeszcze przekonywać. 32Niechaj do wszystkich tak dopasuje się i przystosuje, zależnie od charakteru i inteligencji każdego, aby powierzona mu trzoda nie tylko nie doznała uszczerbku, lecz nawet cieszyła go jeszcze swoim postępem w dobrem. 33Przede wszystkim nie wolno mu zaniedbywać ani lekceważyć zbawienia dusz, które poddano jego władzy, a troszczyć się więcej o rzeczy przemijające, ziemskie i znikome. 34Niech zawsze myśl o tym, że powierzono mu rządy nad duszami i że za nie ponosi też odpowiedzialność. 35A niech się nie tłumaczy ubóstwem klasztoru, pamiętając, że napisano: Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (Mt 6,33) 36oraz na innym miejscu: Bojący się Boga nie doświadczą biedy (Ps 34[33],10). 37Niech wie, że kto się podjął rządów nad duszami, musi być gotowy do zdania z nich sprawy. 38A ilukolwiek braci miałby pod swoją opieką, niech będzie pewny, że w dzień sądu odpowie przed Panem za dusze ich wszystkich, jak również oczywiście i za swoją własną. 39W ten sposób będzie żył zawsze w obawie przed tą chwilą, gdy zapytają go jako pasterza, co uczynił z powierzonymi mu owcami, a to poczucie odpowiedzialności za innych zmusi go do zwracania większej uwagi także na siebie samego. 40Napominając swoich braci, by im pomóc w poprawie, sam jednocześnie dojdzie do naprawienia własnych błędów.

Deklaracja  123

123. Opat Generalny wybrany przez Kapitułę Generalną kieruje Zakonem według woli Kapituły Generalnej i według Konstytucji, dążąc do celów naszej wspólnoty monastycznej. Opat Generalny jest, zatem:

 

a/ Promotorem i centrum braterskiej jedności w Zakonie, przede wszystkim przez gotowość służenia innym dobrymi obyczajami, przez sprawiedliwe i niepodzielne podejmowanie wysiłku, by rozwijać i reprezentować wszystkie rodziny Zakonu. Wartości i wspólne ideały Zakonu bierze za swoje tak przez osobisty sposób postępowania, jak i poprzez akty urzędowe. Czuje z Zakonem realnie istniejącym w naszych wspólnotach, przyjmując z otwartym umysłem ich troski, dążenia, opinie.

 

b/ Jest promotorem koordynującym wspólne zamierzenia i wnioski, które przekraczają siły poszczególnych wspólnot lub Kongregacji, ale są pożyteczne dla wszystkich lub przynajmniej dla wielu. W podejmowaniu lub wypracowaniu takich projektów bierze czynny udział, pobudza inicjatywy innych, a następnie dąży do ich realizacji swoimi radami i działaniem.

 

c/ Używając swojej władzy określonej w Konstytucjach na służbę wszystkim jest ojcem, co więcej - współbratem między braćmi, pragnąc w duchu Chrystusowym bardziej być pożytecznym niż przewodzić. W swoich pismach, przemówieniach i innych komunikatach kierowanych do Zakonu używa stylu konfratra współucznia i współsługi Pańskiego, który razem z innymi szuka woli Bożej. Sam pełen przekonania i widzenia wartości powołania zakonnego, stara się okazywać również członkom czy społecznościom Zakonu nowe perspektywy lub możliwości, wlewając im również nadzieję na przyszłość.

3. O zwoływaniu braci na radę

30-III

02-VII

04-X

06-I

 

 
 


I

lekroć trzeba w klasztorze podjąć jakąś ważną decyzję, niechaj opat zwoła całą wspólnotę i przedstawi jej, o co chodzi. 2Wysłuchawszy opinii braci, niech ją sam rozważy, a następnie zrobi to, co uzna za bardziej wskazane. 3Powiedzieliśmy zaś, że wszystkich należy wzywać na radę, gdyż Pan często właśnie komuś młodszemu objawia to, co jest lepsze. 4Bracia zaś powinni wyrażać swe zdanie z wielką pokorą i uległością. A niech się nie ośmielają bronić zuchwale tego, co im samym wyda się słuszne. 5Decyzja musi zależeć głównie od sądu opata, tak że gdy on coś uzna za bardziej wskazane, wszyscy się do tego zastosują. 6Jednakże podobnie jak godzi się, by uczniowie słuchali mistrza, tak trzeba by i on zarządzał wszystkim w sposób mądry i sprawiedliwy. 7We wszystkim więc niech wszyscy idą za Regułą, jak za mistrzynią, i niech nikt lekkomyślnie od niej nie odstępuje. 8Niech nikt w klasztorze nie idzie za wolą własnego serca. 9Niechaj nikt nie śmie spierać się ze swoim opatem zuchwale lub poza klasztorem. 10A gdyby się ktoś na to poważył, należy go ukarać zgodnie z Regułą. 11Sam jednak opat niech robi wszystko z bojaźnią Bożą, zawsze zachowując Regułę, musi bowiem pamiętać, że z całą pewnością ze wszystkich swoich rozstrzygnięć zda sprawę przed Bogiem, który jest najsprawiedliwszym Sędzią. 12Jeśli zaś chodzi o jakieś mniej ważne sprawy klasztoru, niech opat wzywa na radę jedynie starszych, 13bo napisane jest: Nic nie czyń bez rady, a po uczynku nie będziesz żałował (Syr 32,24 Wlg).

Deklaracja  102-107

102. Ilekroć chodzi o ważniejsze sprawy klasztoru, zwłaszcza w wypadkach określonych w Konstytucjach Kongregacji lub w prawie powszechnym, Kapituła Konwentu uczestniczy w zarządzie domu. Przez akt prawdziwie kolegialny dokonuje się, więc wybór Opata. Podobnie w sposób kolegialny podejmuje się decyzje dotyczące działalności klasztoru, przyjmowania i formacji nowych członków oraz zarządu dobrami.

 

103. Jednakże zadania Kapituły nie należy ograniczać jedynie do wypadków, w których na podstawie prawa powszechnego czy partykularnego, członkowie Kapituły obowiązani są dać swoje głosy czy to decydujące czy doradcze. Członkowie winni być częściej zbierani na rozmowę, dialog prawdziwie braterski, ażeby członkowie skutecznie uczestniczyli w staraniu o dobro klasztoru. Dlatego Kapituła Konwentu winna być również forum informacji o sprawach klasztoru, Kongregacji oraz Zakonu i miejscem, gdzie oficjaliści składają sprawozdanie z rzeczy dokonanych, zaś biegli informują o sprawach bieżących.

 

104. Sprawy, które mają być rozpatrywane na Kapitule należy ustalać przy współpracy bardziej ścisłej Rady Opata, biorąc pod uwagę pragnienia i problemy zgłoszone przez kogokolwiek z członków i niezwłocznie podać je do wiadomości Konwentu, aby był czas na przestudiowanie zagadnienia i na refleksje. W niektórych sprawach lepiej będzie dać odpowiedź pisemną.

Obowiązek zachowania sekretu w łonie Kapituły należy ograniczyć do tego, co absolutnie wymaga sekretu, ale na, zewnątrz, gdy idzie o sprawy rodziny monastycznej należy zachować jak największą dyskrecję.

 

105. W poszczególnych społecznościach należy też przewidzieć odpowiedni sposób, by członków przebywających poza domem, bezzwłocznie i dokładnie informować o sprawach klasztoru, Kongregacji i Zakonu.

 

106. Radę Opata w liczbie bardziej ograniczonej, która zwie się niekiedy Radą Starszych, należy zwoływać z jakiejkolwiek potrzeby czy pożytku rodziny klasztornej, jak również w sprawach, które mają być rozpatrywane jako sekret. Prawie połowę członków tejże Rady zwykle wybiera Konwent, drugą połowę mianuje Opat.

 

107. Przez wprowadzenie w praktykę powyższych zasad i wskazówek, wspólnoty mogą nabierać nowego zapału. Będą one rodzinami zamieszkującymi przez miłość w Domu Bożym, jako braterskie szyki dobrze ułożone, cieszące się mocną jednością, gdzie każdy wypełniając swój obowiązek służy wszystkim i przez wszystkich jest umacniany.

4. Jakie są narzędzia dobrych

31-III

03-VII

05-X

07-I

 

 
uczynków

P

rzede wszystkim kochać Boga z całego serca, z całej duszy i z całej mocy, 2następnie bliźniego, jak siebie samego. 3Następnie: nie zabijać. 4Nie cudzołożyć. 5Nie kraść. 6Nie pożądać. 7Nie świadczyć fałszywie. 8Szanować wszystkich ludzi. 9Nie czynić nikomu tego, co tobie niemiłe. 10Wyrzekać się samego siebie, aby iść za Chrystusem. 11Ciało poskramiać. 12Nie szukać przyjemności. 13Kochać post. 14Ubogich wspierać. 15Nagich przyodziewać. 16Chorych nawiedzać. 17Zmarłych grzebać. 18Cierpiącym pomagać. 19Smutnych pocieszać. 20Zerwać ze sposobem postępowaniem tego świata. 21Niczego nie przekładać nad miłość Chrystusa. 22Nie działać pod wpływem gniewu. 23Nie zachowywać urazy. 24Nie kryć w sercu podstępu. 25Nie dawać fałszywego znaku pokoju. 26Nie schodzić z drogi miłości. 27Nie przysięgać, aby przypadkiem nie dopuścić się krzywoprzysięstwa. 28Prawdę wyznawać sercem i ustami. 29Złem za zło nie odpłacać. 30Krzywdy nie wyrządzać a wyrządzone cierpliwie znosić. 31Miłować nieprzyjaciół. 32Złorzeczącym nie złorzeczyć, ale raczej ich błogosławić. 33Dla sprawiedliwości znosić prześladowanie. 34Nie być pysznym. 35Ani pijącym zbyt dużo. 36Ani żarłokiem. 37Ani ospałym. 38Ani leniwym. 39Nie szemrać. 40Nie obmawiać. 41Nadzieję swoją w Bogu pokładać. 42Widząc w sobie jakieś dobro, przy- pisywać je Bogu, nie sobie. 43Zło zaś uznawać zawsze za własne dzieło i sobie je przypisywać. 44Lękać się dnia sądu. 45Drżeć przed piekłem. 46Całą duszą pragnąć życia wiecznego. 47Śmierć nadchodzącą codziennie mieć przed oczyma. 48W każdej chwili strzec swego postępowania.  49Uważać za rzecz pewną, że Bóg patrzy na nas na każdym miejscu. 50Złe myśli przychodzące do serca natychmiast rozbijać o Chrystusa i wyjawiać je ojcu duchownemu. 51Strzec ust swoich od złej i przewrotnej mowy. 52Nie mieć upodobania w wielomówstwie. 53Nie wypowiadać słów czczych lub pobudzających do śmiechu. 54Nie lubować się w nadmiernym lub głośnym śmiechu. 55Słuchać chętnie czytania duchownego. 56Często znajdować czas na modlitwę. 57Dawne swoje grzechy codziennie ze łzami i wzdychaniem na modlitwie wyznawać Bogu. 58A na przyszłość poprawić się z tych grzechów. 59Nie spełniać zachcianek ciała. 60Nienawidzić własnej chęci. 61Poleceń opata we wszystkim słuchać, nawet jeśliby on, co nie daj Boże, sam inaczej postępował, mając wówczas w pamięci ten nakaz Pana: Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie (Mt 23,2). 62Nie pragnąć, by nas nazywano świętymi, zanim nimi zostaniemy; lecz najpierw świętym zostać by nazwa ta odpowiadała prawdzie. 63Przykazania Boże codziennie w czynach wypełniać. 64Kochać czystość. 65Nikogo nie nienawidzić. 66Nie zazdrościć. 67Nie czynić niczego z zawiści. 68Nie lubić kłótni. 69Unikać wyniosłości. 70Starszych szanować. 71Młodszych miłować. 72W duchu miłości Chrystusowej modlić za nieprzyjaciół. 73Jeśli zdarzy się jakaś kłótnia, pojednać się przed zachodem słońca. 74I nigdy nie tracić ufności w miłosierdzie Boże. 75Oto są środki postępu duchowego. 76Jeżeli zasady te będziemy nieustannie, we dnie i w nocy, wypełniać i jeżeli w dzień sądu zyskają one uznanie, wówczas otrzymamy od Pana nagrodę, którą On sam obiecał: 77Czego oko nie widziało, ani ucho nie słyszało... jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1 Kor 2,9). 78Naszą zaś pracownią, w której mamy się posługiwać pilnie tymi wszystkimi [narzędziami dobrych uczynków], jest stałe życie we wspólnocie w ramach klauzury klasztornej.

Deklaracja  46-47

46. Bóg powołuje nas nie tylko do celu, jaki wyżej został przedstawiony, ale również do tego, abyśmy zastosowali środki przez Niego wskazane. Należą do nich przede wszystkim rady ewangeliczne, życie we wspólnocie cysterskiej, modlitwa, miłość Krzyża i służba społeczności ludzkiej przez naszą pracę.

 

47. Jako uczniowie, którzy naśladują w sposób szczególny Chrystusa swojego Mistrza, przyjmujemy rady zwane ewangelicznymi, abyśmy coraz bardziej z Nim się jednoczyli i poprzez życie nasze monastyczne naśladowali Go wierniej i bardziej wewnętrznie.

01-IV

04-VII

06-X

08-I

 

 
5. O posłuszeństwie

N

ajprzedniejszym stopniem pokory jest bezzwłoczne posłuszeństwo. 2Osiągnęli go ci, dla których nie ma nic droższego od Chrystusa. 3Czy to ze względu na Świętą Służbę, jaką ślubowali, czy to z lęku przed piekłem, czy wreszcie dla chwały życia wiecznego, 4gdy tylko przełożony wyda jakieś polecenie, nie zwlekają oni ani chwili z jego wykonaniem tak, jak gdyby sam Bóg rozkazywał. 5O nich to mówi Pan: Są posłuszni na pierwsze wezwanie (Ps 18[17],45) 6a tym, którzy uczą, powiada także: Kto was słucha, Mnie słucha (Łk 10,16). 7Tacy właśnie porzucają natychmiast swoje sprawy i wyrzekają się własnej woli. 8Od razu wszystko wypuszczają z ręki i pozostawiają nie ukończoną pracę, którą wykonywali, aby jak najrychlej w duchu posłuszeństwa odpowiedzieć czynem na otrzymane polecenie. 9Dzięki bojaźni Bożej wszystko odbywa się tak szybko, że dwa te akty: rozkaz mistrza i czyn wypełniającego ów rozkaz ucznia, następują bezpośrednio po sobie niemal w jednym momencie. 10To miłość nakazuje im spieszyć do życia wiecznego. 11Dlatego wybierają drogę wąską, o jakiej Pan mówi: Wąska jest droga, która prowadzi do życia (Mt 7,14). 12Nie żyją oni według swojego upodobania, posłuszni własnym pożądaniom i zachciankom, lecz stosują się do rozstrzygnięć i poleceń drugiego człowieka. Mieszkają w klasztorze i pragną podlegać opatowi. 13Bez wątpienia, ci właśnie naśladują prawdziwie Pana, który mówi o sobie: Nie przyszedłem czynić swoją wolę, ale wolę Tego, który mnie posłał (J 6,38). 14Posłuszeństwo to jednak tylko wówczas jest Bogu przyjemne i miłe ludziom, jeśli polecenie spełnimy nie wahając się, nie ociągając, nie ozięble, bez szemrania, bez słowa sprzeciwu. 15Posłuszeństwo bowiem okazywane przełożonym zwraca się do Boga. On sam przecież powiedział: Kto was słucha, Mnie słucha (Łk 10,16). 16Trzeba również, by posłuszeństwo uczniów było pogodne, gdyż radosnego dawcę miłuje Bóg (2 Kor 9,7 za Prz 22,8 LXX). 17Jeśli uczeń słucha niechętnie i protestuje nie tylko słowem, lecz także buntuje się w sercu, 18to choćby nawet rozkaz wypełnił, nie może podobać się Bogu, który widzi jego zbuntowane serce. 19Taki czyn nie przyniesie mu żadnej łaski, a wręcz przeciwnie może ściągnąć na niego karę za szemranie, jeśli nie poprawi się szybko i za błąd swój nie zadośćuczyni.

Deklaracja  52-53

52. Posłuszeństwo oznacza przede wszystkim otwartość serca na przyjmowanie poruszeń Ducha Świętego, który tchnie, kędy chce i wieloma sposobami objawia nam wolę Bożą. Jak dla Chrystusa pokarmem było pełnić wolę Tego, który go posłał i jak Chrystus przyjął postać sługi stawszy się posłusznym do śmierci i to śmierci krzyżowej, tak i my, pragnąc wierniej naśladować Chrystusa, winniśmy szukać woli Ojca, aby ją wypełniać ochoczym sercem.

Głos Boga przekazuje nam najczęściej głos Kościoła, nauczanie i wskazania Papieża, Stolicy Świętej, biskupów i opata, które to nauczanie winno kierować nie tylko sprawami zewnętrznymi, ale kształtować również naszą duchowość.

 

53. Dlatego mnisi w duchu wiary i miłości, pragnąc pełnić Wolę Bożą, poddają się pod władzę Opata, który zastępuje im Chrystusa. Opatowi, zatem okazują pokorną uległość według Reguły i Konstytucji, dając siły umysłu jak również swojej woli i łaski do zachowania przykazań i wypełniania powierzonych sobie obowiązków, mając świadomość, że w ten sposób przyczyniają się do budowania Ciała Chrystusowego według zamysłu Bożego. W ten sposób posłuszeństwo zakonne nie tylko nie pomniejsza godności osoby ludzkiej, ale obdarowując ją wolnością dzieci Bożych, prowadzi do dojrzałości.

02-IV

05-VII

07-X

09-I

 

 
6. O cnocie milczenia

P

ostępujmy tak, jak mówi Prorok: Rzekłem: Będę pilnował dróg moich, abym nie zgrzeszył językiem; wędzidło nałożyłem na usta, oniemiałem w pokorze i powstrzymałem się nawet od [słów] dobrych (Ps 38,2-3 Wlg). 2W ten sposób chce nam Prorok wskazać, że jeśli powinniśmy się niekiedy powstrzymywać od mówienia rzeczy dobrych ze względu na milczenie, tym bardziej musimy unikać mówienia złych rzeczy z obawy przed karą za grzechy. 3Dlatego też ze względu na ważność milczenia, nawet na rozmowy dobre, święte i budujące należy rzadko pozwalać uczniom dojrzałym, 4bo jest napisane: Nie unikniesz grzechu w gadulstwie (Prz 10,19) 5i gdzie indziej: Życie i śmierć jest w mocy języka (Prz 18,21). 6Wypada bowiem, by nauczyciel mówił i uczył, uczeń zaś powinien milczeć i słuchać. 7Toteż kiedy mamy prosić o coś przełożonego, należy prosić z szacunkiem pełnym pokory i uległości. 8Nie dopuszczamy zaś nigdy do niestosownych żartów oraz do gadania pustego i pobudzającego do śmiechu; potępiamy je zawsze i wszędzie. Nie pozwalamy uczniowi otwierać ust do takich rozmów.

Deklaracja  48-49

48. Czystość dobrowolnie przyjęta dla Królestwa Bożego nie jest tylko wyrzeczeniem się małżeństwa i radości życia rodziny naturalnej, lecz winien uczynić nas wolnymi do tego, aby ze wszystkich sił fizycznych i psychicznych troszczyć się o sprawy Królestwa Bożego i Kościoła. Przez profesję zakonną chcemy bardziej bezpośrednio i wewnętrznie dawać świadectwo oczekiwaniu przyszłego wieku, gdzie ludzie "ani się nie żenią ani za mąż nie wychodzą". Stąd czystość jest zarazem znamiennym znakiem eschatologicznym naszego życia.

 

49. Całkowite poświęcenie się Bogu winno stanowić fundament tworzenia rodziny monastycznej. W tej to Bożej rodzinie, miłość społeczna i to samo powołanie dają podstawę miłości wzajemnej i pomocy członków. W ten sposób z jednej strony wszyscy winni wiernie jeden drugiego brzemiona nosić, a z drugiej strony mieć uczestnictwo w łaskach i cnotach, jakimi odznaczają się poszczególne jednostki. W ten sposób podejmujemy wspólnotową drogę zbawienia, jaką Bóg ustanowił w Kościele dla rodzaju ludzkiego. Bóg otwiera nasze serca, abyśmy mogli szczerze i aktywnie miłować wszystkich naszych bliźnich, a przede wszystkim naszych współbraci i współsiostry w klasztorze.

7. O pokorze

03-IV

06-VII

08-X

10-I

 

 
RB 7,1-9

B

racia, Pismo Święte woła do nas: Każdy kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony (Łk 14,11). 2Słowami tymi poucza nas, że wszelkie wynoszenie się jest rodzajem pychy. 3Jej to wystrzega się Prorok, który mówi: Moje serce nie pyszni się, Panie, i oczy moje nie patrzą wyniośle. Nie gonię za tym, co wielkie, albo dla mnie zbyt jest wysokie. 4Co by się jednak stało, gdybym nie myślał pokornie, gdybym wynosił moją duszę? Postąpiłbyś z moją duszą, jak z małym dzieckiem na łonie jego matki  (Ps 130,2 Wlg.). 5Tak więc, bracia, jeżeli chcemy osiągnąć szczyt wielkiej pokory i jeśli chcemy szybko dojść do tego wywyższenia w niebie, do którego dochodzi się przez uniżenie w życiu ziemskim, 6musimy wstępując do góry po stopniach naszych czynów wznieść ową drabinę, która ukazała się we śnie Jakubowi. Na niej to widział on zstępujących i wstępujących aniołów (Por. Rdz 28,12). 7Nie ulega wątpliwości, że to zstępowanie i wstępowanie oznacza po prostu, iż wynosząc się schodzimy w dół, wstępujemy natomiast ku górze przez pokorę. 8Ustawiona drabina to nasze życie na świecie, które Pan podnosi ku niebu, gdy serce stanie się pokorne. 9Dwoma bocznymi żerdziami tej drabiny są, jak sądzimy, nasze ciało i dusza, a wzywająca nas łaska Boża umieściła w nich różne szczeble pokory i karności zakonnej, po których do góry wstępujemy.

Deklaracja  65

65. Życie mnisze winno być naśladowaniem Chrystusa pokornego. Podejmując szczerą pokutę za nasze grzechy i świadomi naszych ograniczeń, ale jednocześnie podnoszeni przez Boże Miłosierdzie, winniśmy szukać chwały Bożej, nie zaś własnej. W tym duchu pokory winniśmy pogodnym duchem przyjmować utrapienia i braki i zadowalać się skromnymi warunkami i środkami do życia.

 

Życie monastyczne może istnieć tylko pod znakiem krzyża. Gdy bowiem postępujemy za miłością Chrystusa, ponad którą nie ma nic większego, to wstępujemy na drogę wyrzeczenia i umartwienia swoich członków, aby służyć Bogu żyjącemu. Chrystus, bowiem powołał nas, jak i swoich uczniów, do codziennego dźwigania krzyża.

04-IV

07-VII

09-X

11-I

 

 
RB 7,10-30

O

 pierwszym stopniu pokory mówimy wówczas, jeśli człowiek ma stale przed oczyma bojaźń Bożą i gorliwie się stara o niej nie zapominać. 11Zawsze pamięta o wszystkim, co Bóg nakazuje i ustawicznie w sercu swoim rozważa, zarówno ogień piekielny palący tych, którzy Bogiem wzgardzili, jak i życie wieczne przygotowane dla tych, którzy Boga się boją. 12Każdej zatem chwili wystrzega się błędów i grzechów popełnianych myślą, językiem, rękami, nogami, czy to wolą własną; a broni się przed pożądaniami ciała. 13Człowiek powinien być przekonany, że Bóg z nieba patrzy nań zawsze i o każdej porze, a także, iż czyny jego w każdym miejscu rozgrywają sią przed oczami Bożymi, aniołowie zaś w każdej chwili donoszą o nich Bogu. 14Tego właśnie chce nas nauczyć Prorok, gdy ukazuje nam Boga zawsze obecnego w naszych myślach, mówiąc: Boże, co przenikasz serca i sumienia (Ps 7,19). 15A w innym miejscu: Myśli człowiecze są Panu znane (Ps 94[93],11). 16Gdzie indziej jeszcze: Z daleka myśli moje pojmujesz (Ps 139[138],3) 17i Myśl człowiecza będzie sławić Ciebie (Ps 75,11 Wlg). 18Pragnąc czuwać nad swymi przewrotnymi myślami, niechaj brat ţużytecznyţ powtarza zawsze w swoim sercu: Wtedy będę wobec Niego bez skazy i winy się ustrzegę (Ps 18[17],24). 19Czynić własną wolę zabrania nam Pismo Święte słowami: Powstrzymaj się od twoich pożądań (Syr 18,30). 20Podobnie też prosimy Boga w modlitwie, by Jego wola w nas się wypełniała. 21Słusznie nas zatem uczą, byśmy nie czynili naszej woli. W ten sposób unikamy tego niebezpieczeństwa, o którym mówi Pismo Święte: Jest droga, co zdaje się słuszna, a w końcu prowadzi do śmierci (Prz 16,25). 22Lękamy się również tego, co zostało powiedziane o niedbałych: Zepsuci są i stali się wstrętni w swoich chęciach (Ps 52,2 Wlg). 23Co do pożądań ciała, to wierzymy, że Bóg jest zawsze przy nas obecny, gdyż Prorok mówi do Pana: Przed Tobą, Panie, wszelkie me pragnienie (Ps 38[37],10). 24Trzeba zatem wystrzegać się złych pożądań, gdyż śmierć stoi na progu rozkoszy. 25Dlatego też poucza nas Pismo Święte: Nie idź za twymi namiętnościami (Syr 18,30). 26Jeżeli więc oczy Pana dobrych i złych wypatrują (Prz 15,3) 27i na synów ludzkich Pan spogląda z nieba, badając, czy jest wśród nich rozumny, który szuka Boga (Ps 14[13],2), 28jeżeli także przydzieleni nam aniołowie codziennie w dzień i w nocy przedstawiają Panu nasze uczynki, 29trzeba zatem, bracia, pilnować się każdej godziny, aby Pan, jak Prorok mówi w psalmie, nie ujrzał nas w jakiejś chwili zwróconych ku złu i bezużytecznych. 30Dziś nas jeszcze oszczędza, bo jest łaskawy i oczekuje nawrócenia ku lepszemu, wówczas jednak musiałby w końcu powiedzieć: Ty to czynisz, a Ja mam milczeć? (Ps 50[49],21).

05-IV

08-VII

10-X

12-I

 

 
RB 7,31-33

D

rugi stopień pokory: jeśli nie kochamy już własnej woli i nie znajdujemy przyjemności w wypełnianiu swoich pragnień, 32lecz czyny swoje stosujemy do słów Pana, który mówi: zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który mnie posłał (J 6,39). 33Jest też napisane: Własna chęć ściąga na siebie karę, związanie [z cudzą wolą] zdobywa wieniec zwycięstwa .

Deklaracja  66

66. Powołani jesteśmy do uczestnictwa w Krzyżu Chrystusa, najczęściej przez:

 - ćwiczenie się w pokorze, unikając egoistycznych ambicji i próżnej chwały

 - dobre wykonanie codziennej pracy, która dziś wymaga często takich ofiar, że słusznie można ją porównać do surowości starożytnego życia monastycznego

- ćwiczenie się w cierpliwości, dzięki której znosimy z dobrym usposobieniem słabości ciała i duszy, braki naszych umiejętności i ciężary życia wspólnego

 - miłość nieprzyjaciół, naszych prześladowców i oszczerców

 - przyjmowanie starości i śmierci w taki sposób, aby było pełnym wyznaniem wiary i nadziei życia wiecznego.

06-IV

09-VII

11-X

13-I

 

 
RB 7,34

T

rzeci stopień pokory: jeśli z miłości do Boga poddajemy się z całkowitym posłuszeństwem przełożonemu naśladując Pana, o którym mówi Apostoł: Stał się po- słuszny aż do śmierci (Flp 2, 8).

Deklaracja  67

67. Ponadto, jak na mocy Chrztu Świętego przyrzekliśmy sprzeciwiać się i wyrzekać szatana i wszystkich spraw jego, tak i w życiu naszym monastycznym chcemy unikać świata na ile tenże świat podległy jest szatanowi, pożądliwości oczu, pożądliwości ciała i pychy żywota. Ucieczka od świata polega przede wszystkim na wewnętrznym oddzieleniu od ducha tego świata, który poza grobem niczego już nie oczekuje w tym życiu, niczego wyżej nie ceni ponad przyjemności ciała i ducha.

 

Zewnętrzne zaś oddzielenie "od świata", praktykowane w różnych stopniach i na różne sposoby w naszych wspólnotach, stanowi znak i środek owego wewnętrznego oddzielenia od świata.

07-IV

10-VII

12-X

14-I

 

 
RB 7,35-43

C

zwarty stopień pokory: jeśli w sprawach trudnych i w przeciwnościach, a nawet doznając jakiejś krzywdy, zachowujemy w posłuszeństwie milczącą i świadomą cierpliwość, 36a znosząc wszystko nie słabniemy i nie odchodzimy, gdyż Pismo mówi: Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony (Mt 24,13), 37a w innym miejscu: Niech się twe serce umocni i wyczekuj Pana (Ps 27[26],14). 38Aby zaś wskazać, że ten, kto jest wierny, powinien znieść dla Pana wszystko, nawet najgorsze przeciwności, Pismo mówi w imieniu cierpiących: Lecz to przez wzgląd na Ciebie ciągle nas mordują, mają nas za owce na rzeź przeznaczone (Ps 44[43],23). 39A cierpiący, bezpieczni w swojej ufności w zapłatę Bożą, dodają, pełni wesela: Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował (Rz 8,37). 40Również w innym miejscu Pismo mówi: Albowiem Tyś nas doświadczył, Boże; badałeś nas ogniem, jak się bada srebro; wprowadziłeś nas w pułapkę; na grzbiet nasz włożyłeś ciężar (Ps 66[65],10-11). 41I aby pouczyć, że powinniśmy żyć pod władzą przełożonego, dodaje: Postawiłeś ludzi nad naszymi głowami (Ps 65,12 Wlg). 42W przeciwnościach i w niesprawiedliwości przez cierpliwość wypełniają tacy ludzie przykazania Pana: uderzeni w policzek nadstawiają drugi, zabierającemu tunikę oddają płaszcz, ze zmuszającym iść tysiąc kroków idą dwa tysiące, 43z Apostołem Pawłem znoszą fałszywych braci i błogosławią tych, którzy ich przeklinają.

Deklaracja  68

68. Miłość krzyża i zdecydowane przeciwstawienie się nas duchowi tego świata nie powinny czynić nas obojętnymi na prawdziwe jego wartości, które należy spożytkować dla służby w Królestwie Bożym. Zdobycze techniki, ekonomii, zdobycze społeczne i dobra kultury nie mogą być dla nas obce, bowiem ich rozwój ubogaca nasze życie i włącza nas do społeczności rodziny ludzkiej.

08-IV

11-VII

13-X

15-I

 

 
RB 7,44-48

P

iąty stopień pokory: jeśli w pokornym wyznaniu wyjawiamy swojemu opatowi wszystkie złe myśli przychodzące do serca, lub złe czyny w ukryciu popełnione. 45Zachęca nas do tego Pismo mówiąc: Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu (Ps 37[36],5) 46oraz Wyznawajcie Panu, bo dobry, bo na wieki Jego miłosierdzie (Ps 106[105],1 Wlg). 47A Prorok dodaje jeszcze: Grzech mój Tobie wyznałem i nie ukryłem mej winy. 48Rzekłem: Wyznaję nieprawość moją Panu, a Tyś darował winę mego grzechu (Ps 32[31],5).

Deklaracja  116

116. Karta Miłości ustanowiła coroczną wizytację, jaką Opat Fundator lub jego delegat, według prawa filiacyjnego winien przeprowadzić w swoich fundacjach. Celem wizytacji było pobudzenie gorliwości i jeśli była potrzeba braterskie napomnienie w miłości. Doroczna wizytacja stanowiła podstawę struktury prawnej Zakonu i była wysoko ceniona przez wszystkich, również spoza Zakonu. Wiele też przynosiła pożytku dla umocnienia i rozwoju życia w klasztorach.

 

Wizytator, bowiem po przeprowadzeniu scrutinium może nierzadko udzielić miejscowemu Opatowi dobrej rady, skierować jego uwagę na te sprawy i problemy, których Opat, być może, nie zauważa lub też nie widzi w pełnym świetle powiązań i czynników personalnych. Gdyby zaś stwierdził, że w klasztorze sprzeniewierzono się przepisom naszego Zakonu, winien się starać naprawić to z miłością za radą miejscowego Opata.

 

Obecnie w niewielu miejscach istnieje prawo filiacji. W miejsce dawnego naturalnego jakby pokrewieństwa, jakim było prawo filiacji, jest dziś aktualne po największej części połączenie klasztorów w Kongregacjach, stąd też wizytatorem zwyczajnym jest w ogólności Opat Prezes Kongregacji. Wyjątek stanowią wypadki, gdzie istnieje prawo filiacji i Konstytucje Kongregacji inaczej tę rzecz określają.

09-IV

12-VII

14-X

16-I

 

 
RB 7,49-50

S

zósty stopień pokory: jeśli mnich zadowala się wszystkim, co tanie i ostatnie, a cokolwiek mu zlecono czynić, uważa siebie [zawsze] za sługę złego i niegodnego, 50powtarzając z Prorokiem: Byłem nierozumny i nie pojmowałem: byłem przed Tobą jak juczne zwierzę. Lecz ja na zawsze będę z Tobą (Ps 73[72],22-23).

Deklaracja  117

117. Cel wizytacji pozostaje ten sam jak dawniej, jedynie pewne formy odbywania wizytacji należy przystosować do nowych warunków. Również w naszych czasach wizytacje winny często odbywać się, choć nie zawsze muszą być kanonicznymi, ażeby bezzwłocznie zaradzać potrzebom klasztorów.

 

Z pewnością wizytator nie jest ani prawodawcą ani "reformatorem", ale winien przeprowadzić rachunek sumienia wszystkich. Rozwiązanie, bowiem problemów prawie nigdy nie przychodzi z zewnętrznego nakazu, ale z wewnętrznego przekonania. Wymaga to wiele tak od wizytatora jak i od wizytowanych. Wizytator, którego zadaniem jest przede wszystkim posługa miłości, winien starać się nade wszystko zrozumieć stan psychologiczny wspólnoty. Winien też mieć na uwadze prawną autonomię klasztoru i jego własne cele prawnie uznane, aby wizytacja przyniosła prawdziwy wzrost duchowy klasztoru.

 

Wizytowani zaś winni szczerze i pokornie otworzyć swojego ducha, szukając prawdziwie dobra dusz i postępu społeczności w Służbie Bogu. Winni też mieć przed oczyma różne ograniczenia wizytacyjne, to znaczy ograniczony zasięg spraw, którymi wizytator może zająć się i realne możliwości jego działania. Nierzadko wizytacja nie przynosi owoców z powodu rozważnych i nieuzasadnionych oczekiwań wielu członków wspólnoty, którzy żądają od wizytatora rzeczy nierealnych i zaraz uważają się za oszukanych.

10-IV

13-VII

15-X

17-I

 

 
RB 7,51-54

S

iódmy stopień pokory: jeżeli mnich nie tylko ustami wyznaje, że jest najpodlejszy i najsłabszy ze wszystkich, lecz jest o tym również najgłębiej przekonany, 52upokarza się i mówi z Prorokiem: Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzi i wzgarda pospólstwa; 53wywyższyłem się, zostałem upokorzony i zawstydzony (Ps 22[21],7; 88[87],16). 54A także na innym miejscu: Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś, bym się nauczył Twych ustaw (Ps 119[118],71).

11-IV

14-VII

16-X

18-I

 

 
RB 7,55

Ó

 

 

smy stopień pokory: jeżeli mnich czyni to tylko, do czego zachęca go wspólna reguła klasztoru i przykłady starszych.

12-IV

15-VII

17-X

19-I

 

 
RB 7,56-58

D

ziewiąty stopień pokory: jeżeli mnich powstrzymuje język od mówienia, a zachowując milczenie, nie odzywa się nie pytany, 57gdyż Pismo poucza, że nie uniknie się grzechu w gadulstwie (Prz 10,19) 58i że mąż gadatliwy nie znajdzie kierunku na ziemi (Ps 139,12 Wlg).

13-IV

16-VII

18-X

20-I

 

 
RB 7,59

D

ziesiąty stopień pokory: jeżeli nie jest łatwy i skory do śmiechu, ponieważ zostało napisane: Głupi przy śmiechu podnosi swój głos (Syr 21,20).

14-IV

17-VII

19-X

21-I

 

 
RB 7,60-61

J

edenasty stopień pokory: jeżeli mnich, gdy nawet otworzy usta mówi powoli i bez śmiechu, pokornie i z powagą, niewiele, ale w sposób przemyślany i nie nazbyt krzykliwie, 61bo jest napisane: Mądry daje się poznać w kilku słowach.

15-IV

18-VII

20-X

22-I

 

 
RB 7,62-70

D

wunasty stopień pokory: jeżeli mnich nie tylko w sercu, ale także w samej postawie okazuje zawsze pokorę oczom ludzi, 63a mianowicie w czasie Służby Bożej, w oratorium, w klasztorze, w ogrodzie, w podróży, na polu, czy gdziekolwiek indziej, bez względu na to, czy siedzi, chodzi, czy też stoi, zawsze niech ma spuszczoną głowę i oczy skierowane ku ziemi. 64Czuje się bowiem w każdej chwili winnym grzechów swoich i uważa, że już staje przed straszliwym Sądem. 65Powtarza też sobie zawsze w sercu to, co mówił ze spuszczonymi ku ziemi oczami ów ewangeliczny celnik: Panie, ja grzeszny, nie jestem godzien podnieść oczu moich ku niebu; 66a także z Prorokiem: Schylony jestem i poniżony ciągle (Ps 38[37],7-9; Ps 119[118],107). 67Przeszedłszy wszystkie owe stopnie pokory mnich dojdzie wkrótce do tej miłości Boga, która, jako doskonała, usuwa precz bojaźń. 68I co poprzednio tylko z obawy wypełniał, tego wszystkiego będzie teraz przestrzegał bez żadnego trudu, z przyzwyczajenia, niejako w sposób naturalny, 69już nie ze strachu przed piekłem, lecz z miłości do Chrystusa, bo nawykł już do dobrego i znajduje radość w cnocie. 70Oto, co przez Ducha Świętego zechce Pan objawić łaskawie w słudze swoim oczyszczonym z błędów i grzechów.

Deklaracja  10

10. Źródłem najważniejszym i najobfitszym naszego życia jest działanie i tchnienie Ducha Świętego w nas. Wierzymy, bowiem mocno, że i w nas działa Duch Święty, zapalając nasze serca do lepszego rozpoznawania i bardziej ochoczego wypełniania woli Bożej. I nie jest nam nic tak potrzebne, jak to, aby życie i powołanie nasze rozpoznawać szczerym sercem w świetle Ducha Świętego i ochotnie odpowiadać na Jego natchnienia. Jego działanie, chociaż tajemnicze, bez wątpienia najbardziej ujawnia się w braterskim porozumieniu wszystkich członków szczerze szukających woli Bożej przez formy dla tego celu odpowiednie i godne. Uczciwa i otwarta rozmowa, szczera wspólna narada, odpowiedzialna współpraca wszystkich członków - oto główne środki, przez które objawia się przewodnictwo i natchnienie Ducha Świętego.

 

16-IV

19-VII

21-X

 
8. O nocnym oficjum

W

 czasie zimy, tj. od pierwszego listopada aż do Paschy, zgodnie z rozsądkiem, należy wstawać o ósmej godzinie nocnej, 2aby bracia spali nieco dłużej niż przez połowę nocy i wstali już wypoczęci. 3Jeżeli zaś po Wigiliach zostanie trochę czasu, ci, którzy tego potrzebują, poświęcą go na rozważanie psalmów i czytań. 4Od Paschy aż do wspomnianego pierwszego listopada tak trzeba ustalić godzinę, aby po Wigiliach miała miejsce niewielka przerwa, w czasie której bracia mogliby wyjść dla załatwienia swoich potrzeb naturalnych. Zaraz potem należy odprawiać Jutrznię; jej porą właściwą jest godzina świtu.

Deklaracja  18-21

18. Zakon nasz, podobnie jak każdy człowiek, czy społeczność partykularna w sobie samym zachowuje swoją przeszłość, swoje dziedzictwo i ciężar swojej historii nie tylko od początków "Cistercium", ale od początków powszechnej historii monastycyzmu, którego korzenie sięgają pierwszych wieków chrześcijaństwa. Dlatego pożytecznie będzie przypomnieć sobie główne okresy historii monastycyzmu i ich znaczenie.

 

19. Pierwotne formy życia monastycznego istniały od początków Kościoła /wyznawcy, dziewice, których życie nazywają niektórzy "monachizmem domowym". W III w. oprócz powyższych form powstają anachoreci i cenobici w całym Kościele, zaś od IV w. pisane są reguły określające zasady nowych instytucji monastycznych i przekazujące doświadczenia "ojców duchowych". Pomimo tego Ewangelia pozostawała jako "Reguła, nie podlegająca żadnym Regułom", pod którą pozostawały wszelkie inne.

 

20. Pośród tych reguł na czoło wysuwa się Reguła Św. Benedykta. W niej Św. Patriarcha sporządził z różnych źródeł swoją "małą regułę początkową". Według niej klasztor jest "Szkołą Służby Pańskiej", -w której zgromadzenie pod wpływem ojcostwa Chrystusa, którego opat zastępuje w służbie braciom, - w harmonijnej równowadze Służby Bożej: lektury duchowej, pracy i innych ćwiczeń, za przewodem Ewangelii podąża drogą przykazań Bożych.

 

21. Reguła zaś, traktująca o urządzeniu życia wewnątrz klasztoru znajduje pewne dopełnienie w "Żywocie Św. Benedykta" spisanym dla nas przez Św. Grzegorza w Księdze Dialogów. Księga ta, choć nie jest we wszystkich częściach dokładnie historyczna, jednakże pokazuje nam jak, według tradycji, sam Św. Ojciec Benedykt podejmował tych, którzy przychodzili do klasztoru i jak sam działał poza obrębem klasztoru. Opowiada, bowiem św. Grzegorz, że św. Benedykt przebywającą w okolicy rzeszę ciągłym nauczaniem prowadził do wiary", co więcej: "braci swoich posyłał do okolicznych wsi, "aby udzielali duszom zachęty".

9. Ile psalmów należy odmawiać w

 

17-IV

20-VII

22-X

 
godzinach nocnych

W

 określonym wyżej czasie zimy najpierw należy trzy razy powtórzyć werset: Panie otwórz wargi moje, a usta moje będą głosić Twoją chwałę (Ps 51[50],17); 2a następnie dodać psalm 3 i Chwała Ojcu; 3po nim psalm 94 odśpiewany z antyfoną, albo po prostu [bez antyfony]. 4Z kolei następuje hymn ambrozjański, a potem sześć psalmów z antyfonami. 5Po ukończeniu ich i odmówieniu wersetu opat udzieli błogosławieństwa; później zaś, podczas gdy wszyscy siedzą w ławkach, bracia niech czytają na zmianę z księgi leżącej na pulpicie trzy lekcje, między którymi należy śpiewać trzy responsoria. 6Dwa responsoria powinny być śpiewane bez Chwała Ojcu, po trzeciej zaś lekcji śpiewający niech ją doda. 7Gdy tylko kantor zacznie Chwała Ojcu, niech zaraz wszyscy wstaną z ławek, by okazać cześć i szacunek Trójcy Świętej. 8W czasie Wigilii czytamy natchnione przez Boga księgi tak Starego jak i Nowego Testamentu, a także komentarze do nich, pisane przez uznanych i prawowiernych Ojców katolickich. 9Po tych trzech lekcjach z responsoriami należy odśpiewać razem z Alleluja pozostałe sześć psalmów. 10Po nich zaś zostanie wygłoszona z pamięci lekcja z Apostoła, następnie zaś odmówimy werset i prośbę litanijną, tj. Kyrie eleison. 11W ten sposób kończą się Wigilie nocne.

Deklaracja  22

22. Reguła Św. Benedykta do czasu Św. Benedykta z Anianu nie była ani jedyną ani powszechnie znaną /epoka reguły mieszanej/. Za Benedykta z Anianu została ona stopniowo wprowadzona prawie we wszystkich klasztorach Imperium Karolingów. Tak powstała pewna jednolitość w monastycyzmie na Zachodzie, który to monastycyzm można nazwać "benedyktyńskim".

 

Synody w wiekach od IX do XI starały się jaśniej odróżnić mnichów od kanoników Regularnych, ale bez większego powodzenia. Coraz bardziej, bowiem wzrastała liczba mnichów, którzy przyjmowali święcenia i tak przechodzili do stanu duchownego, zaś kanonicy Regularni układali swoje życie według zwyczajów mniszych. Ponadto monastycyzm wieków od X do XI zarzucając prostotę życia, powiększał ciągle zasięg i znaczenie liturgii w życiu wspólnym, zatracając z

10. Jak należy odprawiać mo

 

18-IV

21-VII

23-X

 
dlitwę nocną w czasie lata

O

d Paschy aż do 1 listopada zachowujemy tę samą liczbę psalmów, co w okresie zimowym. 2Tylko ze względu na zbyt krótką noc nie trzeba czytać lekcji z księgi i zamiast trzech [zimowych] wystarczy wygłosić z pamięci jedną ze Starego Testamentu. Po niej powinno nastąpić krótkie responsorium 3i cały dalszy ciąg, jak to już ustaliliśmy [dla okresu zimowego], tzn. w czasie Wigilii nocnych należy odśpiewać zawsze co najmniej dwanaście psalmów, nie licząc w tym psalmu 3 i 94.

Deklaracja  23

23. W XI w. rodzą się nowe kierunki duchowne u mnichów /i u kanoników regularnych/ mające za cel powrót do prawdziwego ubóstwa ewangelicznego, do pracy ręcznej, do „ czystości Reguły” i do autentycznych źródeł starożytnego monachizmu.

 

W takim celu zostało założone Cistercium. Założyciele "Nowego Klasztoru" przywrócili równowagę między życiem liturgicznym a pracą, chociaż nie we wszystkim powrócili do litery Reguły. Zachowali, bowiem wiele czynności liturgicznych nie znanych Św. Benedyktowi i wprowadzonych później /jak np. codzienna Msza Św. Konwentualna/ i w ten sposób zmienili porządek dzienny w klasztorze. Zgodzili się ponadto na przyjmowanie braci konwersów, ponieważ bez nich - jak mówili - byłoby niemożliwe "we dnie i w nocy zachować przepisy Reguły". Przyjmowali, zatem Regułę nie w jej znaczeniu historycznym VI wieku, lecz rozumianą według późniejszych komentarzy.

 

Klasztory założone przez Citeaux i jego filie od samego początku były opactwami samoistnymi, połączonymi ze sobą według przepisów Karty Miłości. Opaci tych klasztorów przybywali każdego roku do Citeaux na Kapitułę Generalną, aby sprawować pieczę duszpasterską nad duszami mnichów im powierzonych.Od pierwszych dziesiątków dwunastego wieku opaci naszego zakonu popierali fundacje klasztorów mniszek i pomagali im organizować ich życie. Wspólnoty mniszek tak jak klasztory mnichów, aż do roku 1184 były pod jurysdykcją biskupów. Po otrzymaniu przywileju egzempcji, wiele klasztorów zostało wcielonych do Zakonu. Na początku opatki fundatorki odbywały wizytację regularną w opactwach-córkach i fundacje uczestniczyły także w ich kapitułach, jednak z powodu prawa klauzury, która w średniowieczu była bardziej rygorystyczna dla mniszek, obowiązek wizytacji regularnej przeszedł na „Pater immediatus” a kapituły opatek już więcej się nie odbywały.

 

19-IV

22-VII

24-X

 
11. Jak należy odprawiać wigilie w niedziele

W

 niedziele trzeba wstawać na Wigilie wcześniej. 2W czasie tych Wigilii zachowujemy porządek następujący: Po odśpiewaniu, jak wyżej ustalono, sześciu psalmów  i wersetu, podczas gdy wszyscy siedzą w ławkach według porządku i godności, należy odczytać z księgi, jak już powiedziano, cztery lekcje z ich responsoriami, 3z tym, że jedynie w czwartym responsorium śpiewający dodaje Chwała Ojcu, a gdy ją zacznie, wszyscy z szacunkiem powstaną. 4Po tych czytaniach idzie kolejno następne 6 psalmów z antyfonami, jak poprzednie, i werset, 5później zaś inne cztery lekcje ze swymi responsoriami w takim porządku, jak wyżej. 6Po nich śpiewa się trzy kantyki z Proroków wyznaczone przez opata; kantyki te mają być śpiewane z Alleluja. 7Po wersecie i po błogosławieństwie opata należy przeczytać inne cztery lekcje z Nowego Testamentu w takim porządku, jak wyżej. 8Po czwartym responsorium opat rozpoczyna hymn Ciebie, Boże, chwalimy. 9Po jego odśpiewaniu opat czyta lekcję z Ewangelii, a w tym czasie wszyscy stoją pełni czci i bojaźni. 10Po zakończeniu czytania wszyscy odpowiadją Amen. Opat zaraz rozpoczyna hymn  Tobie należy się cześć. Po udzieleniu błogosławieństwa zaczyna się Jutrznię. 11Ten porządek niedzielnych Wigilii zachowujemy w każdym czasie, zarówno w lecie, jak i w zimie, 12chyba żeby przypadkiem, co nie powinno mieć miejsca, bracia wstali za późno, wówczas trzeba skrócić coś z lekcji lub responsoriów. 13Należy się jednak pilnować, aby to w ogóle się nie zdarzyło; a jeśli się przytraţ, ten kto stał się przyczyną zaniedbania, musi w oratorium odpowiednio zadośćuczynić Bogu.

Deklaracja  24

24. Ze wzrostem Zakonu i szybkim zakładaniem setek opactw, z włączeniem do Zakonu różnych Kongregacji mniszych (Savigny i Obazin jeszcze za życia św. Bernarda) owa początkowa "jedność obyczajów" stopniowo, nieraz nie bez racji, różnicowała się. Przekształcenia życia społecznego, intelektualnego i politycznego wywierały swój wpływ także na rozwój Zakonu. Dlatego Kapituła Generalna starała się przystosowywać prawodawstwo Zakonu do nowych potrzeb, nie wahając się jeszcze w XII w. zmieniać wiele razy i w niemałych rzeczach również Kartę Miłości.

12. Jak należy odprawiać

 

20-IV

23-VII

25-X

 
jutrznię

J

utrznię niedzielną zaczynamy psalmem 66, bez antyfony, mówionym bez żadnej przerwy. 2Po nim śpiewamy psalm 50 z Alleluja, 3następnie 117 i 62, później Błogosławcie Pana i psalmy pochwalne [148-150], jedną lekcję z Apokalipsy z pamięci i responsorium, hymn ambrozjański, werset, kantyk z Ewangelii i prośbę litanijną. Na tym Jutrznia się kończy.

Deklaracja  25

25. Wielka liczba opatów na Kapitule Generalnej doprowadziła z kolei do powstania, Definitorium, które swoją formę zachowaną aż do Rewolucji Francuskiej, przyjęło w r.1265. Z tej to przyczyny, jak również z powodu wojen i innych trudności opaci zaczęli rzadziej przybywać na Kapitułę Generalną. Życie cysterskie w tym czasie w różnych regionach, zwłaszcza w Europie Środkowej i Wschodniej, ale i w Szwajcarii zaczyna przybierać nowe kształty.

 

Do tych przyczyn z upływem czasu dochodzą jeszcze inne, polityczne i kościelne, jak instytucja Komendy opactw, które to przyczyny domagały się nowych rozwiązań w różnych regionach. Tak powstały różne Kongregacje w Zakonie /Kastylijska w 1425 roku, Św. Bernarda we Włoszech w 1497 r., Portugalska w 1567r., erygowane aktami prawnymi Papieży, zaś w wieku XVII również przy współdziałaniu Kapituły Generalnej Kongregacje: Kalabryjska, Rzymska, Hiszpańska, Niemiecka/.

13. Jak należy odprawiać jutrznię

 

21-IV

24-VII

26-X

 
w dni powszednie

W

 dni powszednie Jutrznię należy odprawiać w taki oto sposób: 2psalm 66 odmawia się bez antyfony, przeciągając go nieco, jak w niedzielę, aby wszyscy zdążyli się zejść na psalm 50, odmawiany już z antyfoną. 3Po nich śpiewamy dwa inne psalmy, stosownie do zwyczaju, mianowicie: 4w poniedziałek 5 i 35; 5we wtorek 42 i 56; 6w środę 63 i 64; 7we czwartek 87 i 89; 8w piątek 75 i 91; 9w sobotę zaś 142 i kantyk z Księgi Powtórzonego Prawa, który przez Chwała Ojcu należy podzielić na dwie części. 10W pozostałe dni bowiem [tj. od poniedziałku do piątku] śpiewa się za każdym razem ten kantyk z Proroków, który wybiera na ten dzień Kościół Rzymski. 11Potem następują psalmy pochwalne [148-150], dalej jedna lekcja z Apostoła, wygłoszona z pamięci, responsorium, hymn ambrozjański, werset, kantyk z Ewangelii i prośba litanijna. Na tym Jutrznia się kończy. 12Zarówno Jutrznia jak i Nieszpory powinny kończyć się zawsze Modlitwą Pańską, odmawianą w całości przez przełożonego tak, by wszyscy słyszeli, a to ze względu na ciernie wzajemnych uraz, które bardzo często wyrastają. 13Bracia bowiem łatwiej oczyszczają się z tego rodzaju błędów, kiedy zobowiązują się wspólnie słowami tej modlitwy: Odpuść nam, jako i my odpuszczamy. 14W innych godzinach Oficjum mówi się głośno tylko ostatnią część Modlitwy Pańskiej, a wszyscy odpowiadają: Ale nas zbaw ode złego.

Deklaracja  26-28

26. W ciągu tych wieków kapłaństwo nabierało coraz to większego znaczenia w Zakonie i liczne klasztory przyjęły obowiązki pełnienia różnych posług duszpasterskich. Po Soborze Trydenckim natomiast w wielu częściach Zakonu duszpasterstwo parafialne zajęło pierwsze miejsce wśród rodzajów wykonywanej pracy i dla wielu mnichów stało się głównym obowiązkiem.

27. Wychowanie młodzieży w szkołach posiada głębokie i mocne korzenie w starożytnej tradycji monastycznej. I chociaż pierwsi Cystersi ze względu na okoliczności tych czasów odrzucili szkolnictwo, później jednak ta praca przyjęła się również u naszych mnichów. Obowiązek nauczania w szkołach publicznych przyjęły liczne klasztory, zwłaszcza od XVIII wieku, kiedy zaczął się rodzić nowoczesny system wychowania.

 

28. Wielkie szkody poniósł Zakon w XVI wieku z powodu Reformacji Luterańskiej i jej następstw, ale w XVII wieku w wielu krajach zaczął rozkwitać na nowo. W tym czasie opactwa, które przyjęły duszpasterstwo i szkolnictwo stały się uczestnikami ciężarów i trosk kościołów lokalnych i starały się w dużej mierze o przystosowanie swojego życia do tych nowych zadań. Jednakże Rewolucja Francuska, józefinizm i następujące szybko sekularyzacje zniszczyły nie tylko bardzo wielką liczbę klasztorów, ale i jego podstawową strukturę prawną. Wraz ze zniesieniem Citeaux, ponieważ nie istniały Konstytucje Zakonu przystosowane do przezwyciężenia trudności i bez możliwości zwołania Kapituły Generalnej, dawne prawo konstytucyjne Zakonu przekształciło się. W momencie śmierci Opata z Citeaux, także sama Stolica Apostolska znajdowała się w wielkiej trudności i jedynie w sposób doraźny mogła pomóc Zakonowi. Jednak wraz powrotem do Rzymu z więzienia napoleońskiego Pius VII ustanawia głową Zakonu opata prezesa Kongregacji św. Bernarda we Włoszech, który nim był do 1880. Bez żadnych przeszkód jurysdykcja tego Opata Prezesa Generała sprowadzała się jedynie do zatwierdzania nowo wybranych opatów ścisłej obserwancji.

Kiedy w roku 1834 została założona pierwsza Kongregacja NMP z Trappe mówiło się jasno, że ta Kongregacja pozostaje pod jurysdykcją Opata Generalnego.

Wysiłki, aby zwołać Kapitułę Generalną nie miały szczęśliwego zakończenia i w ten sposób pierwsza Kapituła Generalna, po Rewolucji Francuskiej, odbyła się w roku 1880 i jej członkowie zostali ustaleni przez Stolicę Apostolską.

W 1892 na kapitule zjednoczeniowej trzech Kongregacji Ścisłej Obserwancji, ojcowie kapitulni ustanowili w sposób wolny niezależny zakon: Zakon Cystersów reformowanych NMP z Trappe. Leon XIII widząc niemożliwość zjednoczenia dwóch zakonów, w 1892 mówi o „Rodzinie cysterskiej” przyznając Zakonowi Cystersów reformowanych wszystkie przywileje Zakonu Cysterskiego.

14. Jak należy odprawiać jutrznię

 

22-IV

25-VII

27-X

 
w uroczystości świętych

W

 uroczystości świętych i we wszystkie inne uroczystości trzeba zachować wszystko, co ustaliliśmy dla niedzieli, 2a tylko z dnia należy brać własne psalmy, antyfony i lekcje. Poza tym utrzymujemy porządek wyżej przedstawiony.

Deklaracja  29

29. Opaci pozostałych klasztorów już w ubiegłym wieku wielokrotnie zbierali się na Kapituły Generalne, w naszym zaś stuleciu trzykrotnie sporządzali Konstytucje Zakonu. W tym czasie również wiele klasztorów, które pozostawały poza Zakonem, jak również Kongregacja Casamari przyłączyły się do Zakonu. Założone też zostały liczne fundacje, również na terenach misyjnych.

Po drugiej wojnie światowej było rzeczą pożądaną, aby praca dla dobra klasztorów i Zakonu klasztorów mniszek z Hiszpanii i tworzących federację włoską na prawie papieskim, które mają wielkie zasługi na polu duchowym jak i materialnym, była kontynuowana.

Tak narodził się nasz dzisiejszy Zakon, będący rzeczywistością w znacznym stopniu złożoną Z tego również względu koniecznym jest, ażeby w procesie przystosowanej odnowy poszczególne społeczności na pierwszym miejscu rozpoznały swoje zadania i cele, szczerze i jasno je określiły. Takie wyjaśnienie celów i zadań będzie rozwijać również w całym Zakonie żywotność i wzajemne zrozumienie.

15. W jakich okresach śpiewa się

 

23-IV

26-VII

28-X

 
alleluja

O

d święta Paschy aż do Zesłania Ducha Świętego śpiewamy stale Alleluja, tak przy psalmach, jak i w responsoriach. 2Natomiast od Zesłania Ducha Świętego aż do początku Wielkiego Postu każdej nocy należy łączyć Alleluja jedynie z sześciu ostatnimi psalmami Wigilii. 3W każdą zaś niedzielę poza Wielkim Postem z Alleluja należy śpiewać kantyki, Jutrznię, Prymę, Tercję, Sekstę i Nonę; Nieszpory zaś już z antyfoną. 4W responsoria zaś należy włączać Alleluja jedynie od Paschy do Zesłania Ducha Świętego.

Deklaracja  59

59. Mnich szukający Boga przez naśladowanie Chrystusa i służenie Jemu, często modli się. Umysł swój i uczucia podnosi do rzeczy Bożych, czy to w rozważaniu Słowa Bożego, które objawia się nam, czy to wówczas, gdy w modlitwie tak wspólnej, jak prywatnej odpowiada na Słowo Boże. W ten sposób na modlitwie i rozważaniu Słowa Bożego znajdujemy źródło natchnienia dla wszystkich naszych czynności, a równocześnie otrzymujemy możność lepszego kierowania naszym życiem i częstej jego poprawy.

16. Jaki jest w ciągu dnia porządek

 

24-IV

27-VII

29-X

 
oficjum

P

rorok mówi: Siedmiokroć na dzień głoszę Twoją chwałę (Ps 119[118],164). 2Zachowamy tę świętą siódemkę, jeśli wypełnimy przyjęty na siebie obowiązek służby przez Jutrznię, Prymę, Sekstę, Nonę, Nieszpory i Kompletę, 3gdyż o tych właśnie dziennych godzinach Oficjum Prorok powiedział: Siedmiokroć na dzień głoszę Twoją chwałę. 4O nocnych Wigiliach bowiem ten sam Prorok mówi: Wstaję o północy, aby  Cię wielbić (Ps 119[118],62). 5W tych więc godzinach oddawajmy chwałę naszemu Stwórcy z powodu sprawiedliwych Jego wyroków (Ps 119[118],62.164), a mianowicie w czasie Jutrzni, Prymy, Tercji, Seksty, Nony, Nieszporów i Komplety; a i w nocy wstawajmy, aby Go wielbić.

Deklaracja  60

60. Jak samo życie zakonne jest łaską Boga, tak i nasza zdolność do modlitwy nie pochodzi z nas, lecz z Ducha Świętego, w którym wołamy: "Abba, Ojcze". Przez przyjmowanie Sakramentów, a w szczególności przez codzienne sprawowanie Najświętszej Eucharystii, to życie łaski w nas otrzymuje ustawiczny pokarm i nasza modlitwa łączy się sakramentalnie ze zbawczym działaniem Chrystusa.

 

Mnisi zaś, jak to wynika z całej tradycji monastycznej i z mandatu Kościoła, w sposób szczególny są powołani do tego by kontynuowali modlitwę Chrystusa w Kościele, tak poprzez celebrowanie Mszy św. i odprawianie Służby Bożej, która winna zawsze zachowywać prymat w ich życiu, jak i poprzez inne formy modlitwy, które na swój sposób przenikają całe ich życie.

17. Ile psalmów należy
odmawiać w czasie dziennych go

 

25-IV

28-VII

30-X

 
dzin oficjum

U

staliliśmy już porządek śpiewania psalmów w czasie Wigilii i Jutrzni. Teraz zajmiemy się następnymi godzinami Oţcjum. 2W Prymie należy odmawiać trzy psalmy osobno, a nie pod jednym Chwała Ojcu; 3hymn tej godziny po wersecie Boże, ku wspomożeniu, zanim zacznie się psalmy. 4Po odmówieniu trzech psalmów jedna lekcja, werset, Kyrie eleison i modlitwa na zakończenie. 5Tercja, Seksta i Nona powinny być odprawiane w ten sam sposób: werset, hymny poszczególnych godzin, trzy psalmy, lekcja i werset, Kyrie eleison i modlitwa na zakończenie. 6Jeśli wspólnota jest większa - z antyfonami, jeśli mniejsza - bez antyfon. 7Na Nieszpory składają się tylko cztery psalmy z antyfonami. 8Po tych psalmach wygłaszana jest lekcja, następnie responsorium, hymn ambrozjański, werset, kantyk z Ewangelii, prośba litanijna i Modlitwa Pańska jako zakończenie. 9Kompleta ogranicza się do trzech psalmów. Psalmy te należy śpiewać bez przerw, bez antyfon, 10po nich zaś hymn właściwy tej godzinie, jedna lekcja, werset, Kyrie eleison i na zakończenie błogosławieństwo.

Deklaracja  61

61. W ofierze Mszy św. uobecnia się w sposób bezkrwawy ofiara Chrystusa dana raz na zawsze na krzyżu i dostępna każdego dnia dla nas i ludzkie gesty wielbiące Boga stają się skutecznym znakiem działania samego Chrystusa. W ten sposób dar i Słowo Boże oraz odpowiedź człowieka składającego dziękczynienie i uwielbienie jak najbardziej łączą się ze sobą dla chwały Boga i dla uświęcenia człowieka. Wszystkie, bowiem posługiwania Kościoła są przyporządkowane do sprawowania Eucharystii, która jest prawdziwie centrum całej liturgii, co więcej: całego życia chrześcijańskiego. Stąd winna ona zajmować pierwsze miejsce również w naszym życiu jako sakrament pobożności, węzeł miłości, znak jedności, uczta paschalna, na której przyjmuje się Chrystusa, dusza napełnia się łaską i otrzymujemy zadatek przyszłej chwały. Adoracja Chrystusa obecnego w Eucharystii jest pomocą, ażeby aktywne uczestnictwo w ofierze Chrystusa było owocnie kontynuowane przez cały dzień.

18. Jaka powinna być kolejność

 

26-IV

29-VII

31-X

 
psalmów

N

ajpierw mówimy werset Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu, Panie, pospiesz ku ratunkowi memu, Chwała Ojcu, a następnie hymn właściwy każdej godzinie kanonicznej. 2W dalszym ciągu, w Prymie niedzielnej śpiewamy cztery części psalmu 118, 3a w pozostałych godzinach tego dnia, tj. w Tercji, Sekście i Nonie, po trzy części wspomnianego psalmu 118. 4Pryma poniedziałkowa objemuje trzy psalmy: 1, 2 i 6. 5I podobnie w Prymie dalszych dni tygodnia aż do niedzieli mówi się po trzy kolejne psalmy aż do psalmu 19, przy czym psalm 9 i 17 dzielimy na dwie części. 6A w ten sposób Wigilie niedzielne zaczynają się zawsze od psalmu 20. 7W Tercji zaś, Sekście i Nonie poniedziałkowej mówimy dziewięć pozostałych części psalmu 118, po trzy w każdej godzinie. 8Po rozłożeniu psalmu 118 na dwa dni: niedzielę i poniedziałek, 9we wtorek już w Tercji, Sekście i Nonie śpiewamy po trzy psalmy od 119 aż do 127, tj. razem dziewięć psalmów. 10Psalmy te powtarzamy zawsze w tych godzinach aż do niedzieli, zachowując również każdego dnia taki sam układ hymnów, czytań i wersetów. 11W ten sposób w niedzielę zaczynamy zawsze od psalmu 118. 12W czasie Nieszporów śpiewamy codziennie cztery psalmy, 13poczynając od 109 aż do 147; 14opuszczamy tylko te, które są użyte w innych godzinach, tj. od 117 do 127, a także psalmy 133 i 142. 15Wszystkie pozostałe śpiewamy w czasie Nieszporów. 16A ponieważ [przy tym układzie] jest o trzy psalmy za mało, należy podzielić [na dwie części] te psalmy, które we wspomnianej grupie są dłuższe, tj. 138, 143 i 144. 17Psalm 116, najkrótszy, łączymy z psalmem 115. 18Tak powinien wyglądać układ psalmów nieszpornych. Wszystko inne, tj. czytanie, responsorium, hymn, werset i kantyk należy zachować, jak wyżej ustalono. 19W Komplecie natomiast powtarzamy codziennie te same psalmy, tj. 4, 90 i 133. 20W ten sposób ustaliliśmy porządek psalmów w ciągu dnia. Wszystkie pozostałe psalmy należy rozłożyć równo na siedem nocnych Wigilii, 21dzieląc jednak dłuższe na dwie części, tak żeby na każdą noc przypadało dwanaście psalmów. 22Pragniemy wszakże wyraźnie zaznaczyć, że jeśliby komuś ten układ psalmów nie odpowiadał, może rozdzielić je inaczej, w sposób, jaki uzna za lepszy, 23byleby tylko pamiętał, że w każdym przypadku w ciągu tygodnia powinien zostać odśpiewany cały psałterz w pełnej liczbie 150 psalmów; zaczynać go zaś należy zawsze od niedzielnych Wigilii. 24Nadmierną bowiem opieszałość w służbie Bogu i brak pobożności okazują ci mnisi, którzy  przez jeden tydzień nie odmówią całego psałterza wraz ze zwyczajowymi kantykami. 25Skoro czytamy, iż nasi święci Ojcowie potrafili wypełnić to zadanie z gorliwością w jeden dzień, zdobądźmy się w naszej oziębłości przynajmniej na to, by wywiązać się z niego w ciągu całego tygodnia.

Deklaracja  62

62. Przy odnowie Oficjum Divinum, którą to odnowę należy kontynuować i dopełniać, należy mieć przed oczyma przede wszystkim jedność i harmonię między liturgią a pozostałymi elementami życia zakonnego. Liturgia, bowiem "chociaż jest szczytem, do którego zdąża działanie Kościoła, a zarazem źródłem, z którego wypływa cała moc jego", to jednak nie wypełnia ona całej aktywności Kościoła czy klasztoru. Dlatego życie codzienne winno być odpowiednie dla owocnego sprawowania liturgii, zaś struktura i formy liturgiczne winny być takie by mogły karmić duchowo i ożywiać życie codzienne.

 

27-IV

30-VII

01-XI

 
19. Jak należy śpiewać psalmy

W

ierzymy, że Bóg jest wszędzie obecny i że oczy Pana patrzą na dobrych i na złych na każdym miejscu (Prz 15,3). 2Przede wszystkim jednak powinniśmy być tego niewzruszenie pewni wówczas, gdy uczestniczymy w Służbie Bożej. 3Dlatego też pamiętajmy zawsze, co mówi Prorok: Służcie Panu z bojaźnią (Ps 2,22), 4a również na innym miejscu: Śpiewajcie mądrze (Ps 46,8 Wlg) 5i będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów (Ps 138[137],1). 6Zastanówmy się zatem jak należy zachowywać się w obliczu Boga i Jego aniołów i tak śpiewajmy psalmy, 7aby nasze serce było w zgodzie z tym, co głoszą nasze usta.

Deklaracja  63

63. Do życia modlitwy przynależy w sposób konieczny również czytanie duchowne, wymaga ono jednak odpowiedniego wykształcenia i pewnych warunków, przy pomocy, których staje się prawdziwie czytaniem modlitewnym, spokojnym, wytrwałym. Czytanie duchowne posiadające te przymioty skutecznie wspomaga mnichów i mniszki, aby coraz bardziej stawał się "człowiekiem Bożym" jasno pojmującym obecność i wolę Pana. Do rozwoju ducha modlitwy bardzo wiele pomaga zachowanie milczenia. Bowiem w czasie, kiedy wiernie zachowuje się milczenie, nasze serca przygotowują się do lepszego słuchania Słowa Bożego i otwarcia się na niego.

20. O czci należnej bogu podczas

28-IV

31-VII

02-XI

24-I

 
modlitwy

J

eśli ludziom możnym pragniemy przedstawić jakąś sprawę, ośmielamy się czynić to jedynie z najgłębszą pokorą i szacunkiem. 2Z o ileż większą pokorą i czystszym oddaniem musimy zanosić nasze prośby przed oblicze Boga, Pana wszechświata! 3A i to należy wiedzieć, że nie wielomówstwo, lecz tylko czystość serca i łzy skruchy zasługują w oczach Boga na wysłuchanie. 4Dlatego też modlitwa powinna być krótka i czysta, chyba że natchnienie łaski Bożej skłoni nas do jej przedłużenia. 5Wspólna jednak modlitwa niech będzie zawsze krótka, a na znak dany przez przełożonego wszyscy razem powstaną.

Deklaracja  64

64. Jedność życia objawia się w harmonijnym połączeniu poszczególnych elementów. Przede wszystkim liturgia w naszych klasztorach winna być gwiazdą płonącą, świecącą, oświetlającą cały Kościół miejscowy, a celebracje liturgiczne winny przyciągać do uczestnictwa okolicznych chrześcijan i stanowić dla ludu chrześcijańskiego obfite źródło życia duchownego.

29-IV

01-VIII

03-XI

25-I

 
21. O dziekanach klasztornych

J

eśli wspólnota jest liczniejsza, należy spośród braci, mających dobrą opinię i święte obyczaje, wybrać i ustanowić pięciu dziekanów, 2którzy by we wszystkich sprawach troszczyli się o swoje dekanie w duchu przykazań Bożych i poleceń własnego opata. 3Dziekani powinni być tak wybierani, aby opat mógł na nich bezpiecznie złożyć część swoich obciążeń. 4W ich zaś wyborze nie należy też kierować się porządkiem starszeństwa, lecz tylko wartością ich życia i mądrością ich nauki. 5Jeśliby jakiś z owych dziekanów, przejęty pychą, okazał się godnym nagany, trzeba go napomnieć raz i dwa, a nawet trzy razy; jeśli jednak się nie poprawi, zostanie pozbawiony swego stanowiska, 6które wówczas obejmie ktoś inny, godniejszy. 7Tę samą zasadę ustanawiamy również dla przeora.

Deklaracja  77

77. Po nakreśleniu obrazu naszego Zakonu w jego aktualnej postaci i po krótkim opisie głównych elementów życia cysterskiego należy przedstawić organizację życia i odpowiednią strukturę prawną, tak odnośnie do poszczególnych wspólnot i Kongregacji, jak i do całego Zakonu. Nie wystarczy, bowiem przedstawić tylko teorie o naszych celach i wartościach, lecz trzeba dobrać także te sposoby praktyczne i prawne, które nasze życie wspólnotowe porządkują i pobudzają do osiągnięcia tych celów.

 

W kolejności pragniemy przedstawić tylko te elementy i pryncypia, które wydają się konieczne w należytym rozwiązywaniu dzisiejszych problemów, pozostawiając dalsze szczegóły ułożenia życia monastycznego w Konstytucjach Kongregacji, Zakonu czy statutach lokalnych danego klasztoru

Naprzód, zatem będą przedstawione podstawowe aspekty jakiejkolwiek organizacji prawnej czy wykonywania władzy, a następnie będzie mowa bardziej szczegółowo o zasadach rządzenia w klasztorze, w Kongregacji i Zakonie. Na koniec będzie określony krótko stosunek naszego Zakonu do innych Zakonów monastycznych i do władzy Kościoła.

30-IV

02-VIII

04-XI

26-I

 
22. Jak powinni spać mnisi

N

iech każdy śpi we własnym łóżku. 2Posłania otrzymają zgodnie ze zwyczajami zakonnymi i decyzją opata. 3Jeśli to możliwe, niech wszyscy śpią w jednym pomieszczeniu; jeżeli zaś jest ich na to zbyt wielu, niech kładą się po dziesięciu lub dwudziestu razem ze starszymi, którzy by nad nimi czuwali. 4A światło powinno stale palić się w tym pomieszczeniu aż do rana. 5Niech śpią odziani, przepasani pasem lub sznurem. Niech jednak nie mają przy boku swoich noży, aby nikt się przez sen przypadkiem nie skaleczył. 6Tak więc mnisi muszą być zawsze gotowi: na znak dany niech wstają bez chwili ociągania, a każdy niech się stara pierwszy przyjść na Służbę Bożą, wszelako z zachowaniem skromności i powagi. 7Łóżka młodszych braci nie powinny stać obok siebie, lecz rozdzielone posłaniami starszych. 8Budząc się zaś na Służbę Bożą niech jedni drugich łagodnie zachęcają do wstania, aby ci, którym łatwo jest zaspać, nie mieli żadnej wymówki.

01-V

03-VIII

05-XI

27-I

 
23. O ekskomunice za winy

J

eśli jakiś brat okazałby się krnąbrny, nieposłuszny, zarozumiały, niechętny lub też w jakikolwiek inny sposób sprzeciwiałby się świętej Regule i poleceniom przełożonych, 2takiego powinni starsi mnisi zgodnie z nakazem Pana naszego napomnieć raz i drugi na osobności. 3Gdyby się nie poprawił, należy go zganić publicznie wobec wszystkich. 4A gdyby i to nie pomogło, podlega ów brat ekskomunice, jeśli może zrozumieć taką karę. 5Jeśliby natomiast nie był zdolny tego pojąć, trzeba mu wymierzyć karę cielesną.

Deklaracja  78

78. Wszystko, o czym będzie mowa obejmuje również klasztory naszych mniszek, chyba, że z natury rzeczy, co innego wynika. Mniszki, bowiem naszego Zakonu nie stanowią "drugiego zakonu", obok "pierwszego" /męskiego/, lecz stanowią ten sam Zakon Cysterski. Klasztory ich są prawdziwie samoistne, chociaż w zakresie jurysdykcji podlegają Opatowi-Ojcu lub biskupowi. Wiele klasztorów mniszek należy do naszych Kongregacji i rządzi się tymi samymi prawami jak mnisi. Dlatego nie ma wątpliwości odnośnie tego, że należy popierać, chociaż stopniowo, ale skutecznie i wytrwale uczestnictwo mniszek w decyzjach, które dotyczą ich życia, jak również w rzeczach odnoszących się do ich Kongregacji i całego Zakonu.

24. W jaki sposób należy eksko

02-V

04-VIII

06-XI

28-I

 
munikować winnych

R

odzaj ekskomuniki i kary w ogóle powinien zależeć od ciężaru winy; 2ciężar ten zaś ocenić może tylko opat. 3Jeśliby jakiś brat popełnił błąd niezbyt wielki, wystarczy go wyłączyć ze wspólnego posiłku. 4Pozbawienie zaś wspólnego posiłku pociąga za sobą dalsze skutki: taki brat nie może zaczynać psalmu ani antyfony w chórze, ani czytać lekcji, dopóki nie dopełni zadośćuczynienia. 5A jedzenie niech otrzymuje samotnie, gdy już wszyscy bracia się posilą, 6na przykład, gdy wszyscy jedzą w porze Seksty, on niech je w porze Nony; jeżeli bracia jedzą w porze Nony, on wieczorem; 7aż po stosownym zadośćuczynieniu uzyska wreszcie przebaczenie.

Deklaracja  81

81. Wspólnota monastyczna w pierwszym rzędzie winna opierać się na miłości Chrystusa i współbraci oraz na dobrowolnym przyjęciu celów i obowiązków swojego klasztoru. Jednakże społeczność ta jako połączenie ludzi w sposób stały dla osiągnięcia określonego celu wymaga również mocnej struktury, czyli należytego ułożenia życia za pomocą przepisów prawnych i nakazów przełożonych. W ten sposób, bowiem umacnia się stałość życia i jego ciągłość, siły poszczególnych członków lepiej służą wspólnemu celowi, samo zaś życie i aktywność członków wspólnoty układa się w pokoju. Oprócz praw i innych statutów pisanych, którymi reguluje się bardziej stałe dziedziny życia, potrzebny jest również osobisty autorytet Opata i oficjalistów, aby móc sprawnie i w sposób odpowiedzialny określać konkretne sposoby działania, których nie da się określić szczegółowymi przepisami wśród tak zróżnicowanych i zmiennych warunków nowoczesnego życia. W ustanowieniu praw i norm działania wielką rolę do spełnienia mają kapituły, rady lub inne instytucje reprezentujące wspólnotę. W niektórych wypadkach są one określone prawem i mają głos również decydujący. Organy te mają wspomagać przełożonych lub oficjalistów także w podejmowaniu szczegółowych decyzji odnośnie spraw, które z prawa należą do Opata czy innego oficjalisty klasztoru, bynajmniej nie osłabiając ani znosząc ich odpowiedzialności czy prawa podejmowania decyzji.

03-V

05-VIII

07-XI

29-I

 
25. O cięższych wykroczeniach

B

rat, który popełnił cięższe wykroczenie, zostaje pozbawiony uczestnictwa we wspólnym posiłku i udziału [we wspólnej modlitwie] w oratorium. 2Żaden inny z braci nie ma prawa z nim się spotykać ani rozmawiać. 3Powinien w samotności wykonywać zleconą mu pracę, pogrążony w pokutnym smutku, pom- nąc na ów straszliwy wyrok Apostoła, który powiada: 4Taki człowiek wydany jest na zatracenia ciała, aby duch dostąpił zbawienia w dzień Pana (1 Kor 5,5). 5Posiłek ma spożywać samotnie w ilości i w czasie określonym jako stosowne dlań przez opata. 6Niechaj też nikt przechodząc nie udziela mu błogosławieństwa ani nie błogosławi przeznaczonego dla niego posiłku.

Deklaracja  82

82. Powaga przepisów prawnych i przełożonych w klasztorze ma wiele wspólnego z prawowitą władzą społeczeństwa świeckiego. Nie można jej jednak wprost do niej przyrównywać. Po pierwsze, dlatego, że władza sprawowana w klasztorze zawsze zachowuje charakter kościelny, pochodzący z zatwierdzenia Reguły i Konstytucji przez Stolicę Świętą, jak i z faktu przyjęcia przez Kościół naszej profesji.

 

Tak, więc miłość klasztoru rodzi się z miłości do Kościoła, z którym łączymy się bardziej wewnętrznie przez profesję i o tyle wzrasta miłość klasztoru, o ile bardziej miłujemy Kościół. Ponadto władza w klasztorze ma charakter wewnętrznie religijny, bowiem korzeniem posłuszeństwa monastycznego nie jest konieczność lub ludzki pożytek, ale samo nasze powołanie i dobrowolne oddanie się na Służbę woli Bożej. Ci zaś, którzy w społeczności mają władzę ustanawiać i interpretować prawa lub rozkazywać są jakby środkami do rozpoznawania, jaka jest wola Boża w danej wspólnocie. I chociaż nie można utożsamiać wprost posłuszeństwa wobec Boga z posłuszeństwem wobec ludzi, to jednak w życiu monastycznym w prawdziwym znaczeniu słuchamy tych, którzy zastępują Chrystusa i posłuszeństwo okazywane przełożonym jest częścią Służby Pańskiej..

 

Władza w społeczności monastycznej ma wprawdzie głębsze korzenie niż władza w społecznościach czysto świeckich, nie można jednak zaniedbywać lub odrzucać ich doświadczeń lub nowych metod, ale trzeba je badać otwartym umysłem. Często, bowiem w różnych ruchach społecznych lub w nowych formach rządzenia znajduje się coś pożytecznego, co może być pożyteczne również dla nas przy należytym urządzeniu dzisiejszego życia monastycznego.

26. O tych, którzy
samowolnie podchodzą do

04-V

06-VIII

08-XI

30-I

 
ekskomunikowanych

J

eśliby brat jakiś ośmielił się bez nakazu opata podejść w jakimkolwiek celu do brata ekskomunikowanego, rozmawiać z nim, albo przekazać mu polecenie, 2należy go ukarać taką samą ekskomuniką.

Deklaracja  83

83. W organizacji i prawodawstwie życia monastycznego, jak również w osobowym wykonywaniu władzy, pilnie należy uwzględnić owe zasady socjologiczne zakorzenione w prawie natury, które w nowych czasach są bardziej wyraziste i Magisterium Kościoła głosi je z dużym naleganiem. Wśród nich największe znaczenie mają dla nas współrzędne zasady - personalizmu i solidarności, jak również zasada pomocniczości i pluralizmu w ramach niezbędnej jedności.

27. Jak opat powinien troszczyć się

05-V

07-VIII

09-XI

31-I

 
o ekskomunikowanych

O

pat powinien z całą gorliwością troszczyć się o błądzących braci, ponieważ nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają (Mt 9,12). 2Tak więc musi, jak mądry lekarz używać najróżniejszych sposobów: Niechaj posyła do nich sympektów, tzn. starszych i mądrych mnichów, 3którzy by chwiejnego brata dyskretnie podnosili na duchu skłaniając do pokornego zadośćuczynienia za popełniony błąd, a jednocześnie pocieszali, by nie popadł ów człowiek w straszliwy smutek (2 Kor 2,7), 4bo jak mówi znowu ten sam Apostoł, trzeba potwierdzić miłość (2Kor 2,8 Wlg) względem niego. I niechaj wszyscy za niego się modlą. 5Opat musi poświęcić temu zadaniu bardzo wiele troski i z całą bystrością gorliwie zabiegać, by nie utracić żadnej z powierzonych mu owiec. 6Powinien bowiem pomiętać, że ma być opiekunem dusz chorych, a nie tyranem zdrowych. 7Niech więc lęka się groźnych słów Proroka, w których słychać głos samego Boga: Co było tłuste, braliście dla siebie, a co było słabe, odrzuciliście. 8Niech naśladuje raczej ojcowską troskliwość Dobrego Pasterza: On przecież właśnie pozostawił w górach dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, a poszedł szukać jednej zabłąkanej. 9Tak bardzo współczuł jej słabości, że raczył wziąć ją na swe święte ramiona i sam odniósł z powrotem do trzody.

Deklaracja  84

84. Zasada personalizmu: stanowi podstawowy nakaz katolickiej nauki społecznej. Uczy, że podmiotem i celem wszystkich instytucji społecznych jest i być powinna osoba ludzka. Wszystkie, zatem nasze struktury prawne winny przede wszystkim służyć temu celowi, aby członkowie naszych wspólnot mogli łatwiej i pełniej osiągnąć swoją doskonałość, jak również w tym celu, aby lepiej mogli wypełnić obowiązki swojego powołania. Święta godność osoby ludzkiej oparta na naturze ludzkiej, a jeszcze bardziej na jego nadprzyrodzonym powołaniu, jak również niezbywalne prawa z niego wynikające winny znajdować swój wyraz równości w prawodawstwie i rządach klasztoru i Zakonu.

 

Wynika stąd, że przepisy prawne jak i polecenia przełożonych nie powinny utrzymywać zakonników w dziecięcej zależności, ale prowadzić ich do dojrzałej chrześcijańskiej wolności i odpowiedzialnego uczestnictwa w rządzeniu dla dobra całej wspólnoty, winny też uwzględniać osobową kompetencję i pozostawiać dużo miejsca dla mądrych inicjatyw.

28. O tych, którzy nie chcą
się poprawić mimo częstych

06-V

08-VIII

10-XI

01-II

 
napomnień

J

eśliby jakiś brat, często z powodu jakiegokolwiek błędu ganiony, a nawet ekskomunikowany, nie chciał się poprawić, powinien otrzymać surowszą karę, to znaczy, należy go jeszcze wychłostać. 2Gdyby zaś wówczas się nie poprawił, a w dodatku, co nie daj Boże, uniesiony pychą, próbował jeszcze bronić słuszności swoich czynów, opat musi postąpć jak mądry lekarz: 3jeśli zastosował środki łagodzące, balsam napomnień, lekarstwo Pisma Świętego, wreszcie nawet rozpalone żelazo ekskomuniki i chłosty, 4i mimo to jeśli widzi, że wszystkie jego starania nie odnoszą żadnego skutku, ucieknie się wtedy do środka najpotężniejszego i wspólnie z wszystkimi braćmi będzie modlić się za błądzącego, 5aby Pan, który wszystko może, zwrócił zdrowie choremu bratu. 6Jeśli jednak i to go nie uleczy, wówczas już opat sięgnie po miecz i odetnie tak, jak mówi to Apostoł: Usuńcie złego spośród was (1 Kor 5,13), 7a na innym miejscu: Jeśli niewierny chce odejść, niech odejdzie (1 Kor 7,15), 8aby jedna chora owca nie zaraziła całej trzody.

Deklaracja  85

85. Z zasady personalizmu nie wynika jednak byśmy mieli pobłażać błędowi indywidualizmu. Bowiem z tą zasadą personalizmu - współrzędna jest zasada solidarności. Osoba ludzka z natury swojej wymaga życia społecznego, co więcej: jej powołanie nadprzyrodzone z istoty swojej jest wspólnotowe. Bowiem spodobało się Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wykluczeniem wszelkiej wzajemnej więzi, lecz Bóg ustanowił z nich lud, aby połączeni więzią Ducha Świętego, stanowili Ciało Chrystusa. Ową wspólnotową naturę dzieła zbawienia i życia chrześcijańskiego, nasze życie cenobityczne winno wyrażać w sposób szczególny i ukazywać je światu.

 

Odpowiednie prawodawstwo i rządy klasztorne mają wielki udział w układaniu i umacnianiu owej solidarnej jedności życia. Dzieje się to wówczas, gdy ujawnia się zgoda wszystkich odnośnie celów i wartości, jakie mają być osiągane, gdy skutecznie koordynuje się siły do osiągania wspólnych celów, gdy dąży się do tego, by pobudzać właściwe dążenia do tworzenia właściwych form życia rodzinnego. Duch solidarności domaga się, aby, każdy z członków podejmował chętnie z ochoczym duchem obowiązki sobie nałożone, nieraz może niewdzięczne, w służbie współbraci i współsióstr dla dobra wspólnego.

29. Czy przyjmować braci, którzy

07-V

09-VIII

11-XI

02-II

 
wystąpili z klasztoru

B

rat, który z własnej winy występuje z klasztoru, jeśliby chciał wrócić, niech najpierw obieca całkowitą poprawę w tym, co było powodem jego wystąpienia. 2Przyjąć go należy na ostatnie miejsce, aby w ten sposób wypróbować jego pokorę. 3Jeśliby znowu wystąpił, może być przyjęty do trzech razy. Potem już musi wiedzieć, że nie ma dla niego żadnej drogi powrotu.

Deklaracja  86

86. Zasada pomocniczości - układa związki między poszczególnymi osobami, społecznością, jak również między wspólnotami wyższymi i szerszymi. Uczy ona tego, że wyższa władza społeczności większej winna pozostawić władzom niższym to, co one same mogą dobrze, a często lepiej wypełnić. Tam zaś, gdzie władze wyższe same sobie nie wystarczają albo też zaniedbują swój obowiązek - udzielać pomocy i wsparcia. W ten sposób zachowuje się żywotność i odpowiedzialność władz niższych, a równocześnie władza wyższa może sprawniej wykonywać swój obowiązek koordynacji oraz zwierzchniej decyzji, gdy tego zachodzi potrzeba. W naszym wypadku zasada ta ma zastosowanie w odniesieniu zarówno do wspólnot lokalnych, jak i Kongregacji czy Zakonu. W klasztorze, bowiem do przełożonego należy popieranie dobrych inicjatyw i odpowiedzialności osobowych poszczególnych członków, jak i oficjalistów i kierowanie tych inicjatyw dla dobra wspólnego. Władze zaś Kongregacji i Zakonu wtedy dobrze wypełniają swój obowiązek, jeśli zachowując prawną niezależność klasztorów i Kongregacji oraz ich własne zobowiązania, będą im udzielać praktycznej pomocy do tego, aby łatwiej i pewniej osiągały swoje cele. Ponadto mają one wypracowywać i rozwijać szersze plany i zamierzenia, które mają być dla pożytku wszystkich, a które przekraczają siły poszczególnych jednostek czy domów.

30. Jak należy karać młodszych

08-V

10-VIII

12-XI

03-II

 
chłopców

K

ażdy wiek i stopień rozeznania wymaga właściwego traktowania. 2Dlatego też ilekroć popełnią jakiś błąd chłopcy, ludzie bardzo młodzi, lub tacy, którzy nie mogą w pełni zrozumieć, jak ciężką karą jest ekskomunika, 3trzeba ich karcić surowym postem albo dotkliwą chłostą, aby się poprawili.

Deklaracja  87

87. Zasada pluralizmu w granicach koniecznej jedności, wynika jasno z poprzednich zasad. Należy, bowiem uznać pluralizm legalny, to jest różnorodność członków stanowiących jedność. I nie wolno w imię jedności znosić różnorodności uzdolnień lub możliwości duchowych. W klasztorze również są różne charyzmaty i każdy ma swój własny dar, ale każdemu daje się Duch Święty ku pożytkowi również innych. Różnorodność członków służy, więc całemu ciału, zaś poszczególne członki mogą uczestniczyć w pełni Ducha Świętego tylko przez Komunię różnych darów.

Odnosi się ta zasada również do naszych klasztorów i Kongregacji, które niemało różnią się między sobą odnośnie do historycznego rozwoju, wrodzonych cech swoich członków, okoliczności społecznych i kulturalnych, jak i pod względem obowiązków i zadań wykonywanych według różnych potrzeb Kościoła lokalnego. Różnice te jednak bynajmniej nie sprzeciwiają się temu, by wszyscy członkowie stanowili żywą jedność. Co więcej, różnorodność darów może przynieść większą żywotność i siłę całemu Zakonowi, jeżeli będzie zmysł wspólnoty i wola współpracy. Osiągnięcie równowagi między pluralizmem a jednością zależy w dużym stopniu od właściwego prawodawstwa i odpowiedniego sposobu sprawowania władzy. Bowiem bezpieczeństwo osiągnięcia właściwych celów poprzez stałe przepisy prawne, należyte rozgraniczenie kompetencji, jasne przedstawienie wspólnych celów i zamierzeń, ustanowienie praktycznych form wzajemnej pomocy i tym podobne, będą pobudzać wszystkich do ochoczego akceptowania i rozwijania jedności.

Wiele też znaczy i pomaga to, jeżeli władze Zakonu czy Kongregacji przymioty szczególne czy własne dążenia poszczególnych społeczności uznają bez podejrzliwości czy nieufności, ale cokolwiek w nich jest dobrego starają się rozwijać i obracać ku pożytkowi wszystkich. I wzajemnie, poszczególne wspólnoty Zakonu winny uznawać potrzeby jedności i winny być gotowe do jej rozwijania z innymi wspólnotami Zakonu i organami władzy zwierzchniej współpracując z nimi szczerze i z zaufaniem

31. Jaki powinien być szafarz

09-V

11-VIII

13-XI

04-II

 
klasztorny

N

a szafarza klasztornego należy w wspólnocie wybrać brata mądrego, dojrzałego w cnocie, trzeźwego, nie jedzącego zbyt dużo, nie pyszałka, nie gwałtownika, nie opryskliwego, nie ślamazarę, nie rozrzutnika, 2ale takiego, który pełen bojaźni Bożej mógłby być jakby ojcem dla całej wspólnoty. 3On niechaj troszczy się o wszystko, 4nic nie czyni bez polecenia opata, 5przestrzega ściśle tego, co mu rozkazano. 6Braciom niechaj nie sprawia przykrości. 7Jeśli zdarzy się, że ktoś zwróci się do niego z nierozsądnym żądaniem, niechaj nie sprawia proszącemu przykrości traktując go pogardliwie, lecz rozsądnie i z pokorą odmówi spełnienia niestosownej prośby. 8Niechaj strzeże swej duszy pomnąc zawsze na te słowa Apostoła, że kto dobrze wypełnił posługę, zdobywa sobie zaszczytny stopień. 9Niech z całą troskliwością opiekuje się chorymi, dziećmi, gośćmi i ubogimi, mocno przekonany, że za nich wszystkich będzie odpowiadał w dniu sądu. 10Wszelkie przedmioty i w ogóle wszystko, co stanowi własność klasztoru powinien szafarz traktować tak, jak gdyby to były naczynia święte z ołtarza. 11Nic nie wolno mu zaniedbywać. 12Niech jego gorliwość nie przemieni się jednak w skąpstwo, lecz niech nie będzie rozrzutny i nie trwoni mienia klasztornego. Niech we wszystkim zachowa miarę i postępuje według poleceń opata. 13Najważniejsze zaś, by miał dużo pokory, a kiedy proszącemu nie ma co dać, niech go obdarzy w odpowiedzi życzliwym słowem, 14jest bowiem napisane: lepsze jest dobre słowo nad dar najlepszy (Syr 18,17). 15Niech zajmuje się wszystkim, co mu zlecił opat, lecz tego, do czego go nie dopuścił, niechaj tknąć się nie ośmiela. 16Przydzielone braciom porcje posiłków niech daje bez jakiejś wyniosłości i bez ociągania, by nie stać się im przyczyną upadku, pomny, jaką karą grozi Bóg temu, kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych (Mt 18,6). 17Jeśli wspólnota jest liczniejsza, powinno mu się przydzielić innych braci do pomocy, a wówczas on sam ze spokojem będzie mógł wypełniać zlecone sobie zadanie. 18W określonych godzinach należy dawać to, co dać trzeba, jak również prosić o to, o co prosić trzeba, 19aby w domu Bożym nikt się nie niepokoił ani nie doznawał przykrości.

Deklaracja  100

100. Opat zastrzegając sobie główne kierownictwo i nadzór powierza, o ile możliwe, biegłym oficjalistom i innym odpowiednim braciom, obowiązki ekonomiczne i administracyjne, codzienny rozkład zajęć i powinności /drobne pozwolenia, rozkład pracy, korespondencję przyjmowanie gości i inne/, sam zaś winien być gotów do wypełnienia swojego urzędu.

32. O narzędziach i innych
przedmiotach należących do

10-V

12-VIII

14-XI

05-II

 
klasztoru

M

ienie ruchome klasztoru, tj. narzędzia, szaty i różne inne przedmioty, niechaj opat powierzy braciom, do których może mieć zupełne zaufanie ze względu na ich sposób życia i postępy w cnocie. 2Przekaże im wszystko szczegółowo tak, jak uzna za wskazane, by je przechowywali i przyjmowali z powrotem. 3Opat powinien mieć spis tych rzeczy, żeby wiedział zawsze, co daje i co otrzymuje, mimo że bracia zmieniają się kolejno na stanowiskach. 4A gdyby ktoś obchodził się w własnością klasztoru niechlujnie lub niedbale, należy go upomnieć. 5Jeśli się nie poprawi, powinien ponieść przewidzianą w Regule karę.

Deklaracja  38

38. Zakon nasz w swej rzeczywistej postaci, jak to zostało wyżej powiedziane, przedstawia pluralizm i znaczną różnorodność, jednakże jest to różnorodność zgodna i nie pozbawiona jedności. Jedność ta polega nie tylko na wspólnym celu członków Zakonu, ale również na wspólnocie wielu środków, jakie należy zastosować dla osiągnięcia tegoż celu. Wszystkie te elementy nie należy uważać za czynniki dzielące, lecz należy ujmować je integralnie w żywotnej syntezie.

 

W Deklaracji niniejszej, jak wiadomo, nie zamierza się dać opracowania traktatu o życiu monastycznym, jakie ślubuje się w Zakonie Cysterskim. Dlatego podaje się tu tylko niektóre punkty, które dzisiaj mogą i powinny stanowić wskazania i inspirację dla naszych działań i przedsięwzięć.

33. Czy mnisi powinni posiadać coś

11-V

13-VIII

15-XI

06-II

 
na własność

T

ę zwłaszcza wadę należy w klasztorze wykorzenić: 2Niech się nikt nie ośmiela cokolwiek dawać lub przyjmować bez pozwolenia opata, 3ani czegokolwiek posiadać na własność, choćby najmniejszej rzeczy, ani książki, ani tabliczek do pisania, ani rylca, niczego w ogóle. 4Mnisi nie mają przecież prawa rozporządzać samodzielnie nawet własnym ciałem i własną wolą, 5a wszystkiego, co niezbędne, oczekują od ojca klasztoru. Każdemu tylko to posiadać wolno, co mu opat sam dał lub na co mu pozwolił. 6Wszystko dla wszystkich powinno być wspólne i niechaj nikt niczego nie nazywa swoim ani za swoje nie uważa. 7Gdyby się okazało, że ktoś przywiązał się do tej szkaradnej wady, należy takiego brata raz i drugi upomnieć. 8Jeśli się zaś nie poprawi, podlega karze.

Deklaracja  50

50. Ubóstwo zachowuje się nie jako zwyczajny brak lub pogardę dla rzeczy materialnych ale w tym celu, aby osiągnąć wolność dzieci Bożych, aby używać tego świata jakoby nie używający, wiedząc, że przemija postać tego świata. Chcemy być ubodzy z ubogim Chrystusem, wyrzekając się posiadania i gromadzenia bogactw. Jesteśmy wtedy uczniami w szkole pierwotnego Kościoła, gdzie nikt niczego swoim nie nazywał, ale wszystko mieli wspólne. W ten sposób uwalniają się serca od trosk materialnych, aby tam było nasze serce, gdzie jest nasz skarb - to jest w Chrystusie, a z Nim w Kościele.

34. Czy wszyscy w równej
mierze powinni otrzymywać to,

12-V

14-VIII

16-XI

07-II

 
co niezbędne

N

apisane jest: Każdemu rozdzielano według potrzeby (Dz 4,35). 2Nie chcemy przez to powiedzieć, że należy mieć wzgląd na osoby (co nie daj Boże!), lecz że trzeba brać pod uwagę słabości ludzi. 3Ten, kto mniej potrzebuje, niechaj dziękuje Bogu i niech się nie smuci. 4Ten zaś, kto ma większe potrzeby, niech się upokorzy z powodu swej słabości, a nie wynosi z racji okazywanego mu miłosierdzia. 5I w ten sposób wszyscy będą w pokoju. 6Przede wszystkim niech nigdzie i z żadnego powodu nie dochodzi do głosu to zło, którym jest szemranie, w jakiejkolwiek formie, czy to w słowie, czy to w jakimś znaku. 7Gdyby ktoś został na tym schwytany, powinien ponieść szczególnie surową karę.

Deklaracja  15-17

15. Zakon nasz jest przede wszystkim pewną rzeczywistością społeczną. Składa się bowiem z wielu Kongregacji, klasztorów, a na koniec z pojedynczych zakonników połączonych między sobą różnymi związkami. Każdy z nas winien sobie wyrobić jasny obraz tej konkretnej rzeczywistości, nie tylko odnośnie do stanu liczebnego mnichów, ale przede wszystkim odnośnie do powołania, zadań, aspiracji członków, jak również odnośnie do konkretnych okoliczności, w jakich realizuje się to powołanie.

Klasztory Cysterskie w Europie, Azji, Afryce i obu Amerykach żyją dzisiaj w najróżniejszych warunkach ekonomicznych i kulturowych. Niektóre z nich znajdują się na terenach misyjnych, większość jednak znajduje się na terenach przesiąkniętych do dziś tradycją chrześcijańską. Niektórzy z naszych mnichów należą do jednego z Kościołów zwanych Wschodnimi /mnisi etiopscy/, ale i pozostali bardzo różnią się między sobą z powodu języka, sposobu myślenia i wychowania właściwego dla każdego regionu. W Zakonie owa różnorodność geograficzna, kulturalna, społeczna i kościelna stanowi bardzo złożoną rzeczywistość. W wielu zagadnieniach prawie każda wspólnota posiada własne problemy i dążenia, które trzeba rozwiązywać według swoich szczególnych okoliczności.

Zakon Cysterski utrzymuje relacje przyjaźni ze Wspólnotami Przyjaciół naszych istniejących aktualnie klasztorów, oraz tych, które zostały zniesione i z Cysterskimi Wspólnotami wyznania augsburgskoewangelickiego.

 

16. Odnośnie do rodzaju życia, do jakiego poszczególne klasztory czują się powołane, zachodzi również duża różnorodność. Niektóre klasztory pragną prowadzić życie zwane kontemplacyjnym, podczas gdy w innych podejmuje się również różne dzieła apostolskie, jak duszpasterstwo parafialne, wychowanie młodzieży w szkołach, różne dzieła posługi kapłańskiej, wreszcie praca naukowa działalność kulturalna i inna. Znaczna większość członków w klasztorach męskich nie tylko posiada święcenia kapłańskie, ale wykonywanie posługi kapłańskiej uznaje za integralną część swojego powołania. Proporcja między modlitwą i pracą, nasilenie i forma kontaktów ze światem poza klasztorem, znaczenie tej działalności wykonywanej poza murami klasztoru, charakter i formy życia wspólnego tak różnie są pojmowane, że na pierwszym miejscu ukazuje się różnorodność. Jedność przejawia się raczej w aspiracjach we wspólnych wartościach monastycznego sposobu życia niż w jednolitym ułożeniu tego życia.

 

17. Zachodząca jednak różnorodność występująca nawet w niektórych sprawach podstawowych, nie jest tak wielka w naszym Zakonie, aby czyniła niemożliwe lub zbyteczne dzieło wspólnej odnowy. Zapewne w wielu rzeczach, jak już powiedziano, poszczególne klasztory i Kongregacje będą zobowiązane poczynić i wyciągnąć praktyczne wnioski. Jednakże wiele jest wartości, które czerpiemy ze wspólnej tradycji i prawie wszędzie usiłujemy rozwiązywać te same problemy, w które jest zaangażowana dzisiejsza Matka Kościół i w rzeczywistości także współczesny świat, który szybko dąży do jedności, że wypracowanie wspólnych rozwiązań w wielu dziedzinach życia nic tylko jest możliwe i użyteczne, ale wydaje się konieczne. Wspólna, bowiem potrzeba domaga się wspólnych rozwiązań:

a..    Kwestie dotyczące podstawowych środków życia zakonnego, jakimi są śluby obejmujące rady ewangeliczne, życie wspólnotowe, prace i apostolat, życie liturgiczne i tym podobne.

b.    Wartości podstawowe życia monastycznego, jakie znajdują się w duchowej tradycji Zakonu i w życiu duchowym współczesnego Kościoła.

c.    Ogólne zagadnienia dotyczące struktury prawnej klasztorów, Kongregacji i Zakonu, kwestie dotyczące obowiązków przełożonych, jak również odpowiedzialnego uczestnictwa wszystkich członków w sprawach klasztoru.

d.    Formy współpracy i wzajemnej pomocy między wspólnotami odnośnie wniosków i projektów. Jakiekolwiek ogólne postanowienia w tej materii będą wymagać dalszego zastosowania przez poszczególne Kongregacje i klasztory.

35. O odbywających tygodniową

13-V

15-VIII

17-XI

08-II

 
służbę w kuchni

N

iech bracia służą sobie wzajemnie a nikt nie uchyla sią od posługi w kuchni, chyba żeby komuś przeszkodziła choroba lub jakieś bardzo ważne zajęcie, 2bo w ten sposób zyskuje się więcej zasług i miłości. 3Słabszym trzeba dać pomocników, aby nie spełniali tej pracy z przykrością. 4Zresztą wszyscy powinni mieć pomocników stosownie do liczebności wspólnoty i miejscowych warunków. 5Jeśli wspólnota jest większa, szafarz będzie zwolniony od posługi w kuchni; również ci, którzy, jak powiedzieliśmy, mają ważniejsze zajęcia. 6Pozostali powinni służyć sobie wzajemnie w duchu miłości. 7Ten, kto kończy tygodniową służbę, niech w sobotę zrobi porządek. 8Niech upierze ręczniki, którymi bracia wycierają sobie ręce i nogi. 9Nogi zaś niech umyją wszystkim i ten, kto służbę kończy, i ten kto ma ją rozpocząć. 10Naczynia, których używał, czyste i całe, kończący przekaże szafarzowi; 11szafarz zaś sam wręczy je zaczynającemu służbę, tak aby wiedział co daje i co dostaje z powrotem. 12Pełniący tygodniową służbę powninni na godzinę przed posiłkiem otrzymać, poza zwykłą porcją, każdy po kubku napoju i kawałku chleba, 13aby w czasie posiłku służyli swoim braciom bez szemrania i zmęczenia. 14W dni zaś świąteczne będą czekać aż do końca Mszy świętej. 15Bracia, którzy zaczynają i kończą tygodniową służbą, w niedzielę zaraz po skończeniu Jutrzni, padną w oratorium przed wszystkimi na kolana, prosząc, by się za nich modlili. 16Ten, kto kończy służbę, powie werset: Błogosławiony jesteś, Panie Boże, któryś mnie wspomagał i pocieszał. 17Gdy werset ten zostanie powtórzony trzy razy, brat ów otrzymuje błogosławieństwo i odchodzi. Wówczas zbliża się ten, kto służbę zaczyna i mówi: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pospiesz ku ratunkowi memu (Ps 70[69],2). 18Wezwanie to powtórzą wszyscy, również trzykrotnie. A otrzymawszy błogosławieństwo podejmuje swoją służbę.

Deklaracja  108-109

108. Św. Benedykt nie traktuje w swojej Regule o połączeniu klasztorów ze sobą, ale tylko o wewnętrznym urządzeniu klasztoru. Jednakże w ciągu historii powstały różne formy połączenia klasztorów. Celem ich było bardziej skuteczne i bezpieczne prowadzenie życia zakonnego w klasztorach. W niektórych tego rodzaju połączeniach, przez utworzenie Kongregacji usuwano niebezpieczeństwo pewnej izolacji, klasztory jednak zachowały prawną autonomię. W innych kongregacjach dochodzono do formy scentralizowanej, gdzie poszczególne klasztory były zależne od jakiegoś opactwa głównego, jak to było w Clony i ogólnie również w fundacjach pochodzących od Molesme.

 

109. Założyciele Citeaux według zasad zawartych w Karcie Miłości starali się o to, aby zachować prawną autonomię klasztorów, a równocześnie, aby przez Kapituły Generalne i coroczne wizytacje zabezpieczyć ich konieczną jedność i wzajemną pomoc. Jednakże, gdy Zakon nadmiernie rozrósł się i z upływem wieków zmieniły się niektóre okoliczności, powstały Kongregacje jak to zostało wyżej krótko powiedziane. Tak, więc Zakon nasz, jak to określiła

 

Nadzwyczajna Kapituła Generalna, składa się obecnie z następujących kongregacji monastycznych według norm prawa:

 

1.       Kongregacja Obserwancji Regularnej św. Bernarda lub Kastylijska;

2.       Kongregacja św. Bernarda we Włoszech;

3.       Kongregacja Korony Aragońskiej w Hiszpanii

4.       Kongregacja Augiense

5.       Kongregacja Maryi Pośredniczki Wszelkich Łask

6.       Kongregacja Austriacka

7.       Kongregacja Niepokalanego Poczęcia

8.       Kongregacja Zirc

9.       Kongregacja Najświętszego Serca Maryi

10.    Kongregacja Casamari

11.    Kongregacja NMP Królowej Świata lub Polska

12.    Kongregacja Brazylijska

13.    Kongregacja Świętej Rodziny

14.    Kongregacja Klasztorów cysterskich, św. Bernarda męskie i żeńskie,

      które nie są wcielone do żadnej kongregacji.

 

Federacje Klasztorów mniszek na prawie papieskim, mają wielkie zasługi i jest rzeczą słuszną, aby ich praca dla dobra klasztorów i Zakonu była kontynuowana.

14-V

16-VIII

18-XI

09-II

 
36. O braciach chorych

O

 chorych należy troszczyć się przede wszystkim i ponad wszystko i służyć im rzeczywiście tak, jak Chrystusowi, 2bo On sam powiedział: Byłem chory, a odwiedziliście Mnie (Mt 25,36) 3oraz: Co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25,40). 4Ale i sami chorzy niech pamiętają, że bracia służą im dla chwały Bożej i niech przez nadmierne wymagania nie sprawiają przykrości tym, którzy się nimi opiekują. 5Takich wymagających chorych należy jednak znosić cierpliwie, ponieważ przez nich zyskuje się obţtszą nagrodę. 6Niech więc będzie główną troską opata, aby nie doznawali żadnego zaniedbania. 7Chorzy bracia powinni mieć wyznaczoną sobie oddzielną celę oraz bogobojnego, pilnego i troskliwego pielęgniarza. 8Chorym należy udostępnić korzystanie z łaźni, ilekroć jest to dla nich wskazane; zdrowym zaś, a zwłaszcza młodym, trzeba na to rzadziej pozwalać. 9Także na spożywanie potraw mięsnych wypada pozwalać dla wzmocnienia chorym bardzo osłabionym, lecz gdy im się polepszy, niech wszyscy zgodnie ze zwyczajem powstrzymują się od jedzenia mięsa. 10Niech zaś będzie główną troską opata, aby szafarz i pielęgniarze nie zaniedbywali chorych, na niego bowiem spada odpowiedzialność za wszystkie winy uczniów.

Deklaracja  56

56. Mnich idący za swoim powołaniem, patrzy na zgromadzenie braci w klasztorze, jako na swoją rodzinę, jako na rodzinę Bożą. Wie, bowiem, że Chrystus jest obecny w klasztorze w sposób szczególny, jest, bowiem obecny wszędzie, gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w Imię Jego. Pragniemy tak ułożyć nasze życie, aby miał w nim zastosowanie przykład pierwotnego Kościoła, przykład, który wymaga jedności serc i dusz nie tylko w modlitwie, w nauczaniu Apostołów, w komunii łamania chleba i wspólnym posiadaniu dóbr materialnych, ale i we wspólnocie celów, obowiązków, odpowiedzialności i aktywności. Tak, jak Apostoł chciał cieszyć się z cieszącymi i płakać z płaczącymi, tak potrzeba, aby sukcesy i klęski, smutki i radości, trudności i osiągnięcia poszczególnych osób w klasztorze odczuwali wszyscy. Przede wszystkim zaś wspólną troską wszystkich członków winno być to, co dotyczy życia duchownego w klasztorze i świadomość odpowiedzialności za zbawienie wieczne i wypełnienie swojego powołania przez każdego zakonnika. W ten sposób już samo życie wspólnotowe sprawuje jakby kierownictwo duchowne w szerszym znaczeniu w tym sensie, że umacnia słabych, pobudza małodusznych, w oziębłych odnawia gorliwość, a dla wszystkich ofiaruje, na co dzień walory naszej służby.

15-V

17-VIII

19-XI

10-II

 
37. O starcach i dzieciach

C

hociaż ludzie mają wrodzoną sobie naturalną skłonność okazywania miłosierdzia zarówno starcom jak i dzieciom, powinien ich jednak osłaniać także autorytet Reguły. 2Należy zawsze brać pod uwagę ich słabość. Surowych przepisów Reguły w sprawie pożywienia nie można w żadnym przypadku do nich stosować. 3Trzeba ich traktować z życzliwością i pozwolić na jedzenie przed wyznaczonym czasem.

Deklaracja  32

32. Dzisiaj bardziej niż dawniej świadomi jesteśmy godności i wolności osoby ludzkiej. Wiemy, że Bóg pociąga nas do siebie nie siłą, ale poprzez naszą własną decyzję. Ciężary, które przygniatają osobowość ludzką, człowiek naszego wieku słusznie odrzuca, ponieważ nikt nie może, z bojaźni czy pod przymusem, spełniać dzieła, które podobałyby się Bogu. Dlatego w układaniu życia w klasztorze i w formacji młodych należy zwracać uwagę na rozwój osobowości.

38. O tygodniowej służbie

16-V

18-VIII

20-XI

11-II

 
lektora

P

rzy posiłkach braci nie powinno brakować czytania. Niechaj jednak nie czyta pierwszy lepszy, kto przypadkiem wziął książkę do ręki. Lektor ma rozpocząć w niedzielę służbę, którą będzie sprawował przez cały tydzień. 2Zaczynając ją, niech po Mszy i Komunii poprosi wszystkich o modlitwę, aby Bóg oddalił od niego ducha wyniosłości. 3On powie pierwszy, a wszyscy niech trzykrotnie powtórzą po nim werset: Panie, otwórz wargi moje, a usta moje będą głosić Twoją chwałę (Ps 51[50],17). 4Tak po otrzymaniu błogosławieństwa rozpocznie swoją służbę jako lektor. 5Powinna być zupełna cisza, aby nigdzie nie było słychać żadnego szeptu ani głosu, oprócz głosu samego lektora. 6Co zaś jest potrzebne przy jedzeniu i piciu, niechaj bracia tak sobie wzajemnie podają, aby nikt nie potrzebował o nic prosić. 7Jeśliby jednak czegoś jeszcze brakło, prosić należy raczej za pomocą jakiegoś zrozumiałego znaku, niż słowami. 8I niechaj nikt przy stole nie ośmiela się zadawać pytań dotyczących czytanego tekstu, czy też czegokolowiek innego, aby w ten sposób nie stwarzać okazji [do rozmowy], 9chyba żeby przełożony chciał powiedzieć kilka słów ku zbudowaniu. 10Brat pełniący tygodniową służbę lektora otrzyma przed rozpoczęciem czytania nieco wina zmieszanego z wodą, ze względu na Komunię św. i aby nie było mu zbyt ciężko post znosić. 11Później zaś zje posiłek razem z braćmi pełniącymi tygodniową służbę w kuchni i przy stole. 12Bracia powinni czytać i śpiewać nie według kolejności, ale tylko ci, którzy mogą zbudować słuchających.

Deklaracja  110-112

110. Zasady pomocniczości i pluralizmu mają wielkie znaczenie w strukturze Kongregacji. Wszystko, bowiem, co poszczególne klasztory mogą same wykonać w sposób kompetentny i skuteczny, zgodnie z dokładnym rozeznaniem warunków lokalnych, należy im pozostawić do wykonania. Organy zaś Kongregacji mają wspomagać, służyć braterską radą i pomocą w poczynaniach poszczególnej społeczności, koordynować wspólne zamierzenia, poprawiać nadużycia, jeśli takowe zakradły się i reprezentować te społeczności tak wobec władz kościelnych, jak i świeckich. Zgodnie z zasadą pluralizmu uznać należy cechy specyficzne i zadania specjalne klasztorów, różnorodności darów Bożych, które należy kierować do zgodności ze wspólnymi celami tak, by jedność Kongregacji nie znalazła się w niebezpieczeństwie.

 

111. Niezależnie od zasady pluralizmu, pomiędzy klasztorami zachodzi nie tylko związek organizacji prawnej, ale również pewien wspólny cel. Określenie tego celu i środków ważniejszych, koniecznych do jego osiągnięcia, winno znaleźć się w Konstytucjach każdej Kongregacji wypracowanych na Kapitule Kongregacji, po zasięgnięciu rady poszczególnych wspólnot i zatwierdzonych przez Stolicę Świętą.

 

112. Połączenie klasztorów pod władzą Kapituły Kongregacji i Opata Prezesa ma za cel przede wszystkim to, ażeby życie cysterskie w klasztorach bardziej rozkwitało. A zatem, by lepiej była zachowana dyscyplina zakonna, by ze wzajemnej miłości chętniej udzielano sobie pomocy w potrzebach, aby łączyć siły poszczególnych wspólnot, jeśli potrzeba, do wykonania również wspólnym wysiłkiem większych przedsięwzięć. Na koniec, aby skuteczniej zwalczać to, co się sprzeciwia życiu klasztorów i by łatwiej i pewniej sprostać obowiązkom, których spełnienia domaga się od klasztorów Kościół i dzisiejsze społeczeństwo. Oprócz tego wspólnego celu Kongregacji Zakonu, mogą one mieć jakiś własny cel specjalny, który należy jasno określić w Konstytucjach.

17-V

19-VIII

21-XI

12-II

 
39. O mierze posiłku

S

ądzimy, że na główny codzienny posiłek, czy to w porze Seksty, czy w porze Nony, wystarczą dla każdego stołu biorąc pod uwagę niedomagania różnych braci dwie potrawy gotowane, 2aby ten, kto jednej jeść nie może, posilił się drugą. 3Tak więc dwie potrawy gotowane powinny wystarczyć wszystkim braciom; jeśli są także owoce albo świeże jarzyny, można dodać i trzecią. 4Jeden, hojnie odważony funt chleba jest dostateczną porcją na cały dzień bez względu na to, czy bracia jedzą tylko jeden posiłek, czy też dwa, w południe i wieczorem. 5Jeżeli mają jeść także wieczorem, szafarz zachowa jedną trzecią tego funta, aby ją podać do obiadu. 6Jeśli praca byłaby bardziej wyczerpująca, opat ma władzę coś jeszcze dodać, skoro uzna to za stosowne. 7Trzeba jednak przede wszystkim unikać braku umiaru, aby nigdy żaden mnich się nie przejadał. 8Nic bowiem nie jest tak sprzeczne z życiem chrześcijańskim jak niepowściągliwość. 9Pan nasz powiada przecież: Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa i pijaństwa (Łk 21,34) 10Młodszym chłopcom należy dawać nie taką samą porcję jak dorosłym, lecz mniejszą, zachowując umiarkowanie we wszystkim. 11Mięsa natomiast zwierząt czworonożnych nie powinien nikt w ogóle jadać oprócz chorych, którzy są szczególnie osłabieni.

Deklaracja  113-114,118

113. Kapituła Kongregacji sprawuje najwyższą władzę w Kongregacji. Przy zachowaniu wyżej podanych zasad, mają na niej głos decydujący Przełożeni Wyżsi oraz delegaci wybrani przez wszystkich członków według Konstytucji Kongregacji.

 

114. Pierwszym zadaniem Kapituły Kongregacji jest, aby stanowiła ona forum braterskiej narady i prawodawstwa, a mianowicie:

 

a/ Winna wypracować Konstytucje odpowiednie dla naszych czasów, określając w nich jasno wspólne cele, założenia i wspólne zadania Kongregacji.

 

b/ Sporządza i wydaje Deklaracje i inne Instrukcje, jak i określa zwyczaje, przy pomocy, których dostosowuje się zasady Konstytucji Kongregacji do okoliczności czasu i miejsca.

 

c/ Poszukuje nowych możliwości życia i pracy, komunikuje wszystkim i koordynuje doświadczenia i zamysły poszczególnych klasztorów odnośnie podejmowanych prób czy eksperymentów.

 

d/ Przygotowuje projekty i zalecenia, które trzeba wykonać wspólnymi siłami i stara się znaleźć rozwiązanie trudności wspólnym wysiłkiem.

 

e/ Stara się o lepsze i bardziej racjonalne wykorzystanie możliwości materialnych i personalnych.

 

Kapituła Kongregacji winna często odbywać się, ażeby móc jak najlepiej zaradzić dobru wspólnemu i jeśli pożytek za tym przemawia winny też odbywać się częściej innego rodzaju zebrania członków Kapituły Kongregacji.

 

118. Kongregacje mają żywotne znaczenie w naszym Zakonie; raz, dlatego, że pojedyncze klasztory są za małe i słabe, jeżeliby chciały żyć i pracować w pełnej i absolutnej niezależności i samowystarczalności /autarkia/. Jednocześnie Zakon składa się z tak różnych i różniących się obserwancji, form i zadań życiowych, że po największej części nie można nim rządzić przy pomocy jednolitych form i metod. Tak, więc Kongregacja jest lub być powinna ową żywą i konkretną jednostką działania, łączącą razem siły kilku domów mających te same założenia i podobne zadania życiowe. Stąd też wynika potrzeba i pożytek z istnienia Kongregacji w strukturze naszego Zakonu.

18-V

20-VIII

22-XI

13-II

 
40. O mierze napoju

K

ażdy otrzymuje własny dar od Boga, jeden taki, a drugi taki (1ţKor 7,7), 2dlatego też tylko z pewnymi zastrzeżeniami ustalamy ilość pożywienia stosowną dla innych. 3Mając jednak wzgląd na słabość chorych sądzimy, że jedna hemina wina na dzień wystarczy dla każdego. 4Jeśli zaś ktoś z łaski Pana może się bez wina obejść, niech wie, że otrzyma szczególną nagrodę. 5Gdyby warunki miejscowe, praca albo skwar letni kazały pić więcej, niech decyduje o tym przełożony zwracając wszakże uwagę, by nie dochodziło nigdy do przesytu lub zgoła pijaństwa. 6Czytamy wprawdzie, że picie wina w ogóle mnichom nie przystoi, ale skoro w naszych czasach nie można o tym mnichów przekonać, zgódźmy się przynajmniej na to, że należy pić mało, a nie aż do przesytu, 7gdyż wino przywodzi do upadku nawet człowieka mądrego (Syr 19,2). 8Gdzie zaś warunki miejscowe są tego rodzaju, iż nie można znaleźć nawet wyżej określonej miary wina, lecz tylko znacznie mniej lub nawet ani kropli, niech, ci którzy tam mieszkają, błogosławią Boga i nie szemrają. 9To zalecamy przede wszystkim, by nigdy nie było szemrania.

 Deklaracja  119-120

119. Kongregacje nasze łączą się w Zakon Cysterski czy to przez wspólny ideał i cel, czy to przez wspólne struktury i organy prawne. Celem głównym tego połączenia jest wzajemna inspiracja i wzajemna praktyczna pomoc w prowadzeniu i doskonaleniu życia monastycznego.

Kongregacje nasze są niemało zróżnicowane z powodu różnego rozwoju historycznego, innych warunków kulturowych i społecznych, innych form i tradycji nastycznych i zakresu swojej działalności. Różnice te bynajmniej nie niszczą owej wyższej jedności Zakonu; co więcej: posługujemy sobie nawzajem i przekazujemy dary wielorakiej łaski, służą one żywotności i płodności życia Zakonu. Dlatego wielkie ma znaczenie to, aby ów pluralizm był rozumiany w swoim pozytywnym znaczeniu społecznym i duchowym i by różne siły wzajemnie uzupełniające się zmierzały do praktycznej i skutecznej współpracy.

 

120. Kapituła Generalna Zakonu jest centralnym organem braterskiej narady, organem ustawodawczym i sądowniczym, z zachowaniem prawnej autonomii, jaki przysługuje według przepisów prawa powszechnego i partykularnego każdej Kongregacji i poszczególnym klasztorom. Zadaniem Kapituły Generalnej jest rozwijanie dążenia do wspólnego celu Zakonu, a mianowicie:

 

a/ Określanie i wyjaśnianie tego, co stanowi podstawowe wartości naszego powołania w ogólności /jako powołania chrześcijańskiego, zakonnego, monastycznego, cysterskiego/, mimo, że wartości te nie mogą być realizowane szczegółowo przez wszystkich w tym samym stopniu;

 

b/ Skuteczne rozwijanie łączności między Kongregacjami, wzajemnej pomocy, współpracy w wypełnianiu wspólnych zadań.

19-V

21-VIII

23-XI

14-II

 
41. O porach posiłków

O

d świętej Paschy aż do Zesłania Ducha Świętego niechaj bracia jedzą obiad w porze Seksty, a kolację wieczorem. 2Od Zesłania Ducha Świętego natomiast przez całe lato mnisi powinni w środy i piątki pościć aż do Nony, chyba że mają pracę w polu albo że skwar jest zbyt męczący. 3W pozostałe dni niech jedzą obiad w porze Seksty. 4W porze Seksty należy jeść obiad także w środę i piątek, jeśli byłaby praca na polach albo skwar letni nazbyt wielki. O tym rozstrzyga opat, 5który musi miarkować i układać wszystko w taki sposób, aby i dusze postępowały na drodze zbawienia i bracia wykonywali swoją pracę nie mając słusznych powodów do szemrania. 6Od 13 września aż do początku Wielkiego Postu niechaj jedzą zawsze w porze Nony, 7w czasie zaś Wielkiego Postu aż do Paschy dopiero pod wieczór po Nieszporach. 8Nieszpory jednak należy odprawiać tak wcześnie, żeby bracia nie potrzebowali zapalać lampki przy stole, a wszystko kończyło się jeszcze w świetle dnia. 9Zresztą w każdym okresie trzeba tak ustalać pory posiłków, czy to kolacji, czy to obiadu, aby wszystko za dnia się odbywało.

Deklaracja  121-122

121. Funkcja ściśle prawodawcza Kapituły Generalnej, chociaż ma duże znaczenie, jednak w dzisiejszych czasach nie stanowi już jej pierwszorzędnego zadania. Bowiem wskutek różnorodności form i zadań życiowych w naszych wspólnotach, jak również z powodu szybko zachodzących zmian odnośnie do warunków życia, jednolite regulowanie ich przez przepisy prawne w ścisłym znaczeniu staje się niemożliwe lub bezużyteczne. Zatem Kapituła Generalna winna rzadko ustanawiać prawa obowiązujące cały Zakon a i w tych, które wydaje winna określać tylko ogólne zasady działania, które to zasady należy z kolei przystosowywać do szczegółowych potrzeb regionów lub Kongregacji. Gdy więc z jednej strony zakres działania ustawodawczego Kapituły w przyszłości, w pewnym stopniu będzie się zawężał, tak z drugiej strony inna funkcja Kapituły Generalnej, wskazana wyżej /tłumaczenie celów i wartości, braterska narada o wzajemnej pomocy w rzeczach wspólnych/ będzie posiadała dużo większe znaczenie.

 

122. W pierwszych wiekach istnienia Zakonu, Kapituły Generalne odbywały się co roku według przepisów Karty Miłości, jak i dekretów Papieży. W naszych czasach Kapituły Generalne odbywają się rzadziej, co pięć lat, ze względu na częstsze Kapituły Kongregacji, jak i ze względu na koszty podróży na Kapitułę Generalną. Częściej natomiast odbywają się sesje Synodu Zakonu.

 

Synod Zakonu jest kolegium, które zwołuje się według przepisu Konstytucji Zakonu w tym celu, aby po wyrażeniu opinii w sprawach całego Zakonu i przedyskutowaniu ich, przedłożyć je Kapitule Generalnej do decyzji. W sprawach zaś naglących, by rozsądzić je wstępnie do najbliższej Kapituły Generalnej.

 

Poza tym obowiązkiem synodu jest pobudzać wykonywanie dyspozycji Stolicy Apostolskiej i Kapituły Generalnej, jak i w tym, co koniecznie zbieranie pewnych informacji na temat sytuacji Zakonu, aby zabezpieczyć jego większe dobro. Na koniec Synod wysłuchuje relacji Opata Generalnego na temat stanu Zakonu i relacji Opatów Prezesów dotyczących stanu ich Kongregacji.

20-V

22-VIII

24-XI

15-II

 
42. O milczeniu po komplecie

M

nisi powinni przestrzegać pilnie milczenia o każdej porze, zwłaszcza jednak w godzinach nocnych. 2Dlatego też we wszystkich okresach roku, czy to w czasie postu, czy w czasie dwóch posiłków dziennych, należy postępować w taki oto sposób: 3Jeśli jest to okres dwóch posiłków, gdy wstaną od kolacji, niechaj usiądą wszyscy razem, a jeden z nich czyta Konferencje, Żywoty Ojców lub cokolwiek innego dla zbudowania słuchaczy, 4lecz nie Siedmioksiąg ani Księgi Królewskie, gdyż dla słabych umysłów nie jest to właściwa pora do słuchania tych ksiąg Pisma Świętego. Trzeba je wszakże czytać w innym czasie.  5W dni postne natomiast, zaraz po Nieszporach i krótkiej przerwie, zaczyna się czytanie Konferencji, jak wyżej powiedziano. 6Należy przeczytać cztery lub pięć kartek lub tyle, na ile czasu wystarczy. 7Podczas tego czytania powinni się zejść wszyscy, nawet jeśli ktoś byłby jeszcze zajęty wyznaczoną mu pracą. 8Kiedy więc będą już wszyscy razem, odmówią Kompletę. Po skończonej zaś Komplecie nikomu już nie będzie wolno powiedzieć ani słowa. 9Jeśli się znajdzie ktoś taki, kto tę regułę milczenia przekroczy, podlega surowej karze, 10chyba że chodziłoby o konieczną rozmowę z gośćmi albo o wypełnienie polecenia wydanego przez opata. 11Ale i wówczas niech się wszystko odbywa z wielką powagą i stosowną powściągliwością.

 Deklaracja  124-125

124. Zakon nasz, jak widać, ma wiele wspólnych cech z innymi zakonami, zwłaszcza z monastycznymi a szczególnie z Zakonem Cystersów Ścisłej Obserwancji. Dlatego ważną jest współpraca z nimi w tych rzeczach, które są wspólne dla mnichów, jak na przykład rozwój studiów w dziedzinie spuścizny monastycznej i cysterskiej, pielęgnowanie liturgii i studia oraz rozwiązywanie zagadnień prawnych, formacja i kształcenie nowicjuszy i młodzieży, właściwe formy życia wspólnotowego, praktyczne formy zarządzania.

 

Winniśmy nadto trwać we wzajemnej modlitwie za siebie, chętnie w miłości okazywać sobie pomoc i przekazywać sobie w sposób jak najlepszy dokonania i dzieła Zakonu, Kongregacji lub klasztorów.

 

125. Zakon nasz, Kongregacje i nasze klasztory wraz ze swoimi członkami /tak mężczyźni, jak i kobiety/ wyjęte są przez Papieży z racji ich prymatu w całym Kościele, choć nie wszędzie w jednakowym stopniu spod jurysdykcji Ordynariuszy miejscowych, w celu doskonalenia życia monastycznego według charakteru naszego Zakonu. Egzempcja ta nie przeszkadza temu, że w niektórych sprawach klasztory nasze podlegają jurysdykcji Biskupów, stosownie do przepisów prawa powszechnego i partykularnego, jak również temu, by klasztory nasze współpracowały ściśle z Kościołem lokalnym według własnego powołania.

43. O tych, co spóźniają się na

21-V

23-VIII

25-XI

16-II

 
służbę bożą lub na posiłek

W

 porze Bożego Oficjum skoro tylko odezwie się sygnał, trzeba pozostawić wszystko, co mamy w rękach, i biec jak najspieszniej, 2z powagą jednak, aby nie rozpraszać innych. 3Nic nie może być ważniejsze od Służby Bożej. 4Jeśliby ktoś przyszedł na nocne Wigilie dopiero po Chwała Ojcu psalmu 94, który dlatego właśnie poleciliśmy śpiewać powoli i przeciągając go jak najdłużej, niech nie zajmuje swego miejsca w chórze, 5lecz stanie na miejscu ostatnim albo tym, jakie opat dla takich opieszałych wyznaczy, aby widział go i sam opat i wszyscy mnisi. 6A po zakończeniu Służby Bożej odprawi pokutę przez publiczne zadośćuczynienie. 7Postanowiliśmy zaś, aby spóźniający się stawali na końcu lub na osobnym miejscu w nadziei, że gdy będą przez wszystkich widziani, przynajmniej ze wstydu się poprawią. 8Gdyby bowiem pozostali na zewnątrz oratorium, niejeden by się zapewne na nowo położył i zasnął, albo usiadł sobie na zewnątrz i czas ten przegadał, dając w ten sposób okazję Złemu. 9Powinni raczej wejść, aby nie stracić wszystkiego, a na przyszłość się poprawić. 10W czasie godzin dziennych kto by nie przyszedł na Służbę Bożą po wersecie i po Chwała Ojcu psalmu, który jako pierwszy odmawiany jest po wersecie, ten zgodnie z wyżej podanym przepisem, niech stanie na końcu 11i nie ośmiela się przyłączyć do chóru śpiewających braci, póki nie zadośćuczyni [za spóźnienie], chyba że opat wybaczając udzieli mu na to zezwolenia. 12Ale i w tym przypadku winny musi za swój błąd zadośćuczynić. 13Kto zaś na posiłek nie przyszedłby przed wersetem tak, aby wszyscy mogli odmówić wspólnie werset i modlitwę i razem do stołu usiąść, 14kto by więc nie przyszedł przez lekceważenie lub z własnej winy, do dwóch razy otrzyma tylko naganę. 15Gdyby się nie poprawił, należy zabronić mu udziału we wspólnym posiłku. 16Będzie jadł sam, pozbawiony towarzystwa wszystkich braci, nie dostanie też swojej porcji wina, aż się poprawi i za swój błąd zadośćuczyni. 17Podobnej karze podlega ten, kto nie byłby obecny przy wersecie, odmawianym po posiłku. 18Niechaj nikt się nie waży jeść coś lub pić przed wyznaczoną porą posiłku albo po niej. 19Jeśli natomiast przełożony oţaruje coś jakiemuś bratu, a ten odmówi przyjęcia, to w chwili, gdy zapragnie tego, czego odmówił, czy czegokolwiek innego, nic w ogóle nie dostanie, póki w sposób stosowny nie naprawi swego błędu.

Deklaracja  88

88. Określona struktura prawna i ułożenie życia za pomocą przepisów prawnych jak to zostało stwierdzone, konieczne jest dla społeczności monastycznej. Nie są one celem samym w sobie, ale są ważnymi środkami służącymi celom życia monastycznego. Prawo jest dla życia, a nie na odwrót. Instrukcje i przepisy prawne mają rozwijać i wspomagać życie poszczególnych jednostek i społeczności, ich dążenie do osiągnięcia właściwych celów. Przyczyną owego niepokoju i "kryzysu autorytetu", jaki za naszych czasów występuje nie tylko w społeczeństwie świeckim, ale również w Kościele i w społecznościach zakonnych pojawia się w dużym stopniu jest to, że prawa i formy instytucjonalne nie w pełni odpowiadają współczesnemu stanowi rzeczy i własnym wymogom życia. Podwładnym zaś nie rzadko ukazuj się jako przepisy obce, przestarzałe, nieracjonalne. Do właściwych organów należy zatroszczyć się o to, aby prawa i instytucje rzeczywiście wspomagały i podtrzymywały dzisiejsze życie społeczności, a nie przeszkadzały w postępie życia jako zasady obumarłe i nieodpowiednie. Tego również domaga się od nas Sobór Watykański II, gdy postanawia, aby przebadać i poddać ocenie Konstytucje i zasady rządzenia w klasztorach, Kongregacjach i Zakonie i usunąć z nich przepisy przestarzałe.

44. Jak powinni zadośćuczynić

22-V

24-VIII

26-XI

17-II

 
bracia ekskomunikowani

K

ogo za ciężkie wykroczenie wyłączono z udziału we wspólnej modlitwie i posiłku, ten niechaj rzuci się na ziemię przed drzwiami oratorium w czasie, gdy odprawia się w nim Służba Boża. Niech nic nie mówi, 2a tylko leży twarzą do ziemi, upadłszy pod nogi wszystkim, którzy z oratorium wychodzą. 3I będzie to czynił tak długo, dopóki opat nie zdecyduje, że dość już odpokutował. 4Kiedy opat rozkaże mu przyjść, niech się rzuci najpierw jemu, potem zaś wszystkim braciom do stóp prosząc, by się za niego modlili. 5A jeśli opat tak postanowi, zostanie przyjęty z powrotem do chóru, na miejsce przez opata wyznaczone. 6Niech się jednak nie waży w oratorium zaczynać psalmu ani czytać lekcji ani czegokolwiek innego bez nowego nakazu opata. 7A na wszystkich godzinach Oficjum, gdy Służba Boża dobiegnie końca, niech w miejscu, gdzie stoi, rzuci się na ziemię. 8I tak będzie zadośćczynił, aż mu opat poleci, by zaprzestał tej pokuty.  9Ci zaś, którzy za lekkie przewinienia zostali wyłączeni tylko z udziału w posiłku, niech odbywają zadośćuczynienie w oratorium tak długo, jak im opat nakaże. 10Niech czynią to, dopóki im nie pobłogosławi i nie powie: Wystarczy.

Deklaracja  89

89. Struktura rządów i prawodawstwo może w prawdziwym znaczeniu tego słowa służyć życiu, jeśli spełnia następujące warunki:

 

a/ Przepisów prawnych nie należy mnożyć bez potrzeby, wolności działania i inicjatywy nie należy zbytnio ograniczać drobiazgowymi przepisami. Te tylko dziedziny poddać przepisom prawnym, które wymagają pewnej jednolitości działania i koordynacji sił do osiągnięcia wspólnych celów. Wszystkie inne należy pozostawić odpowiedzialności przełożonych i oficjalistów lub też wolnej i odpowiedzialnej decyzji współbraci/współsióstr.

 

b/ Przepisy prawa trzeba stale przystosowywać do warunków życia. Warunki życia, wymagania i powinności stale zmieniają się, szczególnie zaś w naszym wieku przemiany są głębokie i szybkie, zatem i środki, które kierują życiem, czyli prawa i instytucje prawne, trzeba wciąż na nowo badać i przystosowywać. Nawet te środki czy instytucje, które w innym czasie wydawały się pożyteczne lub nawet bardzo dobre, wskutek zmiany okoliczności czasu mogą nie tylko utracić swoją użyteczność, ale mogą szkodzić na drodze rozwoju życia. Założenie i przepisy samych Założycieli odnośnie do organizacji życia monastycznego lub struktury prawnej, chociaż należy je mieć w wielkim poszanowaniu, nie są jednak normami jakby nienaruszalnymi i wieczystymi, gdyż i one związane są ze zmieniającymi się warunkami swojego czasu. Należy, zatem roztropnie rozważyć, czy i o ile odpowiadają nowym wymogom życia.

Nie należy odkładać dłużej tej oceny praw lub norm życia, aby z powodu przepisów zbyt surowych czy przestarzałych nie zanikała żywotność społeczności i by nie rodziły się wśród członków niebezpieczne idee i dążenia. W Konstytucjach i statutach lokalnych należy określać drogi i słuszne zasady, według których odnośna wspólnota może postulować i przeprowadzać rewizję lub zmianę przepisów prawnych.

 

c/ Ciągłość prawa - czyli wzgląd na tradycję Życie, chociaż różnorodne i zmienne wykazuje jednak ciągłość i spoistość. Zatem przy układaniu naszego życia winniśmy zwracać uwagę na to, aby nie odrzucać owej właściwej tradycji cysterskiej, o jakiej była mowa i zbyt gwałtownie nie przerwać ciągłości życia monastycznego. Szkodliwym jest zachowywać przestarzałe prawa i nieodpowiednie formy , ale również niebezpiecznym byłoby odwracać się od walorów naszej tradycji i w imię odnowy wywracać podstawowe elementy naszego życia. Należy, zatem przy rewizji struktury prawnej czy w nowym prawodawstwie oprzeć się na doświadczeniach minionych wieków, wówczas zachowamy ciągłość naturalną i harmonię z tradycją. Trzeba jednak czuwać nad tym, aby wierność względem tradycji nie prowadziła do immobilizmu i fałszywego bezpieczeństwa i nie czyniła nas nie zauważającymi nowych wymagań życia, czy to w Kościele czy w społeczności świeckiej naszego czasu.

 

d/ Prawa i inne statuty tylko wówczas będą użyteczne w życiu, jeżeli będą stanowić roztropnie możliwą do spełnienia normę działania. Jeżeli bowiem nowe normy nakazują rzeczy zbyt trudne lub obce dzisiejszemu człowiekowi, wówczas albo zachęcają do zaniedbywania przepisów prawnych, albo przez nakładanie zbytniego ciężaru powodują, że nawet ludzie chętni i ochoczy stają się ociężali. Prawo, zatem winno być proste i jasne, aby przez wieloznaczność i niepewność nie zakłócało zwyczajnego biegu życia. Winno zawsze uwzględniać rzeczywistą sytuację naszych klasztorów i ich członków i nie nakazywać tego, co jest obce lub dalekie od form życia tychże klasztorów, a równocześnie nie aprobować niedoskonałości czy błędów. Winno być umiarkowane, raczej pozytywnie wskazujące drogę do dobra niż negatywnie odstraszające od zła tak, żeby mogło być zachowane przez mnichów dobrej woli. Powyższa zasada przypomina również o tym, że niekiedy ową normę działania należy określać nie tyle przez prawa czy przepisy w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale w sposób bardziej odpowiedni przez wskazania bardziej elastyczne, wskazujące wiele możliwych dróg działania.

45. O tych, którzy mylą się w

23-V

25-VIII

27-XI

18-II

 
oratorium

J

eśli ktoś pomyli się w psalmie, w responsorium, w antyfonie albo w lekcji, powinien dla zadośćuczynienia upokorzyć się przed wszystkimi. Gdyby tego nie zrobił, podlega surowszej karze, 2jako że nie chciał naprawić przez pokorę błędu popełnionego przez niedbalstwo. 3Chłopcy za takie przewinienie mają otrzymać chłostę.

Deklaracja  90

90. Warunki życia współczesnego tego domagają się, a Sobór Watykański II postuluje ażeby w przygotowaniu przepisów prawnych lub podejmowaniu decyzji dotyczących całej społeczności, wszyscy jej członkowie mieli jakiś udział. Członkowie, bowiem społeczności nie bez słuszności będą uważać za obce sobie normy życia lub poczynione decyzje, jeżeli wszystko określa się według zdania przełożonych czy kilku radnych. Udział wszystkich może odbywać się w różny sposób i na różnym stopniu /uprzednie zasięganie rady członków i społeczności, głos kapituły konwentualnej, wybór oficjalistów i delegatów, prawo zgłaszania wniosków itd./. Jedno jest zgoła konieczne, ażeby wszędzie i na każdym stopniu struktury Zakonu, ustanowić odpowiednie formy rzeczywistego i czynnego uczestnictwa.

46. O tych, którzy popełnią

24-V

26-VIII

28-XI

19-II

 
jakieś inne uchybienie

K

to przy jakiejkolwiek pracy, w kuchni, w spiżarni, usługując przy stole, w piekarni, w ogrodzie, wykonywując jakieś rzemiosło, albo w jakimkolwiek innym miejscu popełni jakieś uchybienie, 2coś stłucze albo zgubi, albo jakąkowiek inną szkodę wyrządzi, 3powinien  przyjść od razu, do winy się przyznać i z własnej woli zadośćuczynić za błąd swój wobec opata i wspólnoty. 4Jeśli wiadomość u uchybieniu przyniesie ktoś inny, winowajca zostanie surowiej ukarany. 5Jeśli jednak chodzi o grzech ukryty w duszy, niechaj wyjawi go tylko opatowi lub ojcu duchownemu, 6ci zaś powinni umieć leczyć i własne i cudze rany, nie odsłaniając ich niepotrzebnie i nie rozgłaszając.

Deklaracja  91

91. Prawa i inne normy pisane regulują bardziej ogólne i stałe dziedziny życia monastycznego. Układanie życia konkretnego, codziennego i szczegółowe decyzje w wielu rzeczach należą do kompetencji samych przełożonych i oficjalistów. Sprawowanie władzy w naszych czasach jest zapewne dzisiaj trudniejsze i bardziej skomplikowane niż dawniej, tak z powodu nowych okoliczności czasu, jak i z powodu zmienionej postawy człowieka współczesnego wobec powagi władzy.

 

Z jednej strony z powodu bardzo szybkich zmian i rozwoju stanu rzeczy, których to zmian nie da się przewidzieć ani pokierować nimi ogólnymi prawami, wiele spraw wymaga osobistej i szybkiej decyzji przełożonych i to w materiach złożonych, wymagających również często wiedzy technicznej. Z drugiej strony ludzie dzisiejsi sam urząd przełożonego mniejszym darzą szacunkiem, za to często wymagają od przełożonych w zbyt dużym stopniu umiejętności i doskonałości ludzkich, ich błędy i braki osądzają otwarcie i ostro, chcą znać jasno przyczyny wydanego nakazu, niełatwo też okazują posłuszeństwo, jeżeli nakaz sprzeciwia się ich własnemu zdaniu lub osądowi.

 

Urząd sprawujących władzę w społeczności z pewnością jest trudnym, nie jest to jednakże trud na darmo podejmowany. Co więcej, jeśli wypracuje, się odpowiednie formy i metody rządzenia, może on okazać się o wiele bardziej skuteczny niż przedtem w jakimkolwiek czasie. Członkowie, bowiem w naszym wieku bardziej chętni są do szczerej i czynnej współpracy, do uczestnictwa w trosce i staraniu przełożonych o dobro wspólne, lepiej też są przygotowani do tego uczestnictwa.

25-V

27-VIII

29-XI

20-II

 
47. O zwoływaniu na służbę bożą

D

o opata należy troska o zwoływanie mnichów na poszczególne godziny Służby Bożej tak w dzień, jak i w nocy. Może się tym sam zająć, albo powierzyć to zadanie jakiemuś sumiennemu bratu, który dopilnuje, żeby wszystko odbywało się we właściwej porze. 2Psalmy i antyfony niech zaczynają po opacie kolejno ci mnisi, którym to zlecono. 3Śpiewać zaś albo czytać ten tylko może się ośmielić, kto jest w stanie wypełnić to zadanie ku zbudowaniu słuchaczy. 4A niechaj czyni to z pokorą, powagą, bojaźnią i jedynie na rozkaz opata.

Deklaracja  92

92. Nowy sposób wykonywania władzy przełożeństwa urzeczywistnia się, gdy:

 

a/ przełożeni informują członków o sprawach klasztoru lub Zakonu, szczerze i otwarcie przedstawiają im trudności i problemy, pytają ich o zdanie czy propozycje i zapoznają się z nimi,

 

b/ nie odrzucają zdrowej krytyki czy oceny, jak również dokonywania koniecznych ulepszeń,

 

c/ znając złożoność i wielorakość swojego urzędu nie sądzą, że tylko sami mogą wszystko dokonać, lecz zadania te przekazują biegłym spośród podwładnych i korzystają z ich doświadczenia,

 

d/ dają szeroką swobodę działania poszczególnym współbraciom, a zwłaszcza oficjalistom i tym, którym powierza się jakiś szczególny obowiązek, zwracają uwagę na ich zdatność do nałożonego obowiązku, ale równocześnie nie zaniedbują domagać się dokładnego sprawozdania z tego, co zostało powierzone ich trosce lub zlecone do wykonania.

48. O codziennej pracy fizycznej

26-V

28-VIII

30-XI

21-II

 
RB 48,1-9

B

ezczynność jest wrogiem duszy. Dlatego też bracia muszą się zajmować w określonych godzinach pracą ţzyczną i również w określonych godzinach czytaniem duchownym. 2Sądzimy zatem, że podział czasu przypadającego na  obie te czynności powinien być następujący: 3W okresie od Paschy aż do 1 października bracia z rana zakończywszy Prymę będą mniej więcej do godziny czwartej wykonywali te prace, które są niezbędne. 4Od godziny czwartej aż do pory Seksty poświęcą swój czas czytaniu. 5Po Sekście i po zjedzeniu posiłku położą się do łóżek, by odpocząć w całkowitym milczeniu. Gdyby ktoś chciał sobie coś poczytać, niech tak czyta, by innym nie przeszkadzać. 6Nonę odprawią nieco wcześniej, w połowie godziny ósmej, a następnie zajmą się znów niezbędnymi pracami aż do Nieszporów. 7Gdyby zaś warunki miejscowe lub ubós